Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta i ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 grudnia 2013

Jak upiec choinkę z marcepana Kransekake

Pyszny bożonarodzeniowy wypiek o niezwykłym kształcie. Marcepanowa choinka to specjał kuchni skandynawskich.

ciastka na Boże Narodzenie
kransekake

Kransekake podziwiałam na skandynawskich blogach, kojarzyłam jednak raczej z weselami czy wielkimi przyjęciami. Myślałam, że do upieczenia konieczna jest specjalna forma (a raczej zestaw kilku foremek), droga i raczej zbędna w mojej kuchni. Dopiero na sympatycznym blogu My Little Norway, który jest kopalnią wiedzy o Skandynawii, zobaczyłam, że po pierwsze, marcepanowa choinka może być nieduża, a po drugie, spokojnie można ją zrobić bez foremek. Kransekake robi się na raty, bo upieczone ciasto musi poleżeć w zamrażalniku - jest to więc wypiek idealny na gorący przedświąteczny czas.

sobota, 14 grudnia 2013

Pralinki z białej czekolady z migdałami

Wykwintne kuleczki, bez pieczenia, idealne do kawy lub herbaty. Dla dzieci - obtoczone w kolorowej posypce.

praliny z czekolady, praliny bez pieczenia
kulki z białej czekolady

Kolejny przepis z książeczki upolowanej w supermarkecie za kilka złotych i dowód, że dobra książka z przepisami nie musi być sygnowana przez celebrytę czy pretensjonalną blogerkę i kosztować 60 złotych.

piątek, 13 grudnia 2013

Szafranowe bułeczki na dzień świętej Łucji. Lussekatter

Tradycyjne szafranowe bułeczki Lussekatter piecze się w Szwecji w grudniu na dzień świętej Łucji.

bułeczki szafranowe
Lussekatter

Żółtawe od szafranu bułeczki z rodzynkami (Lussebulle) powyginane w esyfloresy. Najpopularniejsze to Lussekatter (koty) w kształcie litery S, ale są także "żołnierzyki", "korony Łucji", a nawet "włosy pastora". Jak wszystkie wypieki drożdżowe, najsmaczniejsze w dniu upieczenia.

13 grudnia, dzień świętej Łucji, kojarzymy ze szwedzkim pochodem dzieci w białych strojach prowadzonym przez dziewczynkę w wianku ozdobionym płonącymi świecami i śpiewaną przez nie włoską pieśnią. Święto obchodzi się zarówno oficjalnie (z transmisją telewizyjną uroczystego orszaku), jak i lokalnie w każdym zakątku kraju. Kult świętej Łucji przywędrował do Skandynawii przez Niemcy właśnie z Włoch, ojczyzny Łucji. Współcześnie jest to po prostu święto światła, preludium Gwiazdki ("lux" to po łacinie światło). Tradycyjnie piecze się tego dnia szafranowe drożdżówki i przygotowuje grzane wino, czyli glögg.

Święto znane było i w dawnej Polsce, 13 grudnia (nie wcześniej!) zaczynano przygotowania do Bożego Narodzenia. Zaś dwanaście kolejnych dni, poczynając od świętej Łucji miało wróżyć pogodę na kolejny rok. Przysłowie "Święta Luca dnia przyrzuca" wywodzi się z czasów kalendarza juliańskiego (przed rokiem 1582), kiedy noc świętej Łucji była najkrótsza w roku. Wierzono, że świat jest wtedy szczególnie narażony na działanie złych mocy, okadzano więc całe gospodarstwo, aby je odegnać.

wtorek, 10 grudnia 2013

Kostki z czekolady bez pieczenia


czekoladowe kostki
kostki z czekolady

Zadaniami z kalendarza adwentowego zaczynamy magiczny grudniowy czas. W mojej kuchni pierwszym zwiastunem  świąt są wypieki - w tym roku mam ochotę na maleństwa - trufle, czekoladki, ptifurki, miniaturowe pierniczki.

Jako pierwsze grudniowe słodycze przygotowałam czekoladowe kostki: łatwe, bez pieczenia, a pyszne tak, że trudno przestać je jeść:) Nazwano je "krówkami", ale nie przypominają tradycyjnych polskich krówek, są gęste od czekolady, ciężkie i sycące. Doskonale komponują się z herbatą.

wtorek, 29 października 2013

Makowe buchty z sosem migdałowym

Drożdżowe bułeczki rodem z kuchni czeskiej

drożdżowe buchty
buchty

Jest w tych puchatych bułeczkach coś kojącego i bezpiecznie domowego. Buchty to pieczone drożdżowe bułeczki rodem z kuchni czeskiej, popularne także w Austrii, niemieckiej Bawarii i Saksonii (tam znane jako Wuchteln, Buchteln lub Rohrnudeln), a gotowane na parze - u nas na Śląsku. Mogą być nadziewane (na przykład powidłami śliwkowymi, makiem a nawet Nutellą) albo nie, często podaje się je polane sosem lub/i oprószone cukrem pudrem. Mogą być duże jak pięść albo małe (dukátové buchtičky).

Próbowałam bucht w Pradze, jednak najlepsze jadłam kilkanaście lat temu u Hawelki w Wiedniu, podobno przygotowywała je osobiście (bardzo już wówczas wiekowa) właścicielka Josefine. W każdym razie rozpływały się w ustach!

Moje buchty są malutkie i zamiast makowego nadzienia, całe piegowate:) Dzięki trzykrotnemu wyrastaniu cudownie puszyste i miękkie. Podaję je z sosem migdałowym albo karmelowym.

wtorek, 24 maja 2011

Jadalne miseczki z ciasta filo

Efektowne i smaczne miseczki z ciasta filo wypełnione kremem czekoladowym

    miseczki koszyczki z ciasta filo phyllo
    miseczki z ciasta filo

    Efektowne, a wcale nie skomplikowane w wykonaniu koszyczki z ciasta filo wypełnione smakowitą masą truflową z wytrawnej i białej czekolady. Lekko schłodzone świetnie się sprawdzają jako deser. Przechowywane w lodówce nie miękną przez kilka godzin. Wbrew pozorom nie kruszą się (aż tak bardzo), można je podać gościom albo na Kinderparty.
    Przepis z książki, o której zapomniałam i właśnie odkrywam ją - z ogromną radością - na nowo: "Czekolada. Wielka Encyklopedia" Christine McFadden i Christine France. To pięknie wydana opowieść o czekoladzie, z przepisami tak ciekawymi i tak pięknie zilustrowanymi, że na pewno niejeden jeszcze pokażę  na blogu.

    poniedziałek, 9 maja 2011

    Baklava, czyli coś ty narobił, Sobieski;)?

    Cienkie płaty ciasta filo, dużo miodu i orzechów - domowa baklava, zapraszam!

      baklava baklawa bakława
      baklava bakława

      Niesamowicie słodka baklava/baklawa/bakława (której jednak, wbrew pozorom, da się zjeść niewyobrażalnie dużo na raz)  kojarzy mi się ze śródziemnomorskimi wakacjami: słońce, klimatyczna kawiarenka tuż nad morzem, kulka lodów i palce upaprane lepkim miodowym sosem...

      Baklavę zostawili na wieczną pamiątkę Grekom, Bułgarom, Ormianom, Albańczykom i kilkudziesięciu innym narodom twórcy imperium osmańskiego, które przez kilkaset lat było jednym z potężniejszych państw ever. Podbiwszy Anatolię i Bałkany, Turcy ostrzyli sobie zęby na kolejne państwa europejskie. Zwycięstwo króla Sobieskiego pod Wiedniem zatrzymało rozwój imperium, w związku z czym w Atenach i Sofii ciasto na baklavę kupimy bez problemu, a w Warszawie trzeba się nieźle nabiegać.

      Baklavę łatwo upiec, pod warunkiem, że ma się ciasto półfrancuskie niezwykłej cienkości - najłatwiej je kupić pod grecką nazwą filo/phyllo, Turcy nazywają je yufka, Albańczycy petë, Serbowie kore, a Bułgarzy kori, a wiekszość tych nazw nawiązuje do wyglądu ciasta, które składa się z cieniutkich, łuszczących się jak kora, płatków.

      niedziela, 1 maja 2011

      Sernik z chałwą i pistacjami

      Pracochłonny, ale absolutnie przepyszny i szalenie efektowny sernik chałwowy z pistacjami

      sernik z chałwą pistacjami kadaifi
      sernik z chałwą
       
      Dla tych, którzy kochają serniki, uwielbiają pistacje i przepadają za chałwą. Czyli dla zdecydowanej większości populacji;) Bardzo efektowny wizualnie i oryginalny smakowo sernik z lewantyńską nutą.

      środa, 2 marca 2011

      Tarta limonkowa. Pełna malych słońc

        tarta z limonki limonkowa z lemonki lemonkowa
        tarta z limonką

        I znowu przepis ze słońcem w tytule. Zgadnijcie, czego mi brakuje?;)

        Nie za słodka, nie za kwaśna. Nie za duża, nie za mała. Radośnie cytrusowa, z nutą kokosa i rumu, ozdobiona seledynowymi słoneczkami. Alternatywa dla pączków na karnawałowe spotkanie. Znika w mgnieniu oka, udowodnione empirycznie. Polecam!

        sobota, 5 lutego 2011

        Muffinki marchewkowe z makiem. Dieta Dukana


        muffiny muffinki marchewkowe dieta Dukana
        muffiny marchewkowe

         Ponieważ dostaję dużo pytań na temat diety Dukana i próśb o nowe przepisy, zapraszam dziś na karnawałowe szaleństwo protalowe. Dukanowskie muffinki, proste, smaczne i nietypowe, bo z marchewką i makowymi piegami;)

        Aby upiec te muffinki, potrzebna będzie mączka kukurydziana (maizena) i płynny lub sproszkowany słodzik przeznaczony do wypieków. Obydwa produkty kupiłam w supermarkecie.

        wtorek, 28 grudnia 2010

        Ciastka owsiane z imbirem i białą czekoladą. Chocolate-Chip-Cookies

        Ciastka owsiane z dodatkiem imbiru i białej czekolady

        ciasteczka owsiane


        ciastka owsiane

        Wyborne owsiane ciasteczka. Piekę je w różnych wersjach, jednak z imbirem i białą czekoladą smakują najbardziej... zimowo. Podobno dobrze się przechowują w słoiku albo metalowej puszce. Podobno:)

        piątek, 24 grudnia 2010

        Pierniczkowanie, choinka i inwazja aniołków:)




        W weekend odbyliśmy tradycyjne Wielkie Pierniczkowanie. Kompletny disaster w kuchni: wszystko oprószone mąką, posklejane ciastem i lukrem, awantury o co atrakcyjniejsze foremki, krzyki, śmiechy. Zawsze po takiej akcji czuję się jak przeciągnięta przez wyżymaczkę, tym bardziej, że pierniczkowaliśmy dwa razy. Niemniej jest to świetna zabawa, a radość i duma dzieciaków z eklektycznych "dzieł" - bezcenne:)


         Ostatnie świąteczne drobiazgi i kruche choineczki z makiem (z tego przepisu plus mak)


        Basler  Läckerli, słynne szwacarskie pierniczki, z przepisu Bei. Zupełnie niepodobne do naszych, bo lekko ciągnące i miękkie. Na zdjęciu obok, mój piernikowy domek w wieczornej odsłonie:)


        Aniołki (z książki "Dzieciaki szykują święta" Beaty z Lawendowego Domu) robiliśmy już drugi raz. Zeszłoroczne zachowałam na pamiątkę, mogliśmy więc podziwiać, jak bardzo rozwinęły się plastycznie moje dzieci od minionych świąt. Aniołki opanowały cały dom: są w łazience, w lodówce, w szafie, a jednego, zupełnie malutkiego, noszę w torebce:)


        Wszystkim Czytelnikom bloga życzę dużo radości, miłości i spokoju w te niezwykłe dni. Oddechu od codzienności, zanurzenia się po uszy w rodzinnej atmosferze. 
        Aby Święta minęły tak, jak chcecie - gwarnie albo w ciszy, tradycyjnie albo minimalistycznie, tłumnie albo kameralnie, wytwornie albo na luzie. 
        Spełnienia wszystkich bożonarodzeniowych życzeń - osobistych, mailowych, smsowych, pocztówkowych, telefonicznych - i niewypowiedzianych marzeń mieszkających w Waszych sercach.
        Przeniesienia odrobiny świątecznej magii na zwykłe szare dni. Zapamiętania tego, co w Boże Narodzenie 2010 było niezwykłe, co Was chwyciło za serce.

        Dziękuję za coraz liczniejsze odwiedziny, motywujące komentarze, ciekawe maile. Rok pisania bloga był wspaniałą przygodą, wiele się nauczyłam, zaczęłam systematycznie czytać inne, często wspaniałe i inspirujące blogi. 
        Blogowanie to dawanie, dzielenie się z innymi swoim życiem, ale i branie: pomysłów, natchnienia, pozytywnej energii.

        Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia po świętach:) 

        sobota, 18 grudnia 2010

        Christmas Rocky Road Nigelli Lawson

        Deser bez pieczenia z duża ilością czekolady, ciasteczkami migdałowymi, orzechami i piankami marshmallow

        ciasto christmas rocky road bez pieczenia z piankami marshmallow
        christmas rocky road

        Ciasto, które dziś pokazuję zachwyciło mnie w programie telewizyjnym i postanowiłam zaryzykować, chociaż miałam obawy, czy nie będzie ulepkowato słodkie. JEST słodkie. Ale tak pyszne, że na pewno zrobię je jeszcze nie raz:)

        Świąteczna wersja popularnego brytyjskiego ciasta rocky road skusiła mnie ciasteczkami amaretti i dużą ilością czekolady. Deser jest niezwykle prosty i szybki, bez pieczenia. Niesamowicie smaczny. I bardzo, ale to bardzo, bardzo, bardzo_bardzo słodki. Dla moich dzieci i męża w sam raz:) Ja jestem w stanie zjeść jedną porcję dziennie. Polecam zatem na kinderparty albo wyjątkowym łasuchom.

        wtorek, 14 grudnia 2010

        Przed-Świątecznie



        Tyle się dzieje, że nie nadążam z wstawianiem zdjęć i tekstów na bloga:) Dzisiaj zatem hurtowo grudniowa relacja zdjęciowa i tylko jeden, zupełnie nie_świąteczny, przepis.
        Dni gdzieś mi uciekają, między kolejnym ciastem, imprezą w przedszkolu, podziwianiem świątecznych dekoracji na Trakcie Królewskim, wybieraniem prezentów, ubieraniem choinki, robieniem i wysyłaniem kartek, lepieniem łańcuchów i aniołków... To miłe, po gnuśnym i nudnym listopadzie.

        W zeszłym tygodniu upiekłam i ozdobiłam chatkę z piernika. Bardzo jestem z siebie dumna, bo nie było to łatwe! Zrobiłam ją dokładnie według instrukcji Dorotus, nie będę więc wklejała przepisu, jedynie kilka moich uwag:

        - czas pieczenia: piekłam co najmniej 2 razy dłużej (w podanej temperaturze, z termoobiegiem)
        - składniki: ponieważ nie mam zamiaru jeść tego domku dałam sztuczny miód, margarynę, a ciemny cukier zastąpiłam zwykłym (dla koloru dałam po prostu łyżkę kakao)
        - w związku z tym, że ciasto rośnie, poszczególne elementy trzeba kłaść w sporej od siebie odległości
        - po wyjęciu pierniki są, jak Dorotus napisała, miękkie, warto je wtedy ostrym nożem przyciąć jeszcze raz wg szablonu (podczas pieczenia "puchną" także wszerz), trzeba to zrobić dość szybko, bo twardnieją w ciągu kilku minut. Potem warto je obciążyć książkami, bo lubią się wyginać
        - mnie stanowczo lepiej kleiło się karmelem, luker nie chciał zastygnąć, a kiedy już mi się wydawało, że jest twardy, domek się spektakularnie rozpadł i jedna ściana pękła (musiałam dopiekać, warto więc zostawić na wszelki przypadek trochę ciasta). Dorotus napisała, że jej karmel za szybko zastygał, poradziłam sobie z tym tak, że zrobiłam karmelu dużo (na małej patelni) i zanurzałam w nim brzegi, a kiedy to już nie było możliwe, lałam go cienkim strumieniem na piernikowe ściany. Łączenia można potem zamaskować lukrem ("śniegiem")
        - wszelkie chropowatości, nierówności ścian, które utrudniają klejenie, można delikatnie zdrapać nożem
        - domek ozdobiłam cukrowymi śnieżynkami

        Oprócz grudniowego projektu December Daily, prawie codziennie robię coś scrapowego, notesy, kartki, ramki na zdjęcia...



        W weekend upiekłam przepyszne, mięciutkie i aromatyczne Lebkuchen, czyli pierniczki w typie Katarzynek, również z bloga Moje Wypieki. Zniknęły błyskawicznie:)


        I na koniec ciastka z zupełnie innej beczki, twarogowe babeczki Billa Grangera. Fantastycznie pyszne małe serniczki - polecam gorąco! Maliny świetnie się komponują z twarogiem, podobnie jak w słynnym sernikobrownie.


        Sernikowe babeczki
        (18 sztuk wielkości muffinków)

        100 g ciasteczek razowych lub kruchych, 60 g mielonych migdałów, 50 g masła, 400 g twarogu, 100 ml kwaśnej śmietany, 100 g drobnego cukru, 1 średnie jajko, 1 żółtko, pół łyżeczki naturalnego cukru waniliowego, 1 łyżka skórki startej z cytryny, 50 g malin (użyłam mrożonych), cukier puder.

        Piekarnik rozgrzałam do 160 stopni. Masło stopiłąm w małej miseczce.. Ciasteczka rozkruszyłam (wsypałam je do foliowego woreczka i zmiażdżyłam tłuczkiem), wymieszałam z migdałami i stopionym masłem. Po jednej łyżce masy włożyłam do silikonowych foremek do muffinów, lekko ugniotłam i wstawiłam do lodówki. Zmiksowałam twaróg, śmietanę i cukier, potem dodałam jajko, żółtko, wanilię i skórkę cytrynową, dokładnie ubijając po dodaniu każdego składnika. Masę rozłożyłam do foremek, na wierzchu ułożyłam po 2-3 maliny. Piekłam około 40 minut. Po ostudzeniu wstawiłam na godzinę do lodówki. Przed podaniem oprószyłam cukrem pudrem.
        • skórkę startą z limetki z oryginalnego przepisu zastąpiłam cytrynową, zamiast drobnego cukru użyłam cukru pudru
        • wykorzystałam twaróg President i ukwaszoną śmietanę z Łowicza
        • babeczki można przybrać świeżymi malinami
        • użyłam ciasteczek Digestive
        • przepis wg książki "Nakarm mnie" Billa Grangera
        • wg książki są to proporcje na 12 babeczek, mnie wyszło 18

        piątek, 10 grudnia 2010

        Panettone Marthy Stewart

        Włoska babka panettone, nie tylko na Boże Narodzenie!


        ... a ściślej ze świątecznego numeru magazynu "Living" Marthy. Autorem przepisu jest bowiem właściciel The SoNo Baking Company & Café, John Barricelli. Panettone kupowałam do tej pory gotowe, w tekturowych pudełkach albo pięknie ozdobionych puszkach. Bardzo lubię tę mediolańską świąteczną babkę pełną bakalii.
        Upiekłam, na spróbowanie, jedno ciasto, z połowy porcji. Nie miałam wysokiej papierowej foremki, więc tortownicę wyłożyłam folią aluminiową złożoną podwójnie, zostawiając wysoki na kilkanaście centymetrów brzeg (panettone bardzo wyrasta). Ciasto jest smaczne, z wyraźną pomarańczową nutą. Ni to keks, ni to babka drożdżowa - smak niebanalny i wielce bożonarodzeniowy. Świeża, domowa, jeszcze letnia babka smakuje cudownie. Przepis lekko zmodyfikowałam, jak zwykle;)
        Buon appetito!

        poniedziałek, 6 grudnia 2010

        Orzechowe ciastka z marcepanem


        ciastka z marcepanem orzechowe ciasteczka
        orzechowe ciastka z marcepanem

        Czas pędzi jak szalony! Ale to dobrze, coraz bliżej Święta i coraz bliżej... wiosna:) Dziś Mikołajki, więc szykuję dla moich skrzatów niespodziankę - wyjątkowo nie w sobotę lecz w poniedziałek dostaną Coś Słodkiego. Orzechowe kwadraciki z pysznym nadzieniem i lukrem, udekorowane marcepanowymi wycinankami. Wykonanie ich zajęło mi trochę czasu, ale uwierzcie - nie żałuję:) Właśnie zjadam piąty kwadracik, popijając kawą i podczytując książkę, którą mi rano podrzucił do buta pewien siwy brodacz w czerwonym ubranku. Ho ho ho!

        środa, 1 grudnia 2010

        Cynamonowe gwiazdki

        Cynamonowe ciasteczka bez dodatku mąki, zastępują ją mielone migdały

        gwiazdki ciastka ciasteczka cynamonowe bez mąki
        gwiazdki cynamonowe

        Z ulgą żegnam ponury, przechorowany listopad. Papa, brzydalu;)

        Zaczynamy przygotowania do Świąt! Czuję, że przetestuję w grudniu całe mnóstwo wspaniałych bożonarodzeniowych przepisów:) Wieczory będziemy spędzać na czytaniu tych wszystkich grzejących serce świątecznych ksiaąek, od których uginają się półki w dziecięcych pokojach. A kiedy znajdziemy wolną chwilkę - wytniemy, namalujemy, ulepimy, skleimy adwentowe dekoracje.


        Oj będzie się działo!:)))

        Na początek ciasteczkowego szaleństwa tradycyjne niemieckie cynamonowe gwiazdeczki, Zimtsterne. Zawsze się udają i obłędnie smakują. Bardzo proste w wykonaniu, nie zawierają mąki.

        niedziela, 7 listopada 2010

        Brioche. Brioszki na podwieczorek


        bioche drożdżowa brioszka


        Na podwieczorek. Albo na śniadanie, jeśli ciasto schowasz wieczorem do lodówki, a rano wstaniesz na tyle wcześnie, by zdążyło wyrosnąć. Brioszki to francuski wypiek przypominający naszą chałkę, ale bardziej puchaty i lżejszy, słodkawo-maślany w smaku.

        Najsmaczniejsze są bardzo świeże, wręcz jeszcze ciepławe, z masłem, dżemem, miodem, twarożkiem lub - jak radzi autorka bloga, z którego zaczerpnęłam przepis - z gęstym jogurtem greckim.  Można je piec w keksówce albo w foremkach muffinkowych. Pycha - gorąco polecam!

        środa, 3 listopada 2010

        Odchudzający tort podwójnie czekoladowy

        Tort oczywiście nie odchudza, ale i nie tuczy za bardzo, bo jest o wiele mniej kaloryczny od tradycyjnego.

        tort czekoladowy z burakami



        Tort oczywiście nie odchudza:), ale jeśli jesteś na diecie i śnisz po nocach o czymś naprawdę BARDZO, ale to bardzo słodkim, jest dobrym sposobem na ukojenie tej tęsknoty. Jeden kawałek to około 300 kcal, nie tak mało, ale o wiele mniej niż podobny tort w wersji tradycyjnej. Jestem zwolenniczką teorii, że osoby chudnące nie powinny się umartwiać. Czasem po prostu trzeba i już. A jeśli "trzeba", to warto wybrać mądrze, żeby potem nie płakać.

        Tort jest praco- i czasochłonny, ale warto. Naprawdę warto, powiadam:)

        niedziela, 31 października 2010

        Pajęczynowe muffiny na Halloween


        macaprese

        Macabrese (albo Macaprese), czyli halloweenowa makabryczna sałatka Caprese;)


        Diti di strega, czyli Paluszki Wiedźmy (i żelkowe sztuczne szczęki z Lidla)


        pajęczynowe muffiny na Halloween
        pajęczynowe muffiny na Halloween

        Halloween zasadniczo jest mi świętem obcym kulturowo, ale bardzo mi się podobają dyniowo-jesienne ozdoby i śmieszno-straszne potrawy halloweenowe (mnóstwo inspiracji można znaleźć na amerykańskich portalach, np. u Marthy Stewart). Postanowiłam więc w tym roku urządzić malutkie, rodzinne, Halloween Party. Przygotowywanie makabrycznych dań sprawiło mi ogromną frajdę:)