Bardzo smaczna sałatka z burzliwą historią. Sałatka rosyjska wchodzi w skład hiszpańskich tapas. Można ją podać na kolację, sprawdzi się także na przyjęciu.
 |
| tapas sałatka rosyjska |
Chociaż na pierwszy rzut oka nie kojarzy się z Rosją, faktycznie wymyślono ją w tym kraju i to już w latach 60. dziewiętnastego wieku. Mieszaninę gotowanych ziemniaków, warzyw i mięs polaną sosem majonezowym skomponował szef kuchni moskiewskiej restauracji Hermitage, Belg
Lucien Olivier. Właściwa (ale rzadko używana) nazwa sałatki to zatem sałatka Oliviera (
салат Оливье). Oryginalnej receptury Olivier strzegł jak oka w głowie, ale wiadomo, że w skład sałatki wchodziły między innymi ozorek, kapary, wędzona kaczka, kawior, mięso cietrzewia i kawałki langusty. Była więc niezwykle wytwornym i kosztownym daniem. Recepturę skradł Olivierowi kucharz Iwanow, który wkrótce serwował sałatkę pod zmienioną nazwą i taniej w innej restauracji, a potem przepis po prostu sprzedał (świnia!;)). Tak czy siak, to co dzisiaj jemy jako sałatkę rosyjską, bliższe jest wersji Iwanowa.
Szczególnie popularna jest jako przekąska/meze w Turcji (często pod nazwą sałatka amerykańska), na Bałkanach (
руска салата), w Grecji, a także w Iranie. W Hiszpanii wchodzi w skład tapas jako
ensaladilla rusa.
Burzliwe dzieje przepisu i niebywałą karierę tej na oko zupełnie zwyczajnej sałatki można zrozumieć dopiero wtedy, kiedy się jej spróbuje. Jest po prostu pyszna! Trzeba jednak pamiętać, że oprócz majonezu i niektórych składników nic jej nie łączy z naszą sałatką jarzynową - składniki nie mogą być zbyt miękkie czy - o zgrozo - przegotowane. Są jędrne (niemal al dente) i bardzo delikatnie wymieszane przed samym podaniem na stół.