Delikatne kruche ciasto, lekki krem i pyszne maliny
![]() |
tarta z malinami |
Prosty a bardzo efektowny deser. Spód z kruchego ciasta można przygotować wcześniej. Na kremie z serka mascarpone położyłam maliny (pysznie smakują także truskawki, jeżyny, jagody, borówki amerykańskie, porzeczki). Można upiec jedną dużą tartę albo małe i poręczniejsze tartoletki. Smakują tuż po upieczeniu albo schłodzone w lodówce.
Przepis na podstawie książki Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego".
Malinowe tartoletki z serkiem mascarpone
(5 mini tart o średnicy 10 cm)
60 g masła, szczypta soli, 125 g mąki pszennej, 1 żółtko, 1 łyżka zimnego mleka lub wody, 250 g serka mascarpone, 50 ml śmietanki (użyłam 30%), pół laski wanilii lub kilka kropli esencji waniliowej/olejku waniliowego, 1-2 łyżki cukru, 30 ładnych malin (lub odpowiednia ilość innych owoców), kilka listków mięty, 1 łyżka sosu malinowego.
Z masła, mąki, żółtka, mleka i szczypty soli szybko zagniotłam kruche ciasto. Foremki wysmarowałam masłem i wylepiłam ciastem, a potem wstawiłam do zamrażalnika na pół godziny. Upiekłam przez 12 minut w piekarniku podgrzanym do 180 stopni. W misce zmiksowałam mascarpone, miąższ wyskrobany z przeciętej wzdłuż laski wanilii, cukier i śmietankę. Krem rozsmarowałam na wystudzonych minitartach, rozłożyłam owoce. Każdą malinę posmarowałam sosem malinowym przy pomocy kuchennego silikonowego pędzelka. Tarteletki ozdobiłam listkami mięty.
- zamiast sosu malinowego (ja miałam Dr Oetkera) można, jak Jamie, użyć dżemu podgrzanego z odrobiną wody
- w oryginalnym przepisie do kremu dodaje się łyżkę grappy, ja zrezygnowałam ze względu na dzieci
- Jamie zrobił tartę z jeżynami
- ciasto możesz zrobić z całego jajka, jednak samo żółtko sprawia, że jest ono bardziej kruche. Ciasto należy bardzo szybko zagnieść, zbyt długo wyrabiane staje się po upieczeniu zwarte i gumiaste, a nie kruche.

Ślicznie i pysznie.
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia,a tartoletki muszą być wyśmienite;))
OdpowiedzUsuńPyszne letnie babeczki, aż sie do nich musiałam uśmiechnąć:)
OdpowiedzUsuńAleż pyszności !!!!
OdpowiedzUsuńOj kusisz kusisz. Cudowne tarteletki!
OdpowiedzUsuńcudne są
OdpowiedzUsuńja też lubię wersje mini.. niemal we wszystkim
niedawno robiłam z truskawkami i budyniem, również polecam :) a z malinami koniecznie musze zrobić!
OdpowiedzUsuńpysznosci!!! ale bym sobie schrupala taka jedna:)
OdpowiedzUsuńPyszotka, ja wolę w wersji mini, tak na trzy gryzki:-)
OdpowiedzUsuńPzdr
Doris
Wyglądają efektownie i apetycznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję w imieniu tartoletek za uznanie:) Wczoraj zrobiłam z borówkami amerykańskimi i malinami, też pyszne! W wersji mini są zdecydowanie fajniejsze, no i nie trzeba ich kroić (a nie jest to łatwe w przypadku tart:). Pozdrawiam i dziękuję zaodwiedziny i komentarze
OdpowiedzUsuńPiekne letnie ciasteczka, na pewno wyprobuje
OdpowiedzUsuńa mnie się tak chciało dziś malin i odłożyłam , bo wyglądały nieciekawie ... kupiłam za to konfiturę z malin :)
OdpowiedzUsuńMiło znowu u Ciebie gościć Lady Ago :)
Pyszne są te tartoletki! Jadłam z truskawkami nad morzem. Niebo w gębie po prostu. xD ;);*** i taanie są na dodatek.:)
OdpowiedzUsuń