niedziela, 22 grudnia 2013

Śledzie w oleju z cebulką. Klasyczne i najlepsze

Klasyczna polska potrawa wigilijna: śledzie w oleju z cebulką. Prosty niezapomniany smak.

śledzie na Boże Narodzenie, śledzie na Wigilię
śledzie w oleju

Bez dodatków, tylko z olejem i cebulką, najbardziej klasyczne z klasycznych. Bez rodzynek, curry, kawy, przecieru pomidorowego i innych dziwacznych dodatków. Ostatecznie od czasu do czasu mogą być położone na plasterkach pieczonych buraków i posypane pokrojonymi w zapałkę jabłkami - stają się wtedy wykwintną przystawka pod czystą wódeczkę.

niedziela, 15 grudnia 2013

Jak upiec choinkę z marcepana Kransekake

Pyszny bożonarodzeniowy wypiek o niezwykłym kształcie. Marcepanowa choinka to specjał kuchni skandynawskich.

ciastka na Boże Narodzenie
kransekake

Kransekake podziwiałam na skandynawskich blogach, kojarzyłam jednak raczej z weselami czy wielkimi przyjęciami. Myślałam, że do upieczenia konieczna jest specjalna forma (a raczej zestaw kilku foremek), droga i raczej zbędna w mojej kuchni. Dopiero na sympatycznym blogu My Little Norway, który jest kopalnią wiedzy o Skandynawii, zobaczyłam, że po pierwsze, marcepanowa choinka może być nieduża, a po drugie, spokojnie można ją zrobić bez foremek. Kransekake robi się na raty, bo upieczone ciasto musi poleżeć w zamrażalniku - jest to więc wypiek idealny na gorący przedświąteczny czas.

sobota, 14 grudnia 2013

Pralinki z białej czekolady z migdałami

Wykwintne kuleczki, bez pieczenia, idealne do kawy lub herbaty. Dla dzieci - obtoczone w kolorowej posypce.

praliny z czekolady, praliny bez pieczenia
kulki z białej czekolady

Kolejny przepis z książeczki upolowanej w supermarkecie za kilka złotych i dowód, że dobra książka z przepisami nie musi być sygnowana przez celebrytę czy pretensjonalną blogerkę i kosztować 60 złotych.

piątek, 13 grudnia 2013

Szafranowe bułeczki na dzień świętej Łucji. Lussekatter

Tradycyjne szafranowe bułeczki Lussekatter piecze się w Szwecji w grudniu na dzień świętej Łucji.

bułeczki szafranowe
Lussekatter

Żółtawe od szafranu bułeczki z rodzynkami (Lussebulle) powyginane w esyfloresy. Najpopularniejsze to Lussekatter (koty) w kształcie litery S, ale są także "żołnierzyki", "korony Łucji", a nawet "włosy pastora". Jak wszystkie wypieki drożdżowe, najsmaczniejsze w dniu upieczenia.

13 grudnia, dzień świętej Łucji, kojarzymy ze szwedzkim pochodem dzieci w białych strojach prowadzonym przez dziewczynkę w wianku ozdobionym płonącymi świecami i śpiewaną przez nie włoską pieśnią. Święto obchodzi się zarówno oficjalnie (z transmisją telewizyjną uroczystego orszaku), jak i lokalnie w każdym zakątku kraju. Kult świętej Łucji przywędrował do Skandynawii przez Niemcy właśnie z Włoch, ojczyzny Łucji. Współcześnie jest to po prostu święto światła, preludium Gwiazdki ("lux" to po łacinie światło). Tradycyjnie piecze się tego dnia szafranowe drożdżówki i przygotowuje grzane wino, czyli glögg.

Święto znane było i w dawnej Polsce, 13 grudnia (nie wcześniej!) zaczynano przygotowania do Bożego Narodzenia. Zaś dwanaście kolejnych dni, poczynając od świętej Łucji miało wróżyć pogodę na kolejny rok. Przysłowie "Święta Luca dnia przyrzuca" wywodzi się z czasów kalendarza juliańskiego (przed rokiem 1582), kiedy noc świętej Łucji była najkrótsza w roku. Wierzono, że świat jest wtedy szczególnie narażony na działanie złych mocy, okadzano więc całe gospodarstwo, aby je odegnać.

czwartek, 12 grudnia 2013

Jak zrobić domek z piernika

Piękna bożonarodzeniowa ozdoba domu: domek z piernika  

domek z piernika
piernikowy domek

Kilka godzin harówki, ale jaka satysfakcja:) Piernikowy domek do ozdoby, nie do zjedzenia. Może być ascetycznie elegancki, jak u Dorotus z Moich Wypieków (z której przepisu korzystam) albo radośnie kolorowy - ozdobiony różnobarwnymi drażetkami, posypką lub lukrem w kilku barwach. Dzieci mogą pomagać w pracy nad budową domku albo (jak u mnie, bo boję się skakania wokół wrzącego karmelu) zrobić dekoracje.

Pierwszy domek upiekłam, rysując sobie na kartce schemat, według którego wykroiłam ciasto po rozwałkowaniu. W zeszłym roku jednak kupiłam wykrojniki Tescomy w kształcie pasterskiej chatki, które znacznie uprościły pracę.
Ponieważ piernikowego domku się nie je (u nas stoi kilka miesięcy, zazwyczaj do którejś z licznych przeprowadzek), nie ma sensu piec go ze "szlachetnych" droższych składników jak prawdziwy miód, masło, cukier muscovado.


 

Piernikowy domek

(jeden domek plus dekoracje)

600 g mąki pszennej, 250 g margaryny, 200 g cukru , 7 łyżek sztucznego miodu, 1,5 - 2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej,5 łyżeczek przyprawy korzennej do piernika, 1 łyżka kakao.
Do garnuszka włożyłam margarynę, cukier, miód. Podgrzałam, do rozpuszczenia cukru i masła, mieszając od czasu do czasu. Zdjęłam z palnika, lekko przestudziłam. Do misy miksera wsypałam mąkę, sodę, przyprawy, wymieszałam. Dodałam przestudzoną miksturę maślano-cukrową. Zmiksowałąm na gładką masę. Jeśli masa będzie zbyt sypka można dodać łyżkę miodu.
Masę piernikową wałkowałam na grubość 4 - 5 mm (grubsze ściany są solidniejsze). Wycinałam ściany domu i dach z przygotowanych szablonów. Można wycinać na lekko oprószonej mąką powierzchni, następnie przenosić na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Piekłam w temperaturze 180ºC przez około 25 minut z termoobiegiem. Brzegi powinny się zacząć wyraźnie brązowić. Wyrównałam brzegi ciasta nożem* następnie przełożyłam na kratkę, do wystudzenia i stwardnienia.
  • przepis Doroty, zmodyfikowany (patrz: niżej)
  • czas pieczenia: piekłam co najmniej 2 razy dłużej niż Dorotus (ona zaleca 12 minut), ale to pewnie zależy od piekarnika, więc trzeba podglądać przez szybkę;)
  • składniki: ponieważ domek służy li tylko dekoracji, użyłam sztuczny miód, margarynę, a ciemny cukier muscovado zastąpiłam zwykłym (dla koloru dałam łyżkę kakao)
  • w związku z tym, że ciasto rośnie, poszczególne elementy trzeba kłaść do pieczenia w sporej od siebie odległości
  • * po wyjęciu z piekarnika ciasto jest miękkie, można je wtedy ostrym nożem przyciąć jeszcze raz wg szablonu (podczas pieczenia "puchnie" także wszerz), trzeba to zrobić dość szybko, bo twardnieje w ciągu kilku minut. Potem należy elementy domku obciążyć książkami, bo lubią się wyginać
  • najważniejsza modyfikacja, to klejenie nie lukrem, ale karmelem. Lukier nie chciał zastygnąć, a kiedy już mi się wydawało, że jest twardy, domek się spektakularnie rozpadł i jedna ściana pękła (musiałam dopiekać, warto więc zostawić na wszelki przypadek trochę ciasta). Aby karmel nie zastygał zbyt szybko, zrobiłam go dużo (na patelni), trzymałam na płycie kuchenki i zanurzałam w nim całe brzegi domku, a kiedy to już nie było możliwe, lałam cienkim strumieniem na piernikowe ściany. Łączenia można potem zamaskować lukrem ("śniegiem"). Uwaga na dłonie, oparzenie karmelem jest bolesne:(
  • wszelkie chropowatości, nierówności ścian, które utrudniają klejenie, można delikatnie zdrapać nożem
  • do wycięcia pierniczkowego szałasu/chatki użyłam zestawu Tescoma Delícia Gingerbread Chalet Cookie Cutters Set
piernikowy domek, piernikowy dom
domek z piernika
 

wtorek, 10 grudnia 2013

Kostki z czekolady bez pieczenia


czekoladowe kostki
kostki z czekolady

Zadaniami z kalendarza adwentowego zaczynamy magiczny grudniowy czas. W mojej kuchni pierwszym zwiastunem  świąt są wypieki - w tym roku mam ochotę na maleństwa - trufle, czekoladki, ptifurki, miniaturowe pierniczki.

Jako pierwsze grudniowe słodycze przygotowałam czekoladowe kostki: łatwe, bez pieczenia, a pyszne tak, że trudno przestać je jeść:) Nazwano je "krówkami", ale nie przypominają tradycyjnych polskich krówek, są gęste od czekolady, ciężkie i sycące. Doskonale komponują się z herbatą.

wtorek, 26 listopada 2013

Kanapki z trzema pastami na śniadanie

Kanapki z trzema pastami, świetne na śniadanie. Moja ulubiona to pasta z makreli z cebulką.

pasta z makreli
 
Odkąd jem cztery posiłki dziennie stosując żywienie strukturalne, mam problem. Rano, wiadomo, owsianka. Obiad jem normalny, tyle, że raczej z kaszą i makaronem razowym, niż z ziemniakami. Na kolację piję sycące i zdrowe koktajle. Ale co z drugim śniadaniem?
Tradycyjna kanapka z żytniego pełnoziarnistego chleba z twarogiem czy wędliną syci i smakuje, ale ileż można. Sałatka? Tak, ale nie codziennie. Więc co? Inspracji szukam wszędzie - w czasopismach, książkach kucharskich, restauracjach.
Piętrowe kanapki z pumpernikla zobaczyłam w programie telewizyjnym i bardzo mi posmakowały. Są kolorowe, zdrowe i niebanalne. Można gościom, można na kolację. Pikantna pasta z makreli, łagodna pasta z twarożku i orzeźwiająca pasta z suszonych pomidorów - tercet idalny. Wszystkie pasty można oczywiscie przygotowywać i jeść osobno.

wtorek, 29 października 2013

Makowe buchty z sosem migdałowym

Drożdżowe bułeczki rodem z kuchni czeskiej

drożdżowe buchty
buchty

Jest w tych puchatych bułeczkach coś kojącego i bezpiecznie domowego. Buchty to pieczone drożdżowe bułeczki rodem z kuchni czeskiej, popularne także w Austrii, niemieckiej Bawarii i Saksonii (tam znane jako Wuchteln, Buchteln lub Rohrnudeln), a gotowane na parze - u nas na Śląsku. Mogą być nadziewane (na przykład powidłami śliwkowymi, makiem a nawet Nutellą) albo nie, często podaje się je polane sosem lub/i oprószone cukrem pudrem. Mogą być duże jak pięść albo małe (dukátové buchtičky).

Próbowałam bucht w Pradze, jednak najlepsze jadłam kilkanaście lat temu u Hawelki w Wiedniu, podobno przygotowywała je osobiście (bardzo już wówczas wiekowa) właścicielka Josefine. W każdym razie rozpływały się w ustach!

Moje buchty są malutkie i zamiast makowego nadzienia, całe piegowate:) Dzięki trzykrotnemu wyrastaniu cudownie puszyste i miękkie. Podaję je z sosem migdałowym albo karmelowym.

poniedziałek, 21 października 2013

Brukselki w boczku nadziewane serkiem czosnkowym

Nietypowa przystawka, brukselki nadziane serkiem śmietankowym, owinięte boczkiem i upieczone. Jeśli wciąż pamiętasz gorzkawe i rozgotowane na paćkę w kolorze khaki brukselki z przedszkola, po zjedzeniu tego dania zmienisz zdanie!

brukselka brukselki pieczone Masterchef
brukselka pieczona

 Małe zielone kapustki należą do warzyw kontrowersyjnych - jedni je lubią, inni nienawidzą. Odkąd zaczęłam brukselkę piec albo dusić, zamiast gotować, stała się jesiennym hitem mojej kuchni. A może to jest tak, że do brukselki (podobnie jak do szpinaku i wątróbki) trzeba dorosnąć?



Przepis Whitney Miller z książki "Modern Hospitality. Simple Recipes with Southern Charm". Whitney przeszła jak burza przez pierwszego amerykańskiego Masterchefa, wygrała ćwierć miliona baksów (za które otworzyła kawiarnię) i wydała książkę kucharską. Jak nie oglądam telewizji (a już szczególnie wszelkiego rodzaju konkursów tanecznych, śpiewaczych i kucharskich), tak - złożona zeszłej zimy przeziębieniem - obejrzałam cały sezon z wypiekami. Co za emocje:)
Książka Whitney, którą przyniósł mi domyślny Mikołaj;), to zbiór klasycznych (ale z nowoczesną nutą) przepisów na dania południowych Stanów (autorka pochodzi z Mississippi) i jest orzeźwiająco inna od mielących w zasadzie w kółko to samo Nigelli, Sophie i innych celebryckich kuchmistrzów.