<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448</id><updated>2012-01-24T18:07:23.719+01:00</updated><category term='ryby'/><category term='czytelnia'/><category term='warzywa'/><category term='kuchnia polska'/><category term='Mazowsze'/><category term='piekarnia'/><category term='słowa'/><category term='obrazy'/><category term='Bill Granger'/><category term='events'/><category term='Jamie Oliver'/><category term='Leila Lindholm'/><category term='back to basics'/><category term='USA'/><category term='smaczne lektury'/><category term='owocowo'/><category term='albumy'/><category term='obiadowo'/><category term='Grecja'/><category term='świat na talerzu'/><category term='Nigella Lawson'/><category term='scrapbooking'/><category term='małe co nieco'/><category term='orientalnie'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='miasto moje'/><category term='Skandynawia'/><category term='na słodko'/><category term='hits for kids'/><category term='ciasta i ciasteczka'/><category term='Wielkanoc'/><category term='Martha Stewart'/><category term='dieta Dukana'/><category term='Włochy'/><category term='España'/><category term='Gran Canaria'/><category term='napoje'/><title type='text'>Nieco Dziennik</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>145</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2030722878526633248</id><published>2011-06-03T16:41:00.000+02:00</published><updated>2011-06-03T16:41:43.609+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Lekko, smacznie i na luzie. Letni obiad</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-E_WoAlPDAy4/TejxGIelMoI/AAAAAAAABR8/Swdw9SplTmE/s1600/vegs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-E_WoAlPDAy4/TejxGIelMoI/AAAAAAAABR8/Swdw9SplTmE/s640/vegs.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszmy się młodymi warzywami, póki są:) Delikatne tak bardzo, że aż słodkie, pyszne na surowo nie mniej niż pieczone. Nie gotuję ich, tylko piekę, żeby nie stracić, nie zmarnować tego wspaniałego smaku. Czy kochałabym szparagi, młode ziemniaki, młodą kapustę równie mocno, gdyby były dostępne przez cały rok? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mało mam ostatnio czasu na gotowanie, jeszcze mniej na fotografowanie jedzenia, a zupełnie już go nie starcza na blogowanie. Dlatego dziś pokazuję po prostu nasz zwyczajny późnowiosenny obiad z pieczonych młodych ziemniaków, włoszczyzny i szparagów. Do tego "odchudzający" sos jogurtowy. Może być mięso, jeśli bez niego nie wyobrażacie sobie obiadu. Ale równie dobrze pasuje jajko sadzone albo... nic. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banał do kwadratu, ale tęsknię do tych smaków przez jedenaście miesięcy i staram się nimi nacieszyć na zapas:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pieczone młode jarzyny z sosem jogurtowo-ziołowym&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(nie podaję dokładnych proporcji, zależą od apetytu i upodobań)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;młode ziemniaki, szparagi, młoda włoszczyzna (marchewka, seler, por), oliwa z oliwek, jogurt typu greckiego, świeże zioła (użyłam mięty, bazylii i koperku), opcjonalnie młody czosnek, sól i pieprz, sok cytrynowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa umyłam szczoteczką, szaragi obrałam (białe - zielonych nie trzeba). Pokroiłam na kawałki zbliżonej wielkości. Dłonie zwilżyłam oliwą i wymieszałam warzywa tak, aby były nią pokryte. Ułożyłam w naczyniu żaroodpornym i piekłam w temperaturze 180 stopni około pół godziny. W międzyczasie przygotowałam sos: jogurt wymieszałam ze zmiażdżonym czosnkiem, sokiem cytrynowym i posiekanymi ziołami.&lt;br /&gt;Warzywa podałam z sosem, ayranem (napój turecki i bliskowschodni, u mnie z maślanki i zimnej, przegotowanej wody w proporcjach trzy do jednego, przyprawiony solą i pieprzem) i sałatką z młodego szpinaku (z winegretem i prażonymi pestkami słonecznika).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne dania gościły na moim blogu w zeszłym roku:&lt;b style="color: red;"&gt; &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/06/mode-warzywa-z-piekarnika.html"&gt;pieczone młode warzywa&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; i&lt;/span&gt;&lt;b style="color: red;"&gt; &lt;a href="http://www.blogger.com/goog_263718028"&gt;pieczone szparagi.&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BxVT65NUGuU/TejxKAh3HbI/AAAAAAAABSA/fheHCjCF_G8/s1600/vegs2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-BxVT65NUGuU/TejxKAh3HbI/AAAAAAAABSA/fheHCjCF_G8/s640/vegs2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/05/pieczone-zielone-szparagi-w-szynce.html"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2030722878526633248?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2030722878526633248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/06/lekko-smacznie-i-na-luzie-letni-obiad.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2030722878526633248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2030722878526633248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/06/lekko-smacznie-i-na-luzie-letni-obiad.html' title='Lekko, smacznie i na luzie. Letni obiad'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-E_WoAlPDAy4/TejxGIelMoI/AAAAAAAABR8/Swdw9SplTmE/s72-c/vegs.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-9009149258698497205</id><published>2011-05-24T16:00:00.001+02:00</published><updated>2011-05-24T16:00:12.504+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto moje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='events'/><title type='text'>Jadalne koszyczki. I święto Saskiej Kępy</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A6J9k5trXWE/TdjFZA8uKAI/AAAAAAAABRg/erKuU8RI2jw/s1600/czekolad.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-A6J9k5trXWE/TdjFZA8uKAI/AAAAAAAABRg/erKuU8RI2jw/s640/czekolad.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Efektowne, a wcale nie skomplikowane w wykonaniu koszyczki z ciasta filo wypełnione smakowitą masą truflową z wytrawnej i białej czekolady. Lekko schłodzone świetnie się sprawdzają jako deser. Przechowywane w lodówce nie miękną, przynajmniej przez kilka godzin;) Wbrew pozorom nie kruszą się (aż tak bardzo;)), można je podać gościom albo na Kinderparty.&lt;br /&gt;Przepis z książki, o której zapomniałam i właśnie odkrywam ją - z ogromną radością - na nowo: "Czekolada. Wielka Encyklopedia" Christine McFadden i Christine France. To pięknie wydana opowieść o czekoladzie, z przepisami tak ciekawymi i tak pięknie zilustrowanymi, że na pewno niejeden jeszcze pokażę je na blogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Koszyczki truflowe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(proporcje na 8 standardowych foremek muffinkowych)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kilka blatów rozmrozonego ciasta filo (zależnie od wielkości ciasta i foremek, u mnie były 3 płaty), 90 g masła, 250 g gęstej śmietanki, 225 g czekolady (użyłam 2 tabliczek po 100 g gorzkiej i kilka kostek białej), opcjonalnie 2 łyżki alkoholu np. brandy, likieru, ja użyłam miodowego rumu kanaryjskiego ron miel).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzałąm do temperatury&amp;nbsp; 200 stopni.Najpierw przygotowałam nadzienie, bo wymaga schłodzenia w lodówce. W garunuszku zagotowałam śmietanę. Zdjęłąmz&amp;nbsp; ognia, wrzuciłam kawałki czekolady i wymieszałąm do rozpuszczenia. Dodałam 50 g masła i alkohol, wystudziłam, a ppotem wstawiłam do lodówki na godzinę (masa musi zgęstnieć).&lt;br /&gt;Płaty filo przycięłam w kwadraty o boku około 10 cm - w sumie 24 kwadraty, po trzy na każde wgłębienie w formie muffinkowej. 40 g masła rozpuściłam. Płaty filo po kolei smarowałam rozpuszczonym masłem, składając po trzy, a potem wyłozyłam nimi zagłębienia w blasze muffinkowej. Piekłam 10 minut na złoty kolor. Po lekkim przestudzeniu ostrożnie przeniosłam na drucianą kratkę.&lt;br /&gt;Masę czekoladową włożyłam do rękawa cukierniczego i końcówką w kształcie gwiazdki wycisnęłam do koszyczków z ciasta. Ozdobiłam tartą białą czekoladą.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ponieważ mój deser jadły dzieci, zmniejszyłam ilośc alkoholu z oryginalnego przepisu&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt; masę do koszyczków można także przełozyć łyżeczką&lt;/li&gt;&lt;li&gt;deser można ozdobić cienkimi paseczkami skórki pomarańczowej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-s4HElJvvAMU/TdlNjbFpTfI/AAAAAAAABRw/60-N_CvI0_Y/s1600/saskaaa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-s4HElJvvAMU/TdlNjbFpTfI/AAAAAAAABRw/60-N_CvI0_Y/s640/saskaaa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W sobotę wpadliśmy na Święto Saskiej Kępy. Mam do tej dzielnicy wiele sentymentu: tu chodziłam do liceum, na spacery, na randki, na ciastka, pizzę, tu wciąż kupuję - najlepszego w Warszawie - kurczaka z rożna. Cieszę się, że mimo ataku bezdusznych banków, są jeszcze na Saskiej Kępie klimatyczne sklepiki, kawiarenki i stylowa herbaciarnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZRZRxtq0pOo/TdlNgcDCEvI/AAAAAAAABRs/StZ_zij0VkM/s1600/saskaa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZRZRxtq0pOo/TdlNgcDCEvI/AAAAAAAABRs/StZ_zij0VkM/s640/saskaa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kiermasz, koncerty i rozbawiony tłum - w dawce akceptowalnej. Trochę klimatów międzywojennych, trochę południowoamerykańskich i afrykańskie bębny. Dużo słońca, balony, lody i zapach bzów:) Fajnie było!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xJBxRWpnBLo/TdlNdlwKPJI/AAAAAAAABRo/K9JpvfEPSvM/s1600/saska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-xJBxRWpnBLo/TdlNdlwKPJI/AAAAAAAABRo/K9JpvfEPSvM/s640/saska.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-9009149258698497205?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/9009149258698497205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/jadalne-koszyczki-i-swieto-saskiej-kepy.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9009149258698497205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9009149258698497205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/jadalne-koszyczki-i-swieto-saskiej-kepy.html' title='Jadalne koszyczki. I święto Saskiej Kępy'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-A6J9k5trXWE/TdjFZA8uKAI/AAAAAAAABRg/erKuU8RI2jw/s72-c/czekolad.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5931099947762075405</id><published>2011-05-09T17:00:00.001+02:00</published><updated>2011-05-19T21:43:43.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><title type='text'>Baklava, czyli coś ty narobił, Sobieski;)?</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Y3bWEHgYPGM/TcfHl5aCJCI/AAAAAAAABRE/sA-j-_Gs1Fs/s1600/baklava.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="468" src="http://3.bp.blogspot.com/-Y3bWEHgYPGM/TcfHl5aCJCI/AAAAAAAABRE/sA-j-_Gs1Fs/s640/baklava.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niesamowicie słodka baklava/baklawa/bakława (której jednak, wbrew pozorom, da się zjeść niewyobrażalnie dużo na raz:D)&amp;nbsp; kojarzy mi się ze śródziemnomorskimi wakacjami: słońce, klimatyczna kawiarenka tuż nad morzem, kulka lodów i palce upaprane lepkim miodowym sosem:)&lt;br /&gt;Baklavę zostawili na wieczną pamiątkę Grekom, Bułgarom, Ormianom, Albańczykom i kilkudziesięciu innym narodom twórcy imperium osmańskiego, które przez kilkaset lat było jednym z potężniejszych państw ever. Podbiwszy Anatolię i Bałkany, Turcy ostrzyli sobie zęby na kolejne państwa europejskie. Zwycięstwo króla Sobieskiego pod Wiedniem zatrzymało rozwój imperium, w związku z czym w Atenach i Sofii ciasto na baklavę kupimy bez problemu, a w Warszawie trzeba się nieżle nabiegać;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Baklavę łatwo upiec, pod warunkiem, że ma się ciasto półfrancuskie niezwykłej cienkości - najłatwiej je kupić pod grecką nazwą filo/phyllo, Turcy nazywają je &lt;i&gt;yufka&lt;/i&gt;, Albańczycy &lt;i&gt;petë, &lt;/i&gt;Serbowie &lt;i&gt;kore,&lt;/i&gt; a Bułgarzy&lt;i&gt; kori,&lt;/i&gt; a wiekszość tych nazw nawiązuje do wyglądu ciasta, które składa się z cieniutkich, łuszczących się jak kora, płatków&lt;i&gt;.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Baklava&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 opakowanie mrożonego ciasta filo (moje miało 450 g), 300 g orzechów (użyłam włoskich, pistacji i migdałów), 3 łyżeczki cynamonu, 200 g masła klarowanego,&lt;br /&gt;na syrop: 1 szklanka (220 g) cukru, 5 łyżek miodu, 3/4 szklanki wody (200 ml), łyżka wody różanej, sok z jednej limonki, kawałek laski wanilii, kilka goździków,&lt;br /&gt;posiekane pistacje do posypania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzałam do 160 stopni. Orzechy częściowo zmieliłam w blenderze, cieniutkie płaty ciasta kładłam po jednym w naczyniu, każdy cienko smarując masłem przy pomocy silikonowego pędzelka kuchennego. Po wyłożeniu połowy ciasta, rozłożyłam równomiernie warstwę orzechów, a potem drugą połowę filo. Przed włożeniem do piekarnika ciasto głęboko nacięłam w kratkę. Polałam resztą masła. Piekłam około godziny, do zrumienienia. Po przestygnięciu polałam gorącym syropem (w garnku zagotowałam wodę z cukrem, dodałam wodę różaną i sok cytrynowy, wanilię i goździki, gotowałam 10 minut na małym ogniu do lekkiego zgęstnienia; przed polaniem ciasta usunęłam laskę wanilii i goździki) i posypałam rozdrobnionymi pistacjami. Odstawiłam na kilka godzin (ciasto jest najlepsze po 1-2 dniach).&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;można - odwrotnie niż ja - polewać gorące ciasto zimnym syropem, ale jest to trudniejsze, bo syrop stygnąc gęstnieje&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do pieczenia baklavy najlepiej sprawdza się masło klarowane, bo nie przypala się nawet w bardzo wysokiej temperaturze. Masło klarowane (ghee) łatwo przygotować samemu, topiąc w niskiej temperaturze masło w garnku i przecedzając je np. przez gazę. Ostatnio masło klarowane kupuję gotowe (produkcji Mlekovity)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;filo w Warszawie można kupić w Piotrze i Pawle, Makro, sklepikach arabskich, Bomi, Kuchniach Świata...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast wody różanej można do syropu dodać sok pomarańczowy albo w ogóle nie aromatyzować syropu. Polecam jednak wodę różaną, nadaje baklavie cudowny smak!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis jest kompilacją wielu, z książek kucharskich i internetu - metodą prób i błędów doszłam do własnej, najbardziej mi odpowiadającej wersji baklavy, nie za słodkiej, nie za bardzo pływającej w syropie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;baklavę można oczywiście zrobić z dwóch a nawet trzech warstw orzechów między płatami filo - na smak to nie wpływa:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można eksperymentowac z różnymi gatunkami orzechów; ja uwielbiam baklavę pistacjową!&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-shwW6xCr7VI/TcfHr5M-1nI/AAAAAAAABRI/Sb8lBJMaJJk/s1600/baklava2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-shwW6xCr7VI/TcfHr5M-1nI/AAAAAAAABRI/Sb8lBJMaJJk/s640/baklava2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Q7xafa3mzus/TcfHxXI7SQI/AAAAAAAABRM/y_EGayIfvvQ/s1600/baklava3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Q7xafa3mzus/TcfHxXI7SQI/AAAAAAAABRM/y_EGayIfvvQ/s640/baklava3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5931099947762075405?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5931099947762075405/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/baklava-czyli-cos-ty-narobi-sobieski.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5931099947762075405'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5931099947762075405'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/baklava-czyli-cos-ty-narobi-sobieski.html' title='Baklava, czyli coś ty narobił, Sobieski;)?'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Y3bWEHgYPGM/TcfHl5aCJCI/AAAAAAAABRE/sA-j-_Gs1Fs/s72-c/baklava.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3580308409123152960</id><published>2011-05-01T19:35:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T19:35:46.887+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><title type='text'>Sernik z chałwą i kadaifi. Cud miód i orzeszki pistacjowe;)</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-STdi9nnIJEE/Tb2VMpUwqOI/AAAAAAAABRA/RcLcmsOv8Lg/s1600/serniq.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://3.bp.blogspot.com/-STdi9nnIJEE/Tb2VMpUwqOI/AAAAAAAABRA/RcLcmsOv8Lg/s640/serniq.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Dla tych, którzy kochają serniki, uwielbiają pistacje i przepadają za chałwą. Czyli dla zdecydowanej większości populacji;) Bardzo efektowny wizualnie i oryginalny smakowo sernik z lewantyńską nutą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sernik chałwowy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na tortownicę o średnicy 24 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;120 g herbatników, 100 g pistacji bez łupinek, 60 g tartych migdałów, 30 g orzechów włoskich, 50 g jasnobrązowego cukru Demerara, jedna kostka (200 g) masła, 680 g twarogu sernikowego (użyłam Piątnicy), jedna tabliczka (100 g) białej czekolady, 3 jajka, 40 g cukru białego, 1 łyżka soku cytrynowego, 1 łyżeczka Amaretto, 180 g chałwy, 3 łyżki gęstej tłustej śmietanki (użyłam 30% Łaciatej), 4 łyżki miodu, ciasto kadaifi (mrożone).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kadaifi wyjęłam z zamrażarki (potrzebuje 2 godzin w temperaturze pokojowej, by się całkowicie rozmrozić). Piekarnik nastawiłam na 180 stopni. 140 g masła stopiłam w garnuszku.&lt;br /&gt;Przygotowałam&lt;u&gt; spód&lt;/u&gt;: herbarniki wsypałam do plastikowego woreczka i rozdrobniłam tłuczkiem do mięsa. Podobnie potraktowałam orzechy włoskie i 80 g pistacji. Dodałam połowę tartych migdałów, cukier i przestudzone masło. Powstałą masą wylepiłam spód i boki tortownicy o średnicy 24 cm. Schłodziłam przez kwadrans w lodówce, a potem upiekłam 10 minut.&lt;br /&gt;Przygotowałam&lt;u&gt; masę sernikową&lt;/u&gt;: zmiksowałam ser z chałwą, cukrem, potem dodałam jajka, sok cytrynowy, Amaretto i resztę tartych migdałów. Ostrożnie wyłożyłam na przestudzony spód. Sernik piekłam "metodą gazetową". Dwie stronice gazety złozyłam w paski o szerokości boku tortownicy. Papier dobrze namoczyłam, owinęłam boki tortownicy. Piekarnik podgrzałam do 250 stopni i wstawiłam ciasto na 10 minut. Potem wyjęłam, schłodziłam piekarnik do 160 stopni, ponownie namoczyłam paski papieru, owinęłam boki tortownicy i piekłam sernik jeszcze 50 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączyłam, ale ciasta nie wyjmowałam jeszcze przez godzinę.&lt;br /&gt;W tym czasie przygotowałam &lt;u&gt;"gniazdka" z&amp;nbsp; kadaifi i sos miodowy&lt;/u&gt;. Z ciasta odcięłam nożyczkami pięć porcji "włosów", uformowałam kółka i upiekłam przez kwadrans w temperaturze 160 stopni. W garnuszku zagotowałam śmietankę z masłem i miodem, schłodziłam i wstawiłam do lodówki. Sernik wyjęłam z piekarnika, wystudziłam, polałam sosem miodowym i wstawiłam na kilka godzin do lodówki.&lt;br /&gt;Przed podaniem ozdobiłam rozdrobnionymi pistacjami i "gniazdkami" z kadaifi.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis z izraelskiego bloga &lt;b style="color: red;"&gt;&lt;a href="http://www.tapuz.co.il/blog/viewEntry.asp?EntryId=1464743"&gt;The Cookie Fairy&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, przetłumaczony i zmodyfikowany przez &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=29621&amp;amp;hl="&gt;Joannę z forum Cin Cin&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Moja wersja jest bliższa oryginałowi, jednak zmniejszyłam znacznie ilość cukru w masie serowej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;"gazetowy" sposób pieczenia sernika&lt;/b&gt; jest naprawdę godny polecenia: ciasto nie przykleja się do blachy, nie przypala, jest leciutkie niczym ptasie mleczko. Trzeba jednak pamiętać, żeby zaopatrzyć się w prawdziwey gazet (typu Wyborcza czy Nasz Dziennik:D), a nie kolorowe błyszczące magazyny czy gazetki reklamowe - papier ma być miękki i nie za gruby. Z "gazetową" metodą spotkałam się na kilku forach, świetnie opisała ją wspomniana &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=14230"&gt;Joanna z Cin Cin&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kto nie przepada za bardzo słodkimi ciastami, może w ogóle pominąć cukier w masie sernikowej i/lub zrezygnować z sosu miodowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dodatek kadaifi nie jest konieczny - to raczej element wizualny, bez większego znaczenia dla smaku ciasta. Popularne w Grecji, Turcji, Bułgarii kadaifi/kataifi to ciasto filo uformowane w cienkie nitki (włosy). Można je kupić mrożone np. w Makro&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-FbJ6e6Dd2iY/Tb2MgNJKw1I/AAAAAAAABQ4/ErtNctsR2wI/s1600/serniq2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-FbJ6e6Dd2iY/Tb2MgNJKw1I/AAAAAAAABQ4/ErtNctsR2wI/s640/serniq2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-71T0yUohBP0/Tb2MigcD36I/AAAAAAAABQ8/xrtHipt4PBE/s1600/serniq3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-71T0yUohBP0/Tb2MigcD36I/AAAAAAAABQ8/xrtHipt4PBE/s640/serniq3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3580308409123152960?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3580308409123152960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/sernik-z-chawa-i-kadaifi-cud-miod-i.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3580308409123152960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3580308409123152960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/05/sernik-z-chawa-i-kadaifi-cud-miod-i.html' title='Sernik z chałwą i kadaifi. Cud miód i orzeszki pistacjowe;)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-STdi9nnIJEE/Tb2VMpUwqOI/AAAAAAAABRA/RcLcmsOv8Lg/s72-c/serniq.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5817486036831735127</id><published>2011-04-27T20:05:00.000+02:00</published><updated>2011-04-27T20:05:46.136+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mazowsze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scrapbooking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='albumy'/><title type='text'>Toilet Roll Mini Album. Jesienny Płock</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m-uf7mLw3Q8/TbhMrnp0MHI/AAAAAAAABQU/OD99bGndAp0/s1600/plocek3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://4.bp.blogspot.com/-m-uf7mLw3Q8/TbhMrnp0MHI/AAAAAAAABQU/OD99bGndAp0/s640/plocek3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TOwGLg7UGU4/TbhWTTr89II/AAAAAAAABQg/xQrBhiOm28Q/s1600/plocek4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-TOwGLg7UGU4/TbhWTTr89II/AAAAAAAABQg/xQrBhiOm28Q/s640/plocek4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Albumik upamiętnia ubiegłoroczną wrześniową wyprawę do Płocka, kilka dni  po przedszkolnym debiucie moich dzieci. Jedno z najładniejszych miast  Mazowsza, na przełomie XI i XII wieku stolica Polski, zachwyca ślicznym  zadbanym rynkiem, urokliwymi uliczkami i oczywiście słynną romańską  katedrą. Płock jest nie tylko piękny, także wspaniale położony - nad szeroko rozlaną doliną Wisły. I są tam  bardzo fajne knajpki i kawiarenki:) A po drodze, jadąc z Warszawy, można zwiedzić imponujący zespół klasztorny w Czerwińsku nad Wisłą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GfBsP4cufpA/TbhMzQXxlBI/AAAAAAAABQY/RezbvrcGyz0/s1600/plocek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-GfBsP4cufpA/TbhMzQXxlBI/AAAAAAAABQY/RezbvrcGyz0/s640/plocek.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Kto nie wie, nie zgadnie, że album zrobiłam z... rolek po papierze toaletowym. Uwielbiam scrapbookingowe wykorzystwanie najdziwniejszych materiałów!:))) Rolek po papierze toaletowym ci u nas dostatek, więc kiedy tylko zobaczyłam, że można je wykorzystać jako bazę pod urocze małe albumy, natychmiast jeden zrobiłam:) Mimo niewielkich rozmiarów, albumik mieści kilkanaście zdjęć (malutkich oczywiście), bo ozdabiając go mamy dodatkowo do dyspozycji kieszonki - można we nich także schować tagi z journalingiem (czyli opisem zdjęć). Ponieważ, jak wiadomo;), nie lubię nadmiaru pierdółek, oprócz papieru (samego w sobie bardzo ozdobnego, bo z kolekcji &lt;a href="http://sklep.scrap.com.pl/kolekcja-papierow-dwustronnych-idylla-p-3157.html"&gt;Idylla scrap.com.pl&lt;/a&gt; projektu Karoli Witczak) użyłam tylko stempli. &lt;br /&gt;Do wykonania albumu zainspirowały mnie filmiki na Youtube (np. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=zfiLIG0gd74"&gt;&lt;b style="color: red;"&gt;ten&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;), &lt;span style="color: black;"&gt;wątek&lt;/span&gt; Madziozy na forum&amp;nbsp; http://scrappassion.mojeforum.net/ i tutorial na &lt;a href="http://www.scrapbook-crazy.com/how-to-make-a-toilet-roll-mini-album.html"&gt;&lt;b style="color: blue;"&gt;tym&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-In60TPr3j7g/TbhM6VhXlyI/AAAAAAAABQc/EUNy0TGMPSA/s1600/plocek2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-In60TPr3j7g/TbhM6VhXlyI/AAAAAAAABQc/EUNy0TGMPSA/s640/plocek2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tlekb59vGyk/TbhWZ8n4-cI/AAAAAAAABQk/2UIGvrw5PRI/s1600/plocek5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-tlekb59vGyk/TbhWZ8n4-cI/AAAAAAAABQk/2UIGvrw5PRI/s640/plocek5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Małachowianka" powstała w 1180 roku i jest najstarszą działającą szkołą średnią w Polsce. Obok wnętrze Bazyliki Katedralnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5817486036831735127?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5817486036831735127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/toilet-roll-mini-album-jesienny-pock.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5817486036831735127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5817486036831735127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/toilet-roll-mini-album-jesienny-pock.html' title='Toilet Roll Mini Album. Jesienny Płock'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-m-uf7mLw3Q8/TbhMrnp0MHI/AAAAAAAABQU/OD99bGndAp0/s72-c/plocek3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6513029202175069474</id><published>2011-04-23T12:45:00.001+02:00</published><updated>2011-04-24T07:41:45.920+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Konfitura z cebuli. I smacznego jajeczka!:)</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kgoReYhpI6w/TbG_NEn0tsI/AAAAAAAABOo/5s4PZgui4l4/s1600/konfi3.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="454" src="http://3.bp.blogspot.com/-kgoReYhpI6w/TbG_NEn0tsI/AAAAAAAABOo/5s4PZgui4l4/s640/konfi3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Stałym Bywalcom i sporadycznym Czytelnikom, wiernym Fanom i przypadkowym Przechodniom życzę wszystkiego dobrego z okazji Wielkanocy i wiosny!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I zachęcam do wypróbowania absolutnie przepysznej konfitury cebulowej. Długie smażenie, dodatek miodu i balsamico wydobywają z cebuli to, co najlepsze, czyli słodycz delikatną, ale z pazurem. Idealnie pasuje do białej kiełbasy (pieczonej lub gotowanej), do mięsa, wędlin, z chlebem i z serem kozim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Konfitura z cebuli&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(nieduży słoiczek)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="bodytext" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;6 cebul, 1 łyżka oliwy, 1 łyżka stryjskiego oleju z pestek dyni, szklanka bulionu warzywnego, listek laurowy, 3 ziarna ziela angielskiego, 2 łyżki miodu, 3 łyżki octu balsamicznego, sól, pieprz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="bodytext" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="bodytext" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-collapse: separate; color: black; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; line-height: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #343434; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Cebule obrałam i pokroiłam w kostkę, podsmażyłam na oliwie na złoto. Dodałam olej z pestek dyni,&amp;nbsp; ocet balsamiczny, miód, smażyłam razem 2 minuty, potem wlałam bulion, dodałam liść laurowy i ziele angielskie. Dusiłam na wolnym ogniu około półtorej godziny - cebula musi całkowicie się rozpaść, a masa zgęstnieć i&amp;nbsp; ściemnieć. Doprawiłam solą i pieprzem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;według przepisu Magdy Gessler z "Claudii" (4/11)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;użyłam bulionu instant ze sklepu eko (bez glutaminianu sodu)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;dodatek oleju z pestek dyni nie jest obowiązkowy, to moja modyfikac&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="border-collapse: separate; color: black; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; letter-spacing: normal; line-height: normal; orphans: 2; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #343434; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ja oryginalnego przepisu, ale bardzo fajnie podkręca smak. O oleju pisałam&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2011/02/pasta-z-awokado-cos-innego-niz.html"&gt; &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ff43tGW7jOk/TbG_I16p4jI/AAAAAAAABOk/ULepyGs1l8Y/s1600/konfi2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-ff43tGW7jOk/TbG_I16p4jI/AAAAAAAABOk/ULepyGs1l8Y/s640/konfi2.jpg" width="456" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kgoReYhpI6w/TbG_NEn0tsI/AAAAAAAABOo/5s4PZgui4l4/s1600/konfi3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu pożegnałam 600 książek. To dużo mniej niż połowa moich  zbiorów, książki były nielubiane/nietrafione/do_których_nie_zaglądam/z_których wyrosłam, ale i  tak serce krwawi. Czasem jednak trzeba zrzucić balast:)&lt;br /&gt;A dziś mamy &lt;b&gt; Światowy Dzień Książki&lt;/b&gt;, wiecie? Tego dnia urodziło się lub zmarło  wyjątkowo wielu wybitnych pisarzy: Miguel de Cervantes, William  Shakespeare,&amp;nbsp; Maurice Druon, Halldór Laxness, Vladimir Nabokov,  Josep  Pla i Manuel Mejía Vallejo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Zbyjl2W2x0s/TbFob7lqsQI/AAAAAAAABOY/0sKg-m5-lwY/s1600/books.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-Zbyjl2W2x0s/TbFob7lqsQI/AAAAAAAABOY/0sKg-m5-lwY/s640/books.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam wszystkie mole książkowe, które tak jak ja, czytają przy  jedzeniu, w łazience i w łóżku, dla lektury kradną czas na sen, a na  książkę potrafia wydać ostatni grosz:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qlhJSmyk8eA/TbFoiMByLNI/AAAAAAAABOc/Y6VyrUZTT68/s1600/spring.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-qlhJSmyk8eA/TbFoiMByLNI/AAAAAAAABOc/Y6VyrUZTT68/s640/spring.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6513029202175069474?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6513029202175069474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/konfitura-z-cebuli-i-smacznego-jajeczka.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6513029202175069474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6513029202175069474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/konfitura-z-cebuli-i-smacznego-jajeczka.html' title='Konfitura z cebuli. I smacznego jajeczka!:)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kgoReYhpI6w/TbG_NEn0tsI/AAAAAAAABOo/5s4PZgui4l4/s72-c/konfi3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-819375798047480205</id><published>2011-04-17T10:07:00.009+02:00</published><updated>2011-04-17T11:37:45.271+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='events'/><title type='text'>In vino veritas. Drugie warsztaty dla blogerek</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4hXM-s50U3Y/Tap2VnEnoGI/AAAAAAAABOI/HkwiWoCIljs/s1600/degust.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-4hXM-s50U3Y/Tap2VnEnoGI/AAAAAAAABOI/HkwiWoCIljs/s640/degust.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak czytać etykietę, dlaczego ważniejsze jest kto wino rozlewał niż kiedy to robił i co pasuje do terriny z krewetek dowiedziałam się w sobotę. Gwoździem programu drugiego spotkania blogerów kulinarnych był wykład o winach i degustacja w towarzystwie zawodowego sommeliera. Podziwialiśmy bukiet, oglądaliśmy kolor, zastanawialiśmy się, czy w smaku wina można wyczuć aromat dębowych beczek, w których leżakowało. A potem profesjonalnie wypluwaliśmy ledwie posmakowane wino do specjalnych wiaderek:) (i dobrze, bo przyjechałam samochodem:D) W międzyczasie przyrządziliśmy pasztet sztrasburski aka foie gras, rozmawialiśmy, jedliśmy żurek. Było wiosennie, wesoło i przedświątecznie. Dwudziestce (pi razy oko) blogerek i jednemu (za to prowadzącemu bloga o winach) panu bardzo dziękuję za wspólną zabawę:)&lt;br /&gt;Spotkaliśmy się, tradycyjnie, w kuchni HoReCa Makro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5Mswf3Ilq7o/Tap2Xk1PSxI/AAAAAAAABOM/B7hfjVvoCpI/s1600/degust3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Mswf3Ilq7o/Tap2Xk1PSxI/AAAAAAAABOM/B7hfjVvoCpI/s640/degust3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z lewej sery, pasztety, terriny, które umilały testowanie win, z prawej foie gras, które przygotowałyśmy z Hanią (z bloga &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/" style="color: #351c75;"&gt;Kulinarna pasja Hani-Kasi&lt;/a&gt;, w cywilu moją przyjaciółką) na warsztatach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fIuVqIM08Vs/Tap2TnvLPxI/AAAAAAAABOE/YKLPgeW6nqo/s1600/degust2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-fIuVqIM08Vs/Tap2TnvLPxI/AAAAAAAABOE/YKLPgeW6nqo/s640/degust2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-819375798047480205?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/819375798047480205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/in-vino-veritas-drugie-warsztaty-dla.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/819375798047480205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/819375798047480205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/in-vino-veritas-drugie-warsztaty-dla.html' title='In vino veritas. Drugie warsztaty dla blogerek'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4hXM-s50U3Y/Tap2VnEnoGI/AAAAAAAABOI/HkwiWoCIljs/s72-c/degust.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7571036630261502301</id><published>2011-04-15T10:15:00.000+02:00</published><updated>2011-04-15T10:15:24.143+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='back to basics'/><title type='text'>Jajko sadzone w tostowym gniazdku</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gvvYWGpD3sc/TaCi9kF1DiI/AAAAAAAABNk/L5oO7iGo3T0/s1600/sadzone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://2.bp.blogspot.com/-gvvYWGpD3sc/TaCi9kF1DiI/AAAAAAAABNk/L5oO7iGo3T0/s640/sadzone.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kolejna propozycja śniadaniowa. Jajko sadzone, podane w tostowej miseczce:) Proste a pomysłowe. Na weekend. Można posypać parmezanem albo ziołami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Jajko sadzone w tostowym gniazdku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 jajka, 2 kromki chleba tostowego, masło, sól, pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chleb posmarowałam masłem, ostrożnie włożyłam do małych żaroodpornych foremek, lekko dociskając (uważając, aby chleb nie pękł). Zapiekałam 2-3 minuty w temperaturze 180 stopni. Wyjęłam z piekarnika, wbiłam jajko, przyprawiłam solą i pieprzem, dalej zapiekałam, aż białko się ścięło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2RcKBpqE_Zk/TaCjFKE7UMI/AAAAAAAABNo/uBFUZX5EfFY/s1600/sadzone2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://2.bp.blogspot.com/-2RcKBpqE_Zk/TaCjFKE7UMI/AAAAAAAABNo/uBFUZX5EfFY/s640/sadzone2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7571036630261502301?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7571036630261502301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/jajko-sadzone-w-tostowym-gniazdku.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7571036630261502301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7571036630261502301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/jajko-sadzone-w-tostowym-gniazdku.html' title='Jajko sadzone w tostowym gniazdku'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gvvYWGpD3sc/TaCi9kF1DiI/AAAAAAAABNk/L5oO7iGo3T0/s72-c/sadzone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-287798228401142180</id><published>2011-04-01T19:21:00.001+02:00</published><updated>2011-04-23T12:44:40.955+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leila Lindholm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Chleb wiejski z melasą. Dla Kurta, który odszedł w mrok...</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-V7OMszwBpxo/TZNXn_A5qZI/AAAAAAAABNI/3G8614hpRIg/s1600/brot2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://2.bp.blogspot.com/-V7OMszwBpxo/TZNXn_A5qZI/AAAAAAAABNI/3G8614hpRIg/s640/brot2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jeszcze nie miałam bloga, spędziłam kilka letnich miesięcy na eksperymentach z pieczeniem chleba w domu. Wtedy właśnie odkryłam blogi kulinarne - z nich głównie czerpałam wiedzę. No cóż, (niezła początkowo) zabawa z zakwasem, bigą, kilkakrotnym wyrastaniem ciasta szybko mi się znudziła, tym bardziej, że amatorów na moje wypieki nie było. Chleby i bułki mroziłam, oddawałam mamie, wreszcie się poddałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślałam, że to koniec przygody z domowym pieczywem, ale postanowiłam wypróbować jeszcze jakiś przepis Leili Lindholm, mojej ulubionej autorki książek kucharskich. Chleby Leili często są pieczone na melasie buraczanej. Gdy wreszcie udało mi się kupić taką melasę, przetestowałam chleb wiejski. To pierwszy domowy chleb, który autentycznie nam smakował. Ciężki, wilgotny (ale nie gliniasty!), z bardzo ciekawym melasowym posmakiem (jest to niby słodycz, ale nie do końca, bo chleb jest wytrawny). Zamiast upierdliwego zakwasu własnego chowu wykorzystałam zakwas suszony - bardzo polecam, bo piecze się na nim lekko, łatwo i przyjemnie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal wolę pieczywo kupować w zaprzyjaźnionej piekarni, ale do chleba wiejskiego na pewno wrócę, bo jest wyjatkowy w smaku i naprawdę prze-py-szny! Gorąco polecam;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chleb wiejski&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 bochenek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;25 g masła, 250 ml (1 szklanka) maślanki, 150 g ciemnej melasy buraczanej, 15 g suszonego zaczynu, 180 g mąki pszennej (typ 550), 90 g mąki pszennej razowej (typ 2000) , 140 g mąki żytniej razowej (typ 2000), 1 łyżeczka soli &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło rozpuściłam i wymieszałam z maślanką. Dodałam zaczyn, melasę i sól. Po trochu wsypywałam mąkę pszenną, miksując na gładką masę. Mąkę żytnią, zgodnie z sugestią Leili, wrobiłam dłońmi. Dobrze wyrobione ciasto odłozyłam w misce przykrytej ściereczką do wyrastania. Gdy podwoiło objętość, uformowałam bochenek i połozyłam go na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Nacięłam w kratkę ostrym nożem i znowu zostawiłam do wyrastania. Piekarnik podgrzałam do temperatury 200 stopni i piekłam około 45 minut. Po 25 minutach przykryłam folią aluminiową, aby chleb się zbytnio nie zrumienił.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;na drugi dzień chleb jest równie pyszny, trzeciego nie doczekał&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zgodnie z instrukcją na opakowaniu suszonego zakwasu, należy go wymieszać z suszonymi drożdżami w proporcji 1:1. Ponieważ nie lubię chlebów na drożdżach, użyłam samego zakwasu, przez co chleb rósł prawie dwa razy dłużej, niż w przepisie Leili (czyli w sumie ze cztery godziny, w piekarniku ustawionym na funkcję wyrastanie w 35 stopniach), nie wyrósł też zbyt wielki. Nie odbija się to jednak na smaku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Użyłam&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;a href="http://biovita-naturkost.de/joomla/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;catid=39&amp;amp;id=48&amp;amp;Itemid=53"&gt;tego&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; zaczynu (Vollkorn Sauerteig Extrakt), który - podobnie jak melasę buraczaną - kupiłam w sklepie sieci Organic&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis wg książki Leili Lindholm, jednak zmiast drożdży, użyłam zakwasu. Ponieważ Leila jest Szwedką, zakładam, że jest to wiejski chleb szwedzki. Dedykuję go &lt;b&gt;Kurtowi Wallanderowi&lt;/b&gt;, bohaterowi książek Henninga Mankella. Kurta poznałam latem 2001 roku, w pociągu z Wiednia do Warszawy. Stał sie przez te lata jednym z moich ulubionych bohaterów, niemal realną postacią. Z lękiem sięgnęłam po ostatnią książkę o Wallanderze, "Niespokojny człowiek". Czytałam ją z ciężkim sercem, bo wiem, że Autor zamknął sobie drogę odwrotu i Kurt nie wróci. No chyba, że w retrospekcjach;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt; Zatem dla Kurta, któremu przez wiele wiele lat zdecydowanie brakowało kobiecej ręki - pachnący, przepyszny, domowy chleb. Smaklig måltid!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;Informacje o Leili Lindholm i jej przepisy znajdziesz po prawej stronie w chmurce tagów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;O Mankellu można poczytać np. tu (&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.henningmankell.com/"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;), a tu (&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.inspector-wallander.org/"&gt;klik&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;) jest anglojęzyczna strona fanów Wallandera. Polecam także serial o Wallanderze, ale koniecznie szwedzki, z Kristerem Henrikssonem!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Tym samym dołożyłam cegiełkę do akcji na Durszlaku "W kuchni panny Marple II":) &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4jZLNYK-m3w/TZNYKMvTn1I/AAAAAAAABNM/-IRDtKQ7OP0/s1600/brot.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="458" src="http://2.bp.blogspot.com/-4jZLNYK-m3w/TZNYKMvTn1I/AAAAAAAABNM/-IRDtKQ7OP0/s640/brot.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-leAEFyoH-fw/TZNYL9NVTpI/AAAAAAAABNQ/oV2cCrPBjCM/s1600/brot3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" src="http://2.bp.blogspot.com/-leAEFyoH-fw/TZNYL9NVTpI/AAAAAAAABNQ/oV2cCrPBjCM/s640/brot3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-287798228401142180?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/287798228401142180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/chleb-wiejski-z-melasa-dla-kurta-ktory.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/287798228401142180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/287798228401142180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/04/chleb-wiejski-z-melasa-dla-kurta-ktory.html' title='Chleb wiejski z melasą. Dla Kurta, który odszedł w mrok...'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-V7OMszwBpxo/TZNXn_A5qZI/AAAAAAAABNI/3G8614hpRIg/s72-c/brot2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-629484081404675795</id><published>2011-03-26T14:12:00.001+01:00</published><updated>2011-03-29T19:53:10.348+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Tiramisù z amaretti</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-vSsubobwjb4/TY3kprQ5jtI/AAAAAAAABMw/lg4uOTqU6MY/s1600/tiramisu2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-ormtjSIK3ok/TY3kPBOBafI/AAAAAAAABMs/G6cB3Ckysfs/s1600/tiramisu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" src="https://lh3.googleusercontent.com/-ormtjSIK3ok/TY3kPBOBafI/AAAAAAAABMs/G6cB3Ckysfs/s640/tiramisu.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zastanawiałam się kiedyś, dlaczego nie przepadam za tiramisù. Lubię przecież kawę, lubię mascarpone. Myslałam, myślałam, aż w końcu wymyśliłam, że nie smakują mi w tym deserze rozciapciane biszkopty. Kiedy więc zobaczyłam po raz pierwszy przepis na tiramisù z ciasteczkami amaretti, natychmiast go wypróbowałam. Od tej pory jest to jeden z popularniejszych smakołyków w moim domu: przygotowuję go rano, a kiedy dzieci wrócą z przedszkola, jest już gotowy. Bo tiramisù potrzebuje kilku godzin w lodówce, aby składniki się połączyły, a niebiański smak deseru w pełni wydobył. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tiramisù z amaretti&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(4 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g serka mascarpone, 30 ciasteczek amaretti, pół filiżanki mocnej kawy espresso (z moki lub ekspresu, nie rozpuszczalnej), 2 jajka, pół filiżanki cukru, 2 łyżeczki likieru Amaretto di Saronno, kakao do posypania, szczypta soli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaparzyłam mocną kawę, dodałam do niej likier Amaretto. W jednej misce ubiłam na sztywną pianę białka ze szczyptą soli. W drugiej zmiksowałam żółtka z cukrem na gładką, jasną masę, potem dodałam mascarpone. Obie masy delikatnie wymieszałam łyżką. W filiżankach ułozyłam po trzy ciasteczka amaretti zanurzone na chwilę w espresso, warstwę kremu, cztery casiteczka zanurzone w kawie i znowu warstwę kremu. Posypałam kakao i wstawiłam na kilak godzin do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis wg bloga &lt;b&gt;&lt;a href="http://italialicious.blogspot.com/2008/03/amaretti-tiramis.html"&gt;Italicious&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, stamtąd też ściągnęłam pomysł podania &lt;b style="font-weight: normal;"&gt;tiramisù w filiżankach do kawy&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;można oczywiście podać deser w innym naczyniu (np. przezroczystym, żeby było widać poszczególne warstwy) i zrobić więcej warstw - potrzeba będzie wtedy więcej ciasteczek&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;li&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;amatorom amaretto i amaretti polecam inny pyszny (i podobnie robiony) deser z mojego bloga, &lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/crema-di-gianduja-krem-czekoladowo.html"&gt;Crema di Gianduja&lt;/a&gt;, &lt;/b&gt;z dodatkiem nutelli&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-vSsubobwjb4/TY3kprQ5jtI/AAAAAAAABMw/lg4uOTqU6MY/s1600/tiramisu2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="https://lh5.googleusercontent.com/-vSsubobwjb4/TY3kprQ5jtI/AAAAAAAABMw/lg4uOTqU6MY/s640/tiramisu2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="font-weight: normal;"&gt;&lt;/b&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-629484081404675795?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/629484081404675795/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/tiramisu-z-amaretti.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/629484081404675795'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/629484081404675795'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/tiramisu-z-amaretti.html' title='Tiramisù z amaretti'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-ormtjSIK3ok/TY3kPBOBafI/AAAAAAAABMs/G6cB3Ckysfs/s72-c/tiramisu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6540905458132024920</id><published>2011-03-23T16:46:00.001+01:00</published><updated>2011-03-23T17:57:21.110+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='events'/><title type='text'>EuroGastro 2011</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-fYC5DhozF74/TYoCYQEB71I/AAAAAAAABME/3D7q0HSFHUE/s1600/gastro6.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-fYC5DhozF74/TYoCYQEB71I/AAAAAAAABME/3D7q0HSFHUE/s640/gastro6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czy jest jakaś blogerka kulinarna, która&lt;b&gt; nie&lt;/b&gt; marzyła o własnej knajpce? Niedużej, z klimatem, coś w stylu kazimierskiej herbaciarni u Dziwisza albo książkowej Kawiarenki pod Pierożkiem z Wiśniami?:) Ja marzyłam! Pyszna kawa, książki, gazety, może obrazy albo bibeloty, no i rzecz jasna ciasta i ciasteczka pieczone przeze mnie osobiście albo przynajmniej według moich przepisów. Oczywiście nie stałabym za ladą, raczej doglądała niezobowiązująco interesu, plotkowała ze stałymi bywalcami i czerpała same przyjemności z faktu bycia właścicielką tak uroczego przybytku;)&lt;br /&gt;Kiedy już zorientowałam się, że moje wyobrażenie o własnej kawiarence mocno się kłóci z szarą rzeczywistością, zrezygnowałam - przynajmniej chwilowo:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O tym moim niespełnionym marzeniu myślałam dziś na targach &lt;b&gt;EuroGastro&lt;/b&gt;, na których pokazano wszystko, czego potrzeba, aby stworzyć, wyposażyć i prowadzić kawiarnię, pub, restaurację, hotel. Nie wystarczy upiec pyszne ciasteczka - potrzebne są firmowe papilotki i serwetki, witryna, patery, noże, widelczyki, talerzyki, profesjonarna zmywarka, dozownik na mydło dla personelu i dziesiątki innych przyborów, urządzeń, gadżetów. To wszystko trzeba wybrać, kupić i umieć obsługiwać:)&lt;br /&gt;Targi są gigantyczne, odbywają się na nich dziesiątki pokazów,  konkursów, prezentacji i seminariów.&lt;br /&gt;Z plikiem ulotek, próbek,  objedzona, napatrzona, będę sobie teraz układała w głowie to, co  zobaczyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka impresji, na gorąco: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-gpgQ0zy6w-A/TYoC3xS1PFI/AAAAAAAABMI/ESbbpK0eh9o/s1600/gastro3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-gpgQ0zy6w-A/TYoC3xS1PFI/AAAAAAAABMI/ESbbpK0eh9o/s640/gastro3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Na targach prezntują się setki firm wyspecjalizowanych w drobnych wycinkach gastronomicznego biznesu&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-MYMfxwQJf4w/TYoDPyVON5I/AAAAAAAABMM/pHUZjwgWFiM/s1600/gastro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-MYMfxwQJf4w/TYoDPyVON5I/AAAAAAAABMM/pHUZjwgWFiM/s640/gastro.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Pyszności do obejrzenia, dotknięcia i spróbowania&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-X85ADWhnxtI/TYoVxFp4V7I/AAAAAAAABMc/dQFJuXl5UO0/s1600/gastro2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh3.googleusercontent.com/-X85ADWhnxtI/TYoVxFp4V7I/AAAAAAAABMc/dQFJuXl5UO0/s640/gastro2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Kolorowy zawrót głowy:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-My97GtgaTEM/TYoDrbi4_9I/AAAAAAAABMY/6uO06w8fOvQ/s1600/gastro4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-My97GtgaTEM/TYoDrbi4_9I/AAAAAAAABMY/6uO06w8fOvQ/s640/gastro4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Baristka na stoisku Makro pokazuje, jak przygotować idealną latte. Robusta lepsza od arabiki, bo ma obfitszą cremę. Mleko podgrzać do 60 stopni. Zaparzyć espresso, z 7-9 gram świeżo zmielonej kawy. A potem - bagatela - narysować mlekiem serduszko albo drzewko. I tak kilkaset razy dziennie:D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-YBZL4Fe02tk/TYoDoPTLL6I/AAAAAAAABMU/S8aJFd8LYYQ/s1600/gastro5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="444" src="https://lh6.googleusercontent.com/-YBZL4Fe02tk/TYoDoPTLL6I/AAAAAAAABMU/S8aJFd8LYYQ/s640/gastro5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-fYC5DhozF74/TYoCYQEB71I/AAAAAAAABME/3D7q0HSFHUE/s1600/gastro6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;XV Międzynarodowe Targi Gastronomiczne odbywają się dziś, jutro i pojutrze w Centrum MT Polska (ul. Marsa 56c). Tu (&lt;a href="http://www.eurogastro.com.pl/"&gt;klik&lt;/a&gt;) można o nich wszystko przeczytać.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Za zaproszenie dziękuję firmie Makro&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6540905458132024920?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6540905458132024920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/eurogastro-2011.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6540905458132024920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6540905458132024920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/eurogastro-2011.html' title='EuroGastro 2011'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-fYC5DhozF74/TYoCYQEB71I/AAAAAAAABME/3D7q0HSFHUE/s72-c/gastro6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2319139986960751137</id><published>2011-03-19T16:26:00.002+01:00</published><updated>2011-03-20T17:23:02.622+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Najłatwiejszy deser. I mój Book Journal</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-yHgp5GZgqRE/TYOWh23qRdI/AAAAAAAABL8/t6kC9SlmVeI/s1600/banana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh5.googleusercontent.com/-yHgp5GZgqRE/TYOWh23qRdI/AAAAAAAABL8/t6kC9SlmVeI/s640/banana.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Deser tak prosty, że aż zastanawiałam się, czy go pokazywać na blogu. Ale czasem - dobrze to widzą wszystkie mamy - takie pomysły bardzo się przydają. Podpatrzone w jakimś piśmie o dzieciach, wieki temu. Podawane, kiedy nie mam siły/czasu/pomysłu na nic innego. Słodkie, a nie słodycz, więc można jeść nie tylko w sobotę;) Same zalety. Z wiórkami kokosowymi albo w bardziej wypasionej wersji, z cukrowymi kuleczkami albo czekoladową posypką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Najłatwiejszy deser świata&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;banan, wiórki kokosowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banana obrałam, pokroiłam w talarki, obtoczyłam w wiórkach kokosowych. I już:)&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-q47RTeUdmXM/TYOXMSrl35I/AAAAAAAABMA/VFbBxbXAf34/s1600/gutenberg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-q47RTeUdmXM/TYOXMSrl35I/AAAAAAAABMA/VFbBxbXAf34/s640/gutenberg.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ktoś mnie niedawno spytał, dlaczego nie piszę na blogu o książkach, skoro tyle czytam. To prawda, takich wpisów było do tej pory zaledwie kilka. Książki kocham i są badzo ważne w moim życiu. Ale mam swój zeszyt, w którym robię - oldskulowo, ręcznie, pisakiem - notki o książkach, zbieram cytaty i zapisuję, co jeszcze chciałabym przeczytać. Miał być Book Journal Moleskine, ale okazał się zupełnie nie taki, jak sobie wymarzyłam. Po długim marudzeniu znalazłam inspirowany Biblią Gutenberga notatnik Paperblanks. On jest moim papierowym blogiem literackim, innego na razie nie planuję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje notki o książkach, z przepisami:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/03/smazone-zielone-pomidory-i-pieczone.html"&gt;Maślankowe ciasteczka ze "Smażonych zielonych pomidorów" Fannie Flagg &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/soupa-tzaztziki-grecki-chodnik.html"&gt;Chłodnik jogurtowy z "Kuchni wysp greckich" Susie Jacobs&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/crema-di-gianduja-krem-czekoladowo.html"&gt;Crema do Gianduja z "Vino criminale" Michaela Böcklera&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_1584441721"&gt;&lt;span style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2011/02/goraczka-wichura-i-trans-w-hawanie.html"&gt;Kurczak a la Villeroi z "Gorączki w Hawanie"  Leonardo Padury&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2319139986960751137?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2319139986960751137/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/najatwiejszy-deser-i-moj-book-journal.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2319139986960751137'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2319139986960751137'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/najatwiejszy-deser-i-moj-book-journal.html' title='Najłatwiejszy deser. I mój Book Journal'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-yHgp5GZgqRE/TYOWh23qRdI/AAAAAAAABL8/t6kC9SlmVeI/s72-c/banana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3230166663841639620</id><published>2011-03-16T16:00:00.000+01:00</published><updated>2011-03-16T16:00:07.971+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='España'/><title type='text'>Papryczki nadziewane twarożkiem i ziołami.  Przedwiosenne tapas</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--0aBAtaKxNM/TWZeJDI0-qI/AAAAAAAABKQ/GLdw1oMPzVs/s1600/pimientos2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/--0aBAtaKxNM/TWZeJDI0-qI/AAAAAAAABKQ/GLdw1oMPzVs/s640/pimientos2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Pimiento&lt;/i&gt; to po hiszpańsku papryka.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Poza Hiszpanią tą nazwą określa się opieczone i obrane ze skórki czerwone papryki w oliwie, do kupienia w słoikach lub puszkach. Można je nadziewać twarożkiem z ziołami lub oliwkami, tuńczykiem z puszki wymieszanym z majonezem albo innymi pastami. Są także w sklepach gotowe, nadziane papryczki w słoikach.&lt;br /&gt;Kiedy ostatnio kupiłam kolorowe słodkie papryczki, właśnie w tej postaci podałam je na kolację. Ze świeżą bagietką i miską zielonej sałaty polanej winegretem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Papryki nadziewane twarożkiem i ziołami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(dla dwóch osób [albo dla czterech na przystawkę])&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250-300 g twarożku (użyłam dwóch serków Tartare), 12 miniaturowych słodkich papryczek (lub 4 duże), 1 łyżeczka soku cytrynowego, 1-2 ząbki czosnku, sól, pieprz, 4-6 łyżek świeżych ziół (użyłam bazylii, mięty, tymianku i oregano).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Papryki włozyłam do rozgrzanego piekarnika (funkcja grill) i piekłam około kwadransa. Kiedy skórka pokryła się czarnymi bąblami, przełożyłam papryczki do foliowej torebki. Po 10 minutach bez trudu obrałam papryki ze skórki. Przecięłam u nasady, delikatnie wyjęłam nasiona i nadziałam. Nadzienie przygotowałam z twarogu wymieszanego z posiekanymi ziołami i zmiażdżonym czosnkiem, przyprawionego sokiem cytrynowym, solą i pieprzem. Podałam na przystawkę.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;papryki można także opalić nad gazem, nadziane na widelec&lt;/li&gt;&lt;li&gt;torba, do której wkładamy papryki może być papierowa albo foliowa (przeznaczona do kontaktu z żywnością) &lt;/li&gt;&lt;li&gt; domowe pimientos można wykorzystać do prostszej w wykonaniu przystawki - pokrojone w paski obrane papryki ułożyć na talerzu, skropić oliwą i sokiem cytrynowym, posypać kaparami, czarnymi oliwkami i świeżymi ziołami. Można dodać pokruszoną fetę/solan/ser kozi i czosnek.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IM7RQJ6TiQs/TWZeOWnAQ8I/AAAAAAAABKU/uGPZPs1aCeY/s1600/pimientos.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-IM7RQJ6TiQs/TWZeOWnAQ8I/AAAAAAAABKU/uGPZPs1aCeY/s640/pimientos.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3230166663841639620?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3230166663841639620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/papryczki-nadziewane-twarozkiem-i.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3230166663841639620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3230166663841639620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/papryczki-nadziewane-twarozkiem-i.html' title='Papryczki nadziewane twarożkiem i ziołami.  Przedwiosenne tapas'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--0aBAtaKxNM/TWZeJDI0-qI/AAAAAAAABKQ/GLdw1oMPzVs/s72-c/pimientos2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2568433177037008292</id><published>2011-03-12T14:33:00.000+01:00</published><updated>2011-03-12T14:33:47.281+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Sycąca i zdrowa. Owsianka z poppingiem amarantusowym</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-SmZSQIztJ9A/TW0PZ8fiUfI/AAAAAAAABKs/cByRbww8Bxo/s1600/porridge2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" src="https://lh3.googleusercontent.com/-SmZSQIztJ9A/TW0PZ8fiUfI/AAAAAAAABKs/cByRbww8Bxo/s640/porridge2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Najlepsze śniadanko od jesieni do wiosny: ciepła, sycąca na kilka godzin owsianka. Dla pracujących raczej na weekend, bo gotuje się na wolnym ogniu przynajmniej kwadrans. Owsiankę jadałam wiele lat temu, potem - zapracowana, zabiegana - jakoś o niej zapomniałam. Teraz wracam do tego smaku z rozkoszą. Próbuję przekonać do owsianki moje dzieci, na razie z połowicznym sukcesem: zjedzą, ale zdecydowanie wolą cynamonowe chrupki, słodkie "figuraki", czekoladowe kuleczki. A przecież jest taka pyszna!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój ulubiony przepis to ten sprzed lat, z książki kupionej pod koniec lat 80. "Zdrowe śniadania. &lt;span id="search"&gt;Müsli&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt; i inne". Owsiankę gotuję na wodzie, nie zawsze z owsa;) Dodaję do niej sól, coś słodkiego (płynny miód, syrop klonowy, brązowy cukier, a ostatnio syrop daktylowy), rodzynki, suszone i swieże owoce. Posypuję poppingiem z amarantusa. Jest smacznie, zdrowo, niespiesznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Porridge&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(dla jednej osoby)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;60 g płatków orkiszowych, 300 ml wody, sól, suszony ananas, suszona żurawina, borówki amerykańskie, popping z amarantusa, syrop daktylowy do smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wodę zagotowałam w garnuszku, posoliłam, wrzuciłam płatki i gotowałam na wolnym ogniu 20 minut.&amp;nbsp; Zdjęłam z ognia, przełożyłam do miseczki. Dodałam rodzynki, żurawinę, ananasa i troszkę syropu daktylowego. Po przestygnięciu dorzuciłam umyte borówki i posypałam poppingiem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;czas gotowania owisanki zależy od indywidualnych upodobań, ja lubię płatki dobrze rozgotowane i bardzo gęste&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płatki orkiszowe i owsiane kupuję na przykład w Tesco (linia Organic). Popping i syrop daktylowy - w sklepie ekologicznym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płatki świetnie smakują oprószone cynamonem, gałką muszkatołową albo imbirem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można do nich dodawać dowolne owoce świeże, mrożone, z kompotu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można użyć płatków błyskawicznych, wystarczy je gotować kilka minut, ja jednak preferuję nieprzetworzone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;płatki można gotować na mleku &lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Amaranthus"&gt;amarantus&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; (szarłat spożywczy), święta roślina Inków i Azteków. Kiedyś cenna - płacono nią podatki. Zawiera żelazo, magnez, nienasycone kwasy tłuszczowe, cynk, potas, fosfor. Jego białko jest bardziej wartościowe niż sojowe i zawiera go więcej niż mleko.Nie zawiera glutenu, za to odmładzający;) skwalen. Samo zdrowie! Na dodatek w postaci poppingu (małych prażonych jak popcorn kuleczek) jest pyszny. Można jeść z jogurtem, zupami, sałatkami, deserami.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-tY5YTs1j_gY/TW0PexQEXoI/AAAAAAAABKw/MhSLDHNnVX8/s1600/porridge.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh5.googleusercontent.com/-tY5YTs1j_gY/TW0PexQEXoI/AAAAAAAABKw/MhSLDHNnVX8/s640/porridge.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;owsianka z płatków owsianych z rodzynkami i cynamonem&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2568433177037008292?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2568433177037008292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/sycaca-i-zdrowa-owsianka-z-poppingiem.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2568433177037008292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2568433177037008292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/sycaca-i-zdrowa-owsianka-z-poppingiem.html' title='Sycąca i zdrowa. Owsianka z poppingiem amarantusowym'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-SmZSQIztJ9A/TW0PZ8fiUfI/AAAAAAAABKs/cByRbww8Bxo/s72-c/porridge2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6490698140304813735</id><published>2011-03-09T16:40:00.001+01:00</published><updated>2011-03-09T16:40:35.902+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><title type='text'>Rose is a rose. Makaroniki z kremem różanym</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-XpU-dj7MdGg/TXPA6WschMI/AAAAAAAABLg/XEI5ZcgML1w/s1600/macarons.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="https://lh5.googleusercontent.com/-XpU-dj7MdGg/TXPA6WschMI/AAAAAAAABLg/XEI5ZcgML1w/s640/macarons.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-11e0YZMOHjg/TXO6ZpLJRyI/AAAAAAAABLc/yFInRtk6Bx4/s1600/macarons.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Do we suppose that all she knows is that a rose is a rose is a rose is a rose&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; (G. Stein)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię róże - jako kwiaty i&amp;nbsp; jako motyw. Lubię zapach róży i smak wody różanej w deserach. A także kolor różowy:) Wczoraj kupiłam różowy lakier do paznokci i przekopałam centrum handlowe w poszukiwaniu różowego sweterka.&lt;br /&gt;Kiedy więc postanowiłam wykorzystać popączkowe białka, wpadłam na pomysł upieczenia makaroników z różaną nutą. Żeby nie było banalnie, to nie makaroniki są różowe i różane, ale krem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makaroniki to wypiek niemal juz legendarny - uchodzą za trudne, kapryśne, wręcz spotkałam się z opinią, że umiejętność pieczenia makaroników to sprawdzian dla cukiernika z prawdziwego zdarzenia. Czytałam opisy, jak to należy mieszac masę zgodnie z ruchem wskazówek zegara specjalną technikę określoną ilość razy i nie wiedziałam, śmiać się czy płakać:) Potem jednak doszłam do wniosku, że spróbuję, najwyżej się nie udadzą. Okazało się, że - tak jak przypuszczałam od początku - makaroniki są bardziej pracochłonne od bez, ale naprawdę nie ma czego się bać! Grunt, żeby miały gładką skorupkę, charakterystyczną "falbankę" u podstawy i lekko ciągnący środek.&lt;br /&gt;Makaroniki sklejamy pod dwa np.Nutellą, lemon curdem, masłem orzechowym, kremem z banana zgniecionego z sosem toffi. Zarówno do masy makaronikowej jak i do nadzienia można dodawać barwniki spożywcze, aromaty (np. wanilię), kakao, kawę. Co do smaku, zdania są podzielone - niektórzy szaleją za makaronikami, inni twierdzą, że są przereklamowane. Mnie ich smak nie powala na kolana, są dobre, ale bez fajerwerków. Bardzo bardzo słodkie. Paryskich co prawda nie jadłam, jedynie warszawskie od Vincenta i St. Honore;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do nadziania makaroników wybrałam krem na bazie przepisu z bloga Canelle et Vanille, &lt;a href="http://cannelle-vanille.blogspot.com/2009/06/raspberry-and-pink-peppercorn-macarons.html"&gt;buttercream filling&lt;/a&gt;, jednak recepturę zmodyfikowałam: do białek, cukru i masła (w proporcjach 1:2:3) dodałam czerwony barwnik i wodę różaną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Makaroniki z kremem różanym&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(około 30 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3&amp;nbsp; białka,&amp;nbsp; 100 g mielonych migdałów (ja użyłam tartych), 200 g cukru pudru, 50 g cukru. &lt;br /&gt;Na krem: 1 białko (50 g), 100 g cukru pudru, 150 g masła, 1 łyżeczka wody różanej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do makaroników najlepsze są białka odstane, z których odparowała część wody - moje były zamrożone, rozmroziłam je powoli w lodówce, a potem stały przez kilkanaście godzin na blacie kuchennym w odkrytej miseczce. Migdały przesiałam z cukrem pudrem. Białka ubiłam na sztywno, powoli dodawałam cukier, jak przy robieniu bez. Do białek wsypałam migdały z cukrem pudrem i ręcznie delikatnie wmieszałam silikonową szpatułką. Masę włożyłam do rękawa cukierniczego i wyciskałam nieduże (1-1,5 cm) placuszki na blachę wyłożoną matą teflonową (może być także papier do pieczenia, ale makaroniki bedzie trudniej z niego zdjąć). Odstawiłam na godzinę. Kiedy po dotknięciu nie lepiły się do palca (=podeschły) wstawiłam do piekarnika podgrzanego do temperatury 150 stopni (z termoobiegiem). Piekłam 8 minut, potem obróciłam blachę i piekłam kolejne 8 minut. Makaroniki powinny być kruche na zewnątrz, miękkie w środku, nie popękane i nie przyrumienione. Kiedy stygły, przygotowałam krem. Białko ubiłam z cukrem pudrem na sztywną pianę (w tym momencie dodałam czerwony barwnik), a potem miksowałam w kąpieli wodnej, aż stały się błyszczące i masa bardzo zjaśniała. Przełożyłam do miski i miksując, dodawałam kawałki masła. Na koniec dodałam łyżkę wody różanej. Masę wstawiłam do lodówki, a kiedy stężała, skleiłam nią po dwa makaroniki.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jeśli makaroniki nie wyjdą perfekcyjne, nie przejmuj się! Najważniejszy jest smak. Zresztą nawet makaroniki Tartelette czy w paryskim &lt;b style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://www.laduree.fr/fr/fabricant/produits/macarons"&gt;Ladurée&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt; &lt;/span&gt;nie są idealnie równe:) To nie wyrób maszynowy, tylko rękodzieło! Moje są ciut mniejsze niż klasyczne, bo zawsze piekąc słodkości myślę o dziecięcych łapkach;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis bazuje na kilku znalezionych w internecie, m.in. na blogach Tartelette, &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2011/01/Waniliowe-makaroniki-z-kremem-z-nutelli.html"&gt;Moje Wypieki&lt;/a&gt; (od Dorotus wzięłam proporcje), What's For Lunch Honey, Canelle et Vanille, Davida Lebovitza. Na wielu polskich blogach można obejrzeć piękne makaroniki, jednak nie radzę wczytywać się w ostrzeżenia i uwagi, można się zniechęcić:) Lepiej obejrzeć filmiki instruktażowe na You Tube, na których francuscy przystojniacy pokazują co i jak&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam tartych migdałów kupionych w supermarkecie (ciemne kropeczki, które widać na moich &lt;i&gt;macarons&lt;/i&gt; to skórka), jeśli chcesz aby makaroniki były idealnie białe, możesz samodzielnie zmielić płatki migdałowe albo obrane migdały (jak najdrobniej, razem z cukrem pudrem)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;makaroniki wyciśnięte na blachę są dość płaskie, nie należy się tym przejmować, podczas pieczenia urosną i wytworzy się "falbanka" na dole&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam barwnika z tuby (Dr Oetker), nie należy go żałować, bo podczas obróbki masa jaśnieje &lt;/li&gt;&lt;li&gt;wody różanej do kremu można dodać mniej lub wiecej, wedle gustu. Z podanych proporcji wyszło mi nieco za dużo kremu, ale nie było problemu z utylizacją nadmiaru:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli makaroniki nie będą chciały odkleić się od papieru do pieczenia, zsuń delikatnie papier z blachy, spryskaj ją wodą (lub przetrzyj mokrą gąbką) i ponownie połóż papier z makaronikami. Po chwili bez problemu je zdejmiesz &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-a9coSt9myiQ/TXO495l21sI/AAAAAAAABLY/hT5LaxK2370/s1600/roses.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-a9coSt9myiQ/TXO495l21sI/AAAAAAAABLY/hT5LaxK2370/s640/roses.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6490698140304813735?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6490698140304813735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/rose-is-rose-makaroniki-z-kremem.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6490698140304813735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6490698140304813735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/rose-is-rose-makaroniki-z-kremem.html' title='Rose is a rose. Makaroniki z kremem różanym'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-XpU-dj7MdGg/TXPA6WschMI/AAAAAAAABLg/XEI5ZcgML1w/s72-c/macarons.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-1983793176673568908</id><published>2011-03-05T09:33:00.000+01:00</published><updated>2011-03-05T09:33:59.987+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scrapbooking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='albumy'/><title type='text'>Dziewczynka z papilotami. Mikroalbum;)</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2tyURSq3mgo/TV_uCD6ro7I/AAAAAAAABJg/CJoYbgNG1YM/s1600/papilotki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-2tyURSq3mgo/TV_uCD6ro7I/AAAAAAAABJg/CJoYbgNG1YM/s640/papilotki2.jpg" width="492" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wcEKP6ZedJc/TV_tUmOAFvI/AAAAAAAABJc/gmNthvlGjek/s1600/aga+294.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie mini-, a wręcz mikroalbumy, mieszczące się w dłoni skarbczyki wspomnień powstają ostatnio w mojej scrap-pracowni w ilościach... dużych;) Zdjęcia (na ogół upamiętniające jakieś jedno zdarzenie), zabawna forma, dodatki - wbrew pozorom praca nad takim albumikiem wcale nie jest łatwiejsza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem najnowsza pasja mojej Córeczki, czyli kręcenie włosów na papiloty. Rozrywka wymyślona na potrzeby dziecka nudzącego się podczas choroby i przedszkolnej absencji. Kto by pomyślał, że to taka frajda?:) Prawie_sześcioletnia Mała Kobietka coraz śmielej wkracza w babski świat.&lt;br /&gt;A na tylnej okładce mrugnięcie okiem do oglądającego: młodszy braciszek, także w papilotach, ledwo się trzymających jego krótkich włosków. Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie: dziewczyńska rozrywka okazała się zupełnie nieatrakcyjną dla czteroletniego wielbiciela samochodzików i Spidermana. No i dobrze;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykrojnik&lt;span style="font-size: small;"&gt; Sizzix On The Edge Die By Tim Holtz Scallops&lt;/span&gt;, włóczkowy kwiatek ze scrap.com.pl. I kolekcja papierów Radość Lata (Latarnia Morska), która idealnie pasuje kolorystycznie do gąbkowych papilotów;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0QNnzsJf6hY/TV_sE8hPFUI/AAAAAAAABJY/4wPqyyR2Gxs/s1600/papilotki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-0QNnzsJf6hY/TV_sE8hPFUI/AAAAAAAABJY/4wPqyyR2Gxs/s640/papilotki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-1983793176673568908?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/1983793176673568908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/dziewczynka-z-papilotami-mikroalbum.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1983793176673568908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1983793176673568908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/dziewczynka-z-papilotami-mikroalbum.html' title='Dziewczynka z papilotami. Mikroalbum;)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-2tyURSq3mgo/TV_uCD6ro7I/AAAAAAAABJg/CJoYbgNG1YM/s72-c/papilotki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-1719282632607448145</id><published>2011-03-02T20:02:00.000+01:00</published><updated>2011-03-02T20:02:12.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><title type='text'>Tarta limonkowa. Pełna malych słońc</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-QLQmckOfkMs/TWz4CC3-mzI/AAAAAAAABKg/_Urt96MNjFU/s1600/lime3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh3.googleusercontent.com/-QLQmckOfkMs/TWz4CC3-mzI/AAAAAAAABKg/_Urt96MNjFU/s640/lime3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I znowu przepis ze słońcem w tytule. Zgadnijcie, czego mi brakuje?;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie za słodka, nie za kwaśna. Nie za duża, nie za mała. Radośnie cytrusowa, z nutą kokosa i rumu, ozdobiona seledynowymi słoneczkami. Alternatywa dla pączków na karnawałowe spotkanie. Znika w mgnieniu oka, udowodnione empirycznie;) Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tarta limonkowa&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na małą tortownicę o średnicy 16 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2-3 limonki, pół puszki mleka skondensowanego, 2 żółtka, kilkanaście ciasteczek z pełnej mąki (np. Digestive), 2-3 łyżki wiórków kokosowych, 4 łyżki masła, pół szklanki cukru, opcjonalnie rum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw przygotowałam &lt;u&gt;kandyzowane plasterki limonki&lt;/u&gt;: ostrym ząbkowanym nożem pokroiłam limonkę na plastry, zblanszowałam (obgotowałam 2 minuty we wrzątku). W garnku rozpuściłam pół szklanki cukru w połowie szklanki wody i gotowałam plasterki na małym ogniu pół godziny, aż stały się przezroczyste. Osuszyłam na kratce przez godzinę, a potem obtoczyłam w brązowym cukrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 190 stopni. Ciasteczka pokruszyłam, wymieszałam z wiórkami kokosowymi i stopionym masłem. Masą wykleiłam dno i częsciowo boki tortownicy. Piekłam 10 minut, przestudziłam. Przygotowałam masę: wymieszałam mleko skondensowane z sokiem wyciśniętym z 1,5 limonki, żółtkami i łyżką rumu. Masę wylałam na podpieczony spód i wstawiłam tartę do piekarnika na 20 minut (brzegi powinny być dobrze ścięte, środek może być jeszcze na wpół płynny). Wystudziłam w temperaturze pokojowej, a potem wstawiłam na godzinę do lodówki. Podałam z kandyzowanymi plasterkami limonki.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis na podstawie receptur &lt;a href="http://www.marthastewart.com/recipe/best-key-lime-tart"&gt;Marthy Stewart&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-1336_tarta-limonkowa.html"&gt;Anny Olson&lt;/a&gt; i z serwisu &lt;a href="http://ugotuj.to/"&gt;ugotuj.to&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis na kandyzowane limonki Anny Olson z programu "Na Słodko 2"&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasteczka, orzechy zawsze kruszę sposobem Nigelli: wkładam do woreczka na mrożonki i biję tłuczkiem;) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;tartę po schłodzeniu można posmarować bitą śmietaną (lub kremem) i dopiero potem ozdobić plasterkami limonki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam rumu miodowego (ron miel), można go pominąć lub dać więcej, wedle gustu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do masy dodałam trochę otartej skórki limonkowej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-da7Xwzoe_vY/TWz4G0BRMTI/AAAAAAAABKk/g3hCdHqSkP4/s1600/lime.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-da7Xwzoe_vY/TWz4G0BRMTI/AAAAAAAABKk/g3hCdHqSkP4/s640/lime.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-FsE3XU6pMh8/TWz4PnQWDCI/AAAAAAAABKo/sf7w_pwuX9s/s1600/lime2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-FsE3XU6pMh8/TWz4PnQWDCI/AAAAAAAABKo/sf7w_pwuX9s/s640/lime2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;No dobra, pączki też upiekłam, a co:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-3WVTOwYdxdY/TW6T2Kodl4I/AAAAAAAABLI/u2DpZLQeZyw/s1600/p%25C4%2585czki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-3WVTOwYdxdY/TW6T2Kodl4I/AAAAAAAABLI/u2DpZLQeZyw/s640/p%25C4%2585czki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-1719282632607448145?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/1719282632607448145/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/tarta-limonkowa-pena-malych-sonc.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1719282632607448145'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1719282632607448145'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/03/tarta-limonkowa-pena-malych-sonc.html' title='Tarta limonkowa. Pełna malych słońc'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-QLQmckOfkMs/TWz4CC3-mzI/AAAAAAAABKg/_Urt96MNjFU/s72-c/lime3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3343516439312772036</id><published>2011-02-26T16:06:00.000+01:00</published><updated>2011-02-26T16:06:55.798+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Pomidory pełne słońca</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hPfyvtTAlO4/TWOOn0p4PsI/AAAAAAAABJk/5bBztMhd7VI/s1600/crusty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="536" src="http://2.bp.blogspot.com/-hPfyvtTAlO4/TWOOn0p4PsI/AAAAAAAABJk/5bBztMhd7VI/s640/crusty.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zapach czosnku i ziół wypełnia kuchnię. Letni smak w zimowy ponury dzień. Gdzie ta wiosna!? Na talerzu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis Sophie Grigson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pomidory po prowansalsku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jędrne, średniej wielkości pomidory, miseczka pokruszonego miękiszu chleba (lub bułka tarta), świeże zioła (u mnie rozmaryn, bazylia, oregano i tymianek),  kilka ząbków czosnku, sól, pieprz, brązowy cukier, do smażenia olej/oliwa Sansa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 200 stopni. Pomidory przekroiłam i podsmażyłam na olwie do lekkiego zrumienienia (przecięciem do dołu). Miąższ chleba, zmiażdżony czosnek i posiekane zioła rozdrobniłam blenderem (nie miksując na gładką masę). Pomidory oprószyłam cukrem, solą i pieprzem. Na każdy pomidor nałożyłam mieszaninę okruszków i ziół. Skropiłam oliwą. Piekłam pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;na przystawkę wystarczy jeden pomidor na osobę. Do tego crostini, bruschetta albo chleb/bagietka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli nie masz świeżych ziół, użyj natki, koperku i ziół suszonych&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie smaż na oliwie vergine (z pierwszego tłoczenia) - jest zdrowa i smaczna, ale na surowo. Do smażenia wybieraj olej albo oliwę Sansa (z wytłoczyn), które lepiej znoszą wysoką temperaturę &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-voMj1yKu4Ys/TWOPtj-Y7XI/AAAAAAAABJw/LpJl8DS6eH0/s1600/crusty3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-voMj1yKu4Ys/TWOPtj-Y7XI/AAAAAAAABJw/LpJl8DS6eH0/s640/crusty3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jmKO9AcFOXA/TWOPmqacACI/AAAAAAAABJs/s1600/crusty3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3343516439312772036?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3343516439312772036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/pomidory-pene-sonca.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3343516439312772036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3343516439312772036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/pomidory-pene-sonca.html' title='Pomidory pełne słońca'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-hPfyvtTAlO4/TWOOn0p4PsI/AAAAAAAABJk/5bBztMhd7VI/s72-c/crusty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4600605801988587798</id><published>2011-02-23T15:05:00.002+01:00</published><updated>2011-02-24T10:08:39.485+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='events'/><title type='text'>Sola na ananasowym chutneyu z orientalnym makaronem. Warsztaty kulinarne dla blogerek</title><content type='html'>&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Tp4U46drR_w/TWPUlpj9BMI/AAAAAAAABJ4/RmYPAB8hl3Q/s1600/makro3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Tp4U46drR_w/TWPUlpj9BMI/AAAAAAAABJ4/RmYPAB8hl3Q/s640/makro3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mZjChjBogoY/TWPUuK44asI/AAAAAAAABJ8/vGKHBj6VVMo/s1600/makro4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-mZjChjBogoY/TWPUuK44asI/AAAAAAAABJ8/vGKHBj6VVMo/s640/makro4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W gotowaniu pod okiem znanych mistrzów kuchni brałam udział kilkakrotnie i zawsze cieszyło mnie  podpatrywanie zawodowców przy pracy, uczenie się od nich kuchennych trików, poznawanie nowych produktów i technik.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Tym razem spotkanie było wyjątkowe, bo w towarzystwie blogerek kulinarnych. Pod okiem &lt;a href="http://www.kuchnia.tv/kuchnia_ugotowani-goscie-grzegorz-kazubski.html"&gt;Grzegorza Kazubskiego&lt;/a&gt;, bardzo doświadczonego kucharza, honorowego prezesa Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni, przyrządzałyśmy łososia i halibuta, co dało mi wiele radości, bo świeże ryby to - chociaż jesteśmy "morskim" krajem, a rzek i jezior u nas dostatek - rarytas, więc jadam je rzadziej niż bym chciała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Przygotowane produkty, świetnie wyposażona kuchnia i wskazówki profesjonalistów sprawiły, że gotowanie było czystą przyjemnością. Na dodatek ktoś sprzątnął po nas bałagan:) Dla kobiety gotującej to po prostu raj!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na warsztatach ugotowałyśmy dwa dania rybne: przepysznego grillowanego łososia z jaśminowym ryżem i pomidorową salsą oraz delikatnego halibuta na parze z&amp;nbsp;&lt;/span&gt;purée&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;z ziemniaków i zielonego groszku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ja zapraszam na inną potrawę - orientalny filet z soli. Bardzo lubię tę rybę, o chudym i delikatnym mięsie. Kiedy nie uda mi się kupić świeżej, kupuję mrożone filety. Najwykwintniejszą atlantycką solę Dover trudno dostać, jednak jej kuzynki są również pyszne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: inherit; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1fVrFGYeiYo/TWPUd8BwuQI/AAAAAAAABJ0/XYyGCMhNNPI/s1600/makro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-1fVrFGYeiYo/TWPUd8BwuQI/AAAAAAAABJ0/XYyGCMhNNPI/s640/makro.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Filet z soli z ananasowym chutneyem i azjatyckim makaronem&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(2 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;2 sole, opakowanie azjatyckiego makaronu (użyłam 100 g chińskiego z fasoli mung), pół szalotki, 1 ząbek czosnku, 3 kolorowe słodkie mini papryki (lub 1 duża), sambal oelek (lub ostra papryczka), kawałek pora, 2-3 grzybki mun, łyżka pędó bambusa, ćwierć ananasa, 100 ml (pół szklanki) soku pomidorowego, łyżeczka octu winnego, odrobina sosu Worcestershire, cukier brązowy, pieprz młotkowany, sól morska, cytryna, świeży imbir, olej roślinny, olej sezamowy, sos sojowy, mąka kukurydziana&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: inherit; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z &lt;u&gt;ryby&lt;/u&gt; wycięłam filety - z każdej strony nadkroiłam i ściągnęłam palcami skórę, a potem ostrym nożem wykroiłam kawałki mięsa. Rybę posoliłam, posypałam utartym imbirem i skórką otartą z cytryny (najpierw trzeba cytrynę dobrze wyszorowac szczoteczką i sparzyć wrzątkiem), wstawiłam na kwadrans do lodówki. Przygotowałam &lt;u&gt;sos do makaronu:&lt;/u&gt; cebulę, czosnek, papryczki, grzybki mun i kawałek imbiru (1 cm długości) pokroiłam w paseczki (julienne). Na patelni rozgrzałam olej zwykły i pół łyżeczki sezamowego, zeszkliłam cebulę i czosnek, dodałam pozotałe warzywa, odcedzone pędy mabusa, szczyptę pieprzu i pół łyżeczki sosu sojowego i smazyłam razem 2-3 minuty. Makaron chiński przygotowałam według przepisu na opakowaniu: wystarczyło go zalać wrzątkiem na 5 minut, a potem odcedzić. Przygotowałam &lt;u&gt;chutney&lt;/u&gt;: w garnuszku rozpuściłam pół łyżeczki cukru, dodałam pokrojony w kostkę ananas, a potem odrobinę posiekanego imbiru, troszkę sambal oeleka, nieco sosu Worcestershire i octu winnego oraz ćwierć łyżeczki mąki kukurydzianej wymieszanej z sokiem pomidorowym. Podgrzałam do zgęstnienia. Rybę osuszyłam ręcznikiem papierowym, otoczyłam w mące kukurydzianej i usmażyłam na oleju na złoto. Makaron dodałam do sosu, podgrzałam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kupując świeżą rybę, pamiętaj, że ma mieć błyszczące, niezmętniałe oczy, mięso po naciśnięciu palcem sprężyste, a skrzela krwistoczerwone&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;przepis Grzegorza Kazubskiego i Roberta Ciechomskiego, szefów kuchni MAKRO Cash &amp;amp; Carry Polska, zmodyfikowany przeze mnie &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;solę można zastąpić inną białą rybą morską&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;jeśli nie umiesz sprawiać ryby, spokojnie można użyć fileta&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul style="font-family: inherit;"&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aPqgs1m9b5E/TWPU6pIhWWI/AAAAAAAABKA/7VLRi95WHvU/s1600/makro1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-aPqgs1m9b5E/TWPU6pIhWWI/AAAAAAAABKA/7VLRi95WHvU/s640/makro1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4600605801988587798?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4600605801988587798/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/sola-na-ananasowym-chutneyu-z.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4600605801988587798'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4600605801988587798'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/sola-na-ananasowym-chutneyu-z.html' title='Sola na ananasowym chutneyu z orientalnym makaronem. Warsztaty kulinarne dla blogerek'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Tp4U46drR_w/TWPUlpj9BMI/AAAAAAAABJ4/RmYPAB8hl3Q/s72-c/makro3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-9066591138111710686</id><published>2011-02-22T11:44:00.001+01:00</published><updated>2011-02-22T17:31:48.851+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Pasta z awokado. Coś innego niż guacamole;)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgza332IgI/AAAAAAAABHo/FTfpVpjY2RU/s1600/dip.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgza332IgI/AAAAAAAABHo/FTfpVpjY2RU/s640/dip.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z superdojrzałego awokado, które błagało o szybkie zjedzenie, postanowiłam zrobić pastę do chleba. Pozazdrościłam mojej przyjaciółce Hani jej wiosennie &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2011/01/pasta-z-zielonego-groszku-z-parmezanem.html"&gt;zielonych dipów&lt;/a&gt; i wyruszyłam na książkowe i wirtualne poszukiwania Czegoś z Awokado. Na każde sto przepisów z tym owocem* przypada jakieś 98 na guacamole, a ja owszem, lubię, ale miałam chęć na coś innego. I tak powstała ta pasta - jest tak pyszna, że po odłożeniu aparatu fotograficznego wylizałam zielony talerzyk:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na bazie &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.chefkoch.de/rezepte/498301144501208/Avocado-Creme.html"&gt;tego&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; (z serwisu chefkoch.de). Pasta świetnie smakuje z wiejskim chlebem, pasuje do ziemniaków w mundurkach. Można podać jako dip albo wypełnić nią łódeczki z ogórków czy pomidorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pasta z awokado&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 dojrzałe awokado,&amp;nbsp; 2 jajka, 200 g serka (np. Philadelphia), 1 ząbek czosnku, sól, pieprz, sok cytrynowy, garść ziół (u mnie - natka i mięta), opcjonalnie 1 łyżka styryjskiego oleju z pestek dyni&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka ugotowałam na twardo. W misce zmiksowałam obrane i pozbawione pestki awokado, jajka, serek, obrany czosnek, olej, przyprawy i zioła. Zjadłam z chlebem. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;* tak, tak, awokado (zdecydowanie NIE avocado ani avokado:D) to owoc, chociaż traktujemy je w kuchni jak warzywo. Zawiera tłuszcze nienasycone (NNKT), jest więc zdrowe, ale kaloryczne &lt;/li&gt;&lt;li&gt;pastę można zrobić z serkiem homogenizowanym albo wiejskim&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie żałuj ziół, masłowate awokado aż się prosi o podkręcenie smaku &lt;/li&gt;&lt;li&gt;niedojrzałe awokado włóż do papierowej torby/owiń papierem do pieczenia i zapomnij o nim na kilka dni. Dojrzewanie przyspieszy (jak w bożonarodzeniowych pierniczkach;) towarzystwo jabłek albo bananów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;z jednego awokado wychodzi spora porcja pasty - wg przepisu dla dwóch osób, moim zdaniem co najmniej dla czterech (no, chyba, że ktoś, jak ja, bedzie ją wyjadał łyżką;))&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;olej z pestek dyni/Kürbiskernöl &lt;/u&gt;&lt;/b&gt;odkryłam wieki temu w austriackim Burgenlandzie i pokochałam dziką miłością. Ileż ja tego nazwoziłam w plecakach i walizkach! Teraz kupuję go po prostu w sklepie - dodaję do sałatek, bruschetty, zup, sosów, stosuję jako składnik marynaty do mięs i ryb, a nawet skrapiam nim lody. Gra w mojej kuchni podobną rolę jak balsamico. O Steierisches Kürbiskernöl można przeczytać na przykład&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;tuta&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;j&lt;/span&gt;&lt;b&gt; (&lt;a href="http://www.steirisches-kuerbiskernoel.eu/default.aspx"&gt;klik&lt;/a&gt;)&lt;/b&gt;. Ciemnozielony, gęsty olej o niesamowitym aromacie to duma Styrii, produkt chroniony przez prawo Unii. Olej z Burgenlandu, Słowenii i Chorwacji uchodzi za namiastkę, jak nasze "scypki" i "gołki" oscypkopodobne. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgzklhhckI/AAAAAAAABHs/aNbZ2imaO-s/s1600/dip2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="558" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgzklhhckI/AAAAAAAABHs/aNbZ2imaO-s/s640/dip2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgzsU4No6I/AAAAAAAABHw/RQO3eqIqM2k/s1600/dip3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="386" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgzsU4No6I/AAAAAAAABHw/RQO3eqIqM2k/s640/dip3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-9066591138111710686?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/9066591138111710686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/pasta-z-awokado-cos-innego-niz.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9066591138111710686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9066591138111710686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/pasta-z-awokado-cos-innego-niz.html' title='Pasta z awokado. Coś innego niż guacamole;)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgza332IgI/AAAAAAAABHo/FTfpVpjY2RU/s72-c/dip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6177401650784076792</id><published>2011-02-19T13:34:00.001+01:00</published><updated>2011-02-24T14:10:42.646+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Zupa kokosowa z rybą. Tajska i bardzo prosta</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKakZxbwNI/AAAAAAAABIQ/BaDx6GisHis/s1600/kokos.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="506" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKakZxbwNI/AAAAAAAABIQ/BaDx6GisHis/s640/kokos.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Szybka zupa, której smak można za każdym razem zmieniać, zależnie od zawartości lodówki. Można dodać więcej czosnku, liść limonki kaffir, wrzucić krewetki, eksperymentować z różnymi gatunkami ryby. &amp;nbsp;Ja lubię na ostro, na rozgrzewkę, dlatego nie żałuję chili. O dziwo, przepada za tą zupą mój czteroletni synek (aczkolwiek bez ryby i pomidora). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rybna zupa kokosowa&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje jako danie główne albo 4 jako przystawka)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Filet z ryby (np. karmazyna, miruny), 2 łyżki sosu rybnego, 1 ząbek czosnku, mały kawałek świeżego imbiru (ok 1 cm) albo szczypta mielonego, szklanka (250 ml) bulionu drobiowego/rosołu, pół puszki (200 ml) mleka kokosowego, pół świeżej papryczki chili (bez pestek) lub ćwierć łyżeczki sambal oelek, 1,5 łyżki soku z limonki, pół łyżeczki brązowego cukru, 1 duży lub 2 mniejsze pomidory, olej, świeża albo suszona kolendra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rybę pokroiłam w kostkę i zalałam sosem rybnym, odstawiłam. Na łyżeczce oleju podsmażyłam (nie rumieniąc!) obrany i rozgnieciony czosnek oraz obrany, starty imbir. Wlałam bulion i mleko kokosowe i podgrzałam nie dopuszczając do wrzenia. Dodałam&amp;nbsp; sok cytrynowy, sambal oelek, cukier, a potem rybę i pomidory. Podgrzewałam na bardzo małym ogniu 8 minut. Przed podaniem dodałam kolendrę.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kolendrę można (od biedy) zastąpić natką pietruszki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zupa świetnie smakuje także osobom, które nie przepadają za rybami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sos rybny można kupic w supermarketach, mleko kokosowe tamże (albo w Marksie i Spencerze), rybki najlepiej u zaprzyjaźnionego sprzedawcy;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;skórkę z imbiru szybko i bez trudu można obrać łyżką&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKa6nUYPSI/AAAAAAAABIU/OpgbbhhOOBM/s1600/kokos2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKa6nUYPSI/AAAAAAAABIU/OpgbbhhOOBM/s640/kokos2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6177401650784076792?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6177401650784076792/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/zupa-kokosowa-z-ryba-tajska-i-bardzo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6177401650784076792'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6177401650784076792'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/zupa-kokosowa-z-ryba-tajska-i-bardzo.html' title='Zupa kokosowa z rybą. Tajska i bardzo prosta'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKakZxbwNI/AAAAAAAABIQ/BaDx6GisHis/s72-c/kokos.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-9156574874864964579</id><published>2011-02-16T09:16:00.000+01:00</published><updated>2011-02-16T09:16:05.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obrazy'/><title type='text'>Piękno ulotne. Tulipany</title><content type='html'>Kolorowy zegar.&lt;br /&gt;Godzina pąsowej róży. Minuta liliowego tulipana.&lt;br /&gt;Czas odmierzany kwiatami. .&lt;br /&gt;Rano prymulki, po nich hiacynty i tulipany, potem bez i konwalie.Wieczorem wrzos i astry.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-s41U8OzM_u8/TVqPtlpRxGI/AAAAAAAABJA/v_nd2xA7GlI/s1600/tulip.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="504" src="http://4.bp.blogspot.com/-s41U8OzM_u8/TVqPtlpRxGI/AAAAAAAABJA/v_nd2xA7GlI/s640/tulip.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2RysX8lwYKk/TVqP0R13ptI/AAAAAAAABJE/nk1s-VvnyqE/s1600/tulip2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="504" src="http://1.bp.blogspot.com/-2RysX8lwYKk/TVqP0R13ptI/AAAAAAAABJE/nk1s-VvnyqE/s640/tulip2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rtcfSJcGpqo/TVqP83WA5SI/AAAAAAAABJI/GugfkTJfgLY/s1600/tulip3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://1.bp.blogspot.com/-rtcfSJcGpqo/TVqP83WA5SI/AAAAAAAABJI/GugfkTJfgLY/s640/tulip3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-9156574874864964579?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/9156574874864964579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/piekno-ulotne-tulipany.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9156574874864964579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9156574874864964579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/piekno-ulotne-tulipany.html' title='Piękno ulotne. Tulipany'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-s41U8OzM_u8/TVqPtlpRxGI/AAAAAAAABJA/v_nd2xA7GlI/s72-c/tulip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7702205864500711766</id><published>2011-02-13T11:17:00.000+01:00</published><updated>2011-02-13T11:17:18.805+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Luty, czyli z górki. Pieczony grejpfrut</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8AMzPf7Neho/TVZ-76fH8tI/AAAAAAAABIw/rRqzTS0eHZ0/s1600/lowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="504" src="http://1.bp.blogspot.com/-8AMzPf7Neho/TVZ-76fH8tI/AAAAAAAABIw/rRqzTS0eHZ0/s640/lowe.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3X9CCCc_GQs/TVQqB0ywAOI/AAAAAAAABIg/E03z4Y269go/s1600/grejp.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-3X9CCCc_GQs/TVQqB0ywAOI/AAAAAAAABIg/E03z4Y269go/s640/grejp.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;Ostatni zimowy&lt;/span&gt; miesiąc - i to jest pierwszy powód do radości.&lt;br /&gt;Drugi to dłuższe, codziennie po troszku, dni.&lt;br /&gt;Trzeci to moje imieniny, urodziny mojego Synka i Walentynki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiosenne kwiaty zamiast choinek. &lt;span style="font-size: x-large;"&gt;Więcej światła&lt;/span&gt;, więcej słońca. Dużo planów. Waniliowo-cytrusowa Kusmi Tea. Nowa szminka. Krótsza spódnica. Pełna żaru literatura iberoamerykańska odkrywana na nowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luty. Już &lt;span style="font-size: x-large;"&gt;z górki&lt;/span&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na Walentynki, pieczony grejpfrut. Słodycz i kropla goryczy, jak to w miłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pieczony grejpfrut&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na każdego grejpfruta po 1-2 łyżeczek miodu, opcjonalnie do posypania płatki migdałów, czekolada, orzechy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;piekarnik podgrzałam do 200 stopni. Grejpfruty przekroiłam na pół, potem miąższ przecięłam na krzyż&amp;nbsp; i ostrożnie, ostrym nożem odkroiłam od skórki i białego albedo. Polałam płynnym miodem, posypałam kilkoma płatkami migdałów. Piekłam 15 minut.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiast miodu można użyć brązowego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można dodać troszkę masła&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świetny deser, jeśli nie lubisz za słodko, ale grejpfruty uważasz za zbyt gorzkie:)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iSKhtV2dgvY/TVQp5rCII_I/AAAAAAAABIc/I7atG7zdA1c/s1600/kwiaty.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-iSKhtV2dgvY/TVQp5rCII_I/AAAAAAAABIc/I7atG7zdA1c/s640/kwiaty.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7702205864500711766?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7702205864500711766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/luty-czyli-z-gorki-pieczony-grejpfrut.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7702205864500711766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7702205864500711766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/luty-czyli-z-gorki-pieczony-grejpfrut.html' title='Luty, czyli z górki. Pieczony grejpfrut'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-8AMzPf7Neho/TVZ-76fH8tI/AAAAAAAABIw/rRqzTS0eHZ0/s72-c/lowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-8645121238425562476</id><published>2011-02-09T14:59:00.009+01:00</published><updated>2011-02-09T15:26:06.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czytelnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Gorączka, wichura i trans w Hawanie. Leonardo Padura.  Kurczak à la Villeroi</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKWCh3uJnI/AAAAAAAABII/80hh449HtCM/s1600/padura2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKWCh3uJnI/AAAAAAAABII/80hh449HtCM/s640/padura2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trzy wydane w Polsce książki Padury połknęłam, nie dosypiając. Wspaniała, soczysta i pełna żaru proza, wciągająca jak wir, i zupełnie mi dotąd nieznany obraz współczesnej Kuby.&amp;nbsp; Intryga kryminalna jest tu tylko pretekstem do pokazania życia codziennego w Hawanie pod koniec lat 80. Pisarz opisuje to miasto z miłością, ale bez sentymentów, jako tygiel ras, typów ludzkich, warstw społecznych. Udało się Padurze stworzyć świetnego bohatera:&amp;nbsp; sfrustrowany policjant i niespełniony pisarz Mario Conde, samotnik rozczarowany - jak my wszyscy - tym, co życie zrobiło z młodzieńczych marzeń; wierny przyjaźniom z licealnych czasów. Posiadacz rybki bojownika i czternastu par kalesonów. A przy tym doskonały policjant.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wędrujemy z Mario po Hawanie, zaglądamy do brudnych nor i ociekających (na kubańską miarę) bogactwem pałaców, pijemy rum, słuchamy jazzu, zanurzamy się w spelunkach spowitych dymem cygar. Walczymy z upałem i irytującym wiatrem. Wciąż trafiamy na nieodpowiednie kobiety;) A kiedy życie staje się juz naprawdę nieznośne, odwiedzamy przyjaciela z młodości, oglądamy z nim mecz bejsbolowy i zajadamy się potrawami, które gotuje jego matka, Josefine. Padura opisuje te kulinarne cuda tak soczyście, że natychmiast wypróbowałam jedno z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamiast zachwytów - cytat z książki. Może tylko zaznaczę, że opis nie jest ani trochę przesadzony, niebo w gębie:)!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-style: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"- Jak to się robi, Jose?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Och, bardzo prosto, dlatego to zrobiłam. Najpierw rozebrałam kurczaka na części, dodałam do niego jedną kwaśną pomarańczę i dwa ząbki czosnku, i odstawiłam, żeby się zamarynował. Musi to być duży kurczak, koniecznie. Potem zrumieniłam go, dodając pół funta masła i dwie cebule pokrojone w plastry. Mówią, że wystarczy jedna cebula, ale ja dałam dwie, bo przypomniałam sobie opowieść o dwóch świnkach, które poszły do restauracji. Znacie to, prawda? No to dobrze, więc do zrumienionego kurczaka wlewa się jedną filiżankę wytrawnego wina i dodaje sól i pieprz. No i dusi się, aż będzie miękki. Kiedy ostygnie, wyjmujemy z niego kości. I teraz zaczyna się rzecz najważniejsza. Wiecie, ze Francuzi do wszystkiego dodają sosy, prawda? Ten sos robi się z masła, mąki, mleka, soli i pieprzu. Stawia się na ogniu i miesza aż do chwili, kiedy powstanie dobrze gęsty krem, bez jednej grudki. Na koniec dodaje się jeszcze wytrawnego wina i soku z cytryny. Połowę sosu wlewa się do głębokiego naczynia, a drugą połową polewa się kurczaka i odstawia do ostudzenia, aż zgęstnieje. Wtedy panieruje się kawałki mięsa i - to by było wszystko - właśnie skończyłam smażyć je na gorącym maśle. To jedzenie powinno wystarczyć dla sześciu Francuzów, ale przy takich łakomczuchach, jak wy... Zostawicie mi trochę?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapach kurczaka &lt;/span&gt;&lt;i&gt;à la&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Villeroi obiecywał nieopisane rozkosze podniebienia. Kiedy Conde spróbował pierwszego kęsa, był gotów pogodzic się z życiem: uczucie, że podniebienie ożyło dzięki smakom, których nie znał i które były zdumiewające, budziło w nim złudzenie, że w jego wnetrzu coś ulega naprawie."&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;(Leonardo Padura, "Wichura w Hawanie", Wydawnictwo Znak, Kraków 2009, tłumaczenie Danuta Rycerz)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kurczak &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;à la&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Villeroi&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(2 porcje)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;mięso kurczaka (użyłam 3 podudzi), sok z limonki, 1 ząbek czosnku, masło, olej,&amp;nbsp; pół szklanki białego wytrawnego wina, łyżka mąki, szklanka mleka, sól, pieprz, 1 jajko, bułka tarta do panierowania.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kurczaka marynowałam przez kilka godzin w soku limonkowym i obranym, rozgniecionym czosnku. Potem obsmażyłam na maśle na niezbyt dużym ogniu. Zalałam winem i dusiłam na małym ogniu trzy kwadranse. Po ostygnięciu usunęłam kości, a mięso podzieliłam palcami na kawałki - mniejsze dla dzieci, większe dla dorosłych. W garnuszku przygotowałam sos beszamelowy: roztopiłam łyżeczkę masła, dodałam mąkę i smażyłam razem. Zanim mąka zaczęła brązowieć, wlałam mleko i mieszając gotowałam do zgęstnienia. W sosie zanurzyłam kawałki mięsa, odstawiłam do ostygnięcia i zgęstnienia. Potem każdy kawałek zanurzyłam w rozbełtanym jajku i bułce tartej. Usmażyłam na złoto na maśle wymieszanym z olejem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;użyłam masła klarowanego Mlekovity (nie przypala się). Masło takie (ghee) można także zrobić samemu, podgrzewając masło na malutkim ogniu - kiedy się stopi należy zebrać szumowiny, przecedzić przez sitko wyłożone gazą i odstawić do stężenia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;kurczaka można także smażyć na neutralnym smakowo oleju (np. słonecznikowym)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;z cyklu &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Las cuatro estaciones (&lt;/i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Cztery pory roku) Leonardo Padury wydano dotąd w Polsce trzy książki: "Gorączka w Hawanie", "Wichura w Hawanie" i "Trans w Hawanie"&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKefZawveI/AAAAAAAABIY/nlw6UQFn2Xg/s1600/padura.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKefZawveI/AAAAAAAABIY/nlw6UQFn2Xg/s640/padura.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVFVTOQ94WI/AAAAAAAABIE/15Hc1JeaVy0/s1600/220px-Leonardo_Padura.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVFVTOQ94WI/AAAAAAAABIE/15Hc1JeaVy0/s400/220px-Leonardo_Padura.jpg" width="282" /&gt;&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Leonardo Padura. Źródło zdjęcia: Wikipedia.org&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0pt; border-left: 0pt; border-right: 0pt; border-top: 0pt;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-8645121238425562476?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/8645121238425562476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/goraczka-wichura-i-trans-w-hawanie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8645121238425562476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8645121238425562476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/goraczka-wichura-i-trans-w-hawanie.html' title='Gorączka, wichura i trans w Hawanie. Leonardo Padura.  Kurczak à la Villeroi'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TVKWCh3uJnI/AAAAAAAABII/80hh449HtCM/s72-c/padura2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-1806266695955363632</id><published>2011-02-05T12:43:00.000+01:00</published><updated>2011-02-05T12:43:52.885+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><title type='text'>Muffinki marchewkowe z makiem. Dieta Dukana</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgwLjO9KdI/AAAAAAAABHg/mTLBkDhl_sM/s1600/dukimuf2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="534" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgwLjO9KdI/AAAAAAAABHg/mTLBkDhl_sM/s640/dukimuf2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ponieważ dostaję dużo pytań na temat diety protal i próśb o nowe przepisy, zapraszam dziś na karnawałowe szaleństwo protalowe. Dukanowskie muffinki, proste, smaczne i nietypowe, bo z marchewką i makowymi piegami;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby upiec te muffinki, potrzebna będzie mączka kukurydziana (maizena) i płynny lub sproszkowany słodzik przeznaczony do wypieków. Obydwa produkty kupiłam w supermarkecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Muffiny marchewkowe z makiem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(12 sztuk muffinów standardowej wielkości)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g marchewki, 50 g maku, 2 łyżeczki skórki cytrynowej, szczypta mielonych goździków, szczypta cynamonu,&amp;nbsp; 200 g mączki kukurydzianej (maizeny), 1 łyżeczka proszku do pieczenia, ćwierć łyżeczki sody oczyszczonej, 200 - 230 ml maślanki, 4-5 łyżek słodzika w proszku (nadającego się do pieczenia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 180 stopni. W jednej misce wymieszałam suche składniki: maizenę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól, w drugiej - obrane i starte marchewki, mak, skórkę i sok z cytryny, goździki, cynamon, jajko, słodzik i maślankę. elikatnie wymieszałam łyżką, aby składniki się połączyły. Masę przełożyłam do papierowych papilotek, wypełniając je prawie w całości (te muffinki niespecjalnie rosną). Piekłam 20 minut. Przed podaniem lekko oprószyłam sypkim słodzikiem. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przypominam, że maizena/skrobia kukurydziana (biała) to nie jest - popularniejsza - mąka kukurydziana (żółta i zakazana na Dukanie). W spiżarce mam mączkę &lt;a href="http://bioania.pl/"&gt;tego producenta&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;muffinki upiekłam w malutkich papilotkach, z podanych proporcji wyszły 24 sztuki. Czas pieczenia w przepisie powyżej dotyczy standardowych muffinów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mak można zmielić przed dodaniem do ciasta &lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast papilotek można wykorzystać silikonowe foremki muffinowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ilość słodzika powinna być odpowiednikiem 150 g cukru (sprawdź na opakowaniu - poszczególne słodziki różnią się poziomem słodkości)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;muffinki można po upieczeniu zamrozić&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ponieważ nie przepadam za posmakiem proszku do pieczenia i sody oczyszczonej w wypiekach, dałam ich mniej niż w klasycznych muffinkach, nie wyrosły więc spektakularnie, są za to smaczniejsze. Jeśli wolisz dorodne muffiny, dodaj do ciasta 2 łyżeczki proszku do pieczenia i pół łyżeczki sody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;muffinki mogą jeść także niedukanowcy, wystarczy maizenę zastąpić  mąką pszenną, wlać 100 ml oleju, zamiast słodzika dodać 150 g cukru i  dorzucić garść mielonych orzechów laskowych.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgwTWQxpDI/AAAAAAAABHk/JJruCBBqKSA/s1600/dukimuf.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="534" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgwTWQxpDI/AAAAAAAABHk/JJruCBBqKSA/s640/dukimuf.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-1806266695955363632?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/1806266695955363632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/muffinki-marchewkowe-z-makiem-dieta.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1806266695955363632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1806266695955363632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/02/muffinki-marchewkowe-z-makiem-dieta.html' title='Muffinki marchewkowe z makiem. Dieta Dukana'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUgwLjO9KdI/AAAAAAAABHg/mTLBkDhl_sM/s72-c/dukimuf2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2976061500774875386</id><published>2011-01-31T17:51:00.000+01:00</published><updated>2011-01-31T17:51:16.080+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Zapraszam Cię na kubek gorącej czekolady! Z piankami marshmallow</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_bHL_NGI/AAAAAAAABHU/LZOlq7qcatk/s1600/choco2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_bHL_NGI/AAAAAAAABHU/LZOlq7qcatk/s640/choco2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;Witaj, wchodź, wchodź! Butami się nie przejmuj, codziennie mopuję podłogę, rozumiesz - dzieci i pies... Tu powieś płaszcz i siadaj. No co tam znowu zmalował ten twój chłop? Albo nie, poczekaj, opowiesz&amp;nbsp; mi za minutkę, szybko zrobię gorącą czekoladę i ukroję ciasta. No tak, sama piekłam, w końcu jestem kurą domową, to muszę, nie?:) Już gotowe, pij, jedz i opowiadaj. Znowu coś namotał z tą rudą małpą z sekretariatu?&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poważne zwierzenia i dla relaksu po ciężkim dniu.&lt;br /&gt;Na przedszkolne smuteczki i po kłótni z szefem.&lt;br /&gt;Na zgodę i przy ploteczkach.&lt;br /&gt;Przy nowym kryminale i podczas serialu.&lt;br /&gt;W wannie i przy komputerze. &lt;br /&gt;Na jesień, zimę i przedwiośnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekolada na gorąco jest dobra na wszystko. Byle nie za często, bo wprost kipi kaloriami. Z dwoma piankami marshmallow smakuje najbardziej;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Gorąca czekolada z piankami marshmallow&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na pół litra mleka, co daje od dwóch dużych kubków do 4-6 filiżanek napoju)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500 ml mleka,&amp;nbsp; 60 ml śmietany, 100 g czekolady (mlecznej, gorzkiej albo - tak mi najbardziej smakuje - pół na pół), pół łyżeczki cukru waniliowego (z prawdziwą wanilią), opcjonalnie szczypta cynamonu i cukier, pianki marshmallow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko i śmietankę podgrzałam, nie zagotowując, dodałam pokruszoną czekoladę, cynamon i cukier waniliowy. Podgrzewałam na małym ogniu do rozpuszczenia czekolady. Wlałam do filiżanek i tuż przed wypiciem wrzuciłam pianki marshmallow.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;można zmiksować&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukier z wanilią robię sama, wkładając laskę wanilii do słoika cukru na mniej więcej dwa tygodnie. Cukier waniliowy z prawdziwą wanilią można także kupić w sklepie (np. firmy Kotanyi)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_hmkN_8I/AAAAAAAABHY/dv8BkRrve-Q/s1600/choco.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_hmkN_8I/AAAAAAAABHY/dv8BkRrve-Q/s640/choco.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_lwukdhI/AAAAAAAABHc/Np7FcU5BWjc/s1600/choco3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="446" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_lwukdhI/AAAAAAAABHc/Np7FcU5BWjc/s640/choco3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2976061500774875386?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2976061500774875386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/zapraszam-cie-na-kubek-goracej.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2976061500774875386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2976061500774875386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/zapraszam-cie-na-kubek-goracej.html' title='Zapraszam Cię na kubek gorącej czekolady! Z piankami marshmallow'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TUa_bHL_NGI/AAAAAAAABHU/LZOlq7qcatk/s72-c/choco2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3913889900189647937</id><published>2011-01-27T15:21:00.001+01:00</published><updated>2011-02-06T19:39:45.408+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='España'/><title type='text'>Sałatka rosyjska, ale hiszpańska;)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVNDoF6dI/AAAAAAAABHM/StEup8kpjnM/s1600/ruska2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVGgFgGKI/AAAAAAAABHI/4yaXtpcv7m4/s1600/ruska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="524" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVGgFgGKI/AAAAAAAABHI/4yaXtpcv7m4/s640/ruska.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chociaż na pierwszy rzut oka nie kojarzy się z Rosją, faktycznie wymyślono ją w tym kraju i to już w latach 60. dziewiętnastego wieku. Mieszaninę gotowanych ziemniaków, warzyw i mięs polaną sosem majonezowym skomponował szef kuchni moskiewskiej restauracji Hermitage, Belg &lt;b&gt;Lucien Olivier&lt;/b&gt;. Właściwa (ale rzadko używana) nazwa sałatki to zatem sałatka Oliviera (&lt;i&gt;салат Оливье&lt;/i&gt;). Oryginalnej receptury Olivier strzegł jak oka w głowie, ale wiadomo, że w skład sałatki wchodziły między innymi ozorek, kapary, wędzona kaczka, kawior, mięso cietrzewia i kawałki langusty. Była więc niezwykle wytwornym i kosztownym daniem. Recepturę skradł Olivierowi kucharz Iwanow, który wkrótce serwował sałatkę pod zmienioną nazwą i taniej w innej restauracji, a potem przepis po prostu sprzedał (świnia!;)). Tak czy siak, to co dzisiaj jemy jako sałatkę rosyjską, bliższe jest wersji Iwanowa. Szczególnie popularna jest jako przekąska/meze w Turcji (często pod nazwą sałatka amerykańska), na Bałkanach (&lt;i&gt;руска салата&lt;/i&gt;), w Grecji, a także w Iranie. W Hiszpanii wchodzi w skład tapas jako &lt;i&gt;ensaladilla rusa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Burzliwe dzieje przepisu i niebywałą karierę tej na oko zupełnie zwyczajnej sałatki można zrozumieć dopiero wtedy, kiedy się jej spróbuje. Jest po prostu pyszna! Trzeba jednak pamiętać, że oprócz majonezu i niektórych składników nic jej nie łączy z naszą sałatką jarzynową - składniki nie mogą być zbyt miękkie czy - o zgrozo - przegotowane. Są jędrne (niemal al dente) i bardzo delikatnie wymieszane przed samym podaniem na stół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sałatka rosyjska&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje lub jako tapas 6-8 porcji)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 jajka, 400 g ziemniaków,&amp;nbsp; po 100 g zielonej fasolki szparagowej (może byc mrożona), groszku (również może być mrożony) i marchewki, 200 g tuńczyka w kawałkach (z puszki), 3-4 łyżki soku z cytryny, 8 łyżek majonezu, 1 ząbek czosnku, kilka malutkich ogórków konserwowych, 8 czarnych oliwek, 1 łyżka kaparów, koperek, szczypiorek, natka, sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jajka ugotowałam na twardo, obrałam i ostudziłam. Ziemniaki ugotowałam do miękkości w mundurkach. Fasolkę i groszek zblanszowałam przez 2 minuty. Marchewkę pokroiłam w cienkie słupki, tuńczyka starannie osączyłam, oliwki przekroiłąm na połówki, a zioła posiekałam. Obrane i pokrojone w ósemki ziemniaki bardzo delikatnie wymieszałam z ostudzonymi warzywami i tuńczykiem. Polałam sosem z majonezu, soku cytrynowego, zmiażdżonego czosnku, soli i pieprzu. Tuż przed podaniem dodałam jajka pokojone na ćwiartki, kapary, pokrojone ogóreczki i zieleninę.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jajka zaraz po ugotowaniu zalewam bardzo zimną wodą i obieram ze skorupek - nie tworzy się wówczas nieapetyczna ciemna otoczka wokół żółtka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sałatka najlepiej smakuje z młodymi ziemniakami (nie trzeba ich obierać). Stare najlepiej ugotować w mundurkach i przelać zimną wodą, a potem obrać ze skóry&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam tuńczyka w oleju, może być także w sosie własnym. Sałatkę rosyjską często robi się także z pieczonym albo wędzonym kurczakiem. Myślę, że dobra byłaby także z krewetkami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli sałatkę traktuje się jako danie na obiad czy kolację, najlepiej ją podać ze świeżym chlebem albo chrupiącą bagietką&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis z książki "Tapas" Susanny Tee&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVNDoF6dI/AAAAAAAABHM/StEup8kpjnM/s1600/ruska2.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="634" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVNDoF6dI/AAAAAAAABHM/StEup8kpjnM/s640/ruska2.jpg" width="640" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVfUoPeqI/AAAAAAAABHQ/5LV_GdS1KtQ/s1600/ruska3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="634" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVfUoPeqI/AAAAAAAABHQ/5LV_GdS1KtQ/s640/ruska3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3913889900189647937?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3913889900189647937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/saatka-rosyjska-ale-hiszpanska.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3913889900189647937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3913889900189647937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/saatka-rosyjska-ale-hiszpanska.html' title='Sałatka rosyjska, ale hiszpańska;)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTbVGgFgGKI/AAAAAAAABHI/4yaXtpcv7m4/s72-c/ruska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7850248889605761770</id><published>2011-01-22T12:00:00.002+01:00</published><updated>2011-01-22T15:14:49.191+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Ziemniaki z koperkiem Shebu Bhaji</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVX6aB-8I/AAAAAAAABG8/BVFOWf5wLzg/s1600/curry2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVX6aB-8I/AAAAAAAABG8/BVFOWf5wLzg/s640/curry2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Aromatyczne, orientalne ziemniaki świetnie pasują do &lt;b style="color: #4c1130;"&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2011/01/curry-z-ososia.html"&gt;curry z łososia&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; i &lt;b style="color: #4c1130;"&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2011/01/dieta-dukana-troche-inaczej-kurczak.html"&gt;kurczaka tikka&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. W uproszczonej i "spolszczonej" wersji, bez kurkumy,  gorczycy i chilli, można podać na obiad nawet ze schaboszczakiem, dzięki  dodatkowi koperku smakują wiosennie, świeżo - inaczej:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Shebu Bhaji&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g ziemniaków, 200 g koperku, 2 łyżki oleju, 2 ząbki czosnku, ćwierć łyżeczki kurkumy, 1 łyżeczka czarnej gorczycy, 1 suszona papryczka chilli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki pokroiłam w kostkę, gotowałam 15 minut, odcedziłam. W garnku rozgrza lam olej, dodałam obrany czosnek, chwilę smażyłam (nie rumieniąć!), wrzuciłam kurkumę i chilli (w całości). Przykryłam, zmniejszyłam ogień i dusiłam około minuty, aż&amp;nbsp; ziarenka gorczycy popękały. Dodałam ziemniaki, dobrze wymieszałam, posypałam posiekanym koperkiem, przykryłam i dusiłam 5 minut. posoliłam.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zmodyfikowany przeze mnie przepis z książki "Szczyta smaku...Indie", Wega Delbana Polska&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w przepisie nie ma pomyłki:) Koperku ma być tyle, co ziemniaków!&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie zapomnij przypraw na patelni przykryć - ziarenka gorczycy skaczą jak pchełki!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;shebu bhaji przyprawia się szczyptą asafetidy.- silnie czosnkowo pachnącej przyprawy (polskie nazwy to zapaliczka cuchnąca, krowie łąjno lub smrodzieniec, można się więc domyślić, że fiołkami nie pachnie:)). Do kupienia przez internet (czasem jako asafoetidę), stacjonarnie nie spotkałam. Ja asafetidę pominęłam. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVil0UBzI/AAAAAAAABHA/9z68WMluB_Q/s1600/curry3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVil0UBzI/AAAAAAAABHA/9z68WMluB_Q/s640/curry3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7850248889605761770?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7850248889605761770/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/ziemniaki-z-koperkiem-shebu-bhaji.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7850248889605761770'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7850248889605761770'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/ziemniaki-z-koperkiem-shebu-bhaji.html' title='Ziemniaki z koperkiem Shebu Bhaji'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVX6aB-8I/AAAAAAAABG8/BVFOWf5wLzg/s72-c/curry2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4189514391934615564</id><published>2011-01-18T16:30:00.001+01:00</published><updated>2011-02-24T14:11:28.801+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><title type='text'>Curry z łososia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVABy4jAI/AAAAAAAABG0/bk46dLCsce4/s1600/curry.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="524" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVABy4jAI/AAAAAAAABG0/bk46dLCsce4/s640/curry.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mieszanka orientalnych przypraw nie zabija smaku ryby, ale go smakowicie podkręca. Curry mogą jeść osoby na diecie Dukana, pod warunkiem, że zrezygnują z oleju (cebulę należy wtedy bez podsmażania dodać do pomidora, razem z czosnkiem, imbirem i chilli).&lt;br /&gt;Sposób na przemycenie ryb do diety osób niezbyt im chętnych, a ciekawych egzotycznych smaków. Jako dodatek polecam ziemniaki Shebu Bhaji, można także podać z&amp;nbsp; parathasami, chlebkiem naan albo ryżem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Łosoś w curry&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2-3 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół kilograma łososia, 2 nieduże cebule,&amp;nbsp; 1 dojrzały pomidor, 3 ząbki czosnku, 3 zielone papryczki chilli, 5 łyżek mleczka kokosowego, przyprawy (1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego, pół łyżeczki nasion kolendry, pół łyżeczki nasion gorczycy, ćwierć łyżeczki garam masala, ćwierć łyżeczki mielonej kurkumy), kawałek świeżego imbiru (ok.2 cm), 2 łyżki oleju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyprawy utłukłam w moździerzu, można je także niezbyt drobno zmielić.&amp;nbsp; Jedną cebulę drobno posiekałam, drugą pokroiłam w plasterki, imbir starłam na tarce. Na patelni rozgrzałam olej i zrumieniłam na nim plastry cebuli. Dodałam pomidor, posiekaną cebulę, obrany i zmiażdżony czosnek, imbir i chilli. Smażyłam na średnim ogniu mieszając około kwadransa. Dodałam przyprawy i mleczko kokosowe, dokładnie wymieszałam i włożyłam rybę. Gotowałam 8 minut, aż sos wyraźnie zgęstniał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podałam z ziemniakami Shebu Bhaji, na które przepis znajdziecie w kolejnej notce. Kupcie duuużo koperku!:)&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zima i wiosną najlepiej ugotować curry z pomidorem z puszki&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można użyć zarówno dzwonek (jak ja), jak i filetów z łososia &lt;/li&gt;&lt;li&gt;imbir świeży można zastąpić szczyptą sproszkowanego, reszty lepiej niczym nie zastępować:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mleczko kokosowe kupuję w Marksie i Spencerze, ale można je dostać bez problemu w supermarketach, a nawet w Lidlu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmodyfikowany przeze mnie przepis z książki "Szczyta smaku...Indie", Wega Delbana Polska&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVHxiB3bI/AAAAAAAABG4/nRYIL1CjKIA/s1600/curry4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVHxiB3bI/AAAAAAAABG4/nRYIL1CjKIA/s640/curry4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4189514391934615564?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4189514391934615564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/curry-z-ososia.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4189514391934615564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4189514391934615564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/curry-z-ososia.html' title='Curry z łososia'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TTRVABy4jAI/AAAAAAAABG0/bk46dLCsce4/s72-c/curry.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7506884675941998459</id><published>2011-01-13T14:00:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T14:00:01.975+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto moje'/><title type='text'>Ogród Botaniczny w Powsinie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19lXSTvaI/AAAAAAAABGY/jIqArYU2zzw/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19lXSTvaI/AAAAAAAABGY/jIqArYU2zzw/s640/4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię oba warszawskie ogrody botaniczne. Jest w nich coś magicznego. Miejski w Alejach Ujazdowskich, nieduży i zacieniony, prawdziwy Tajemniczy Ogród. Kiedy zaś jadę do powsińskiego, oddycham pełną piersią. Tyle tu przestrzeni. Rzędy jabłoni, pola kapusty, staw z nenufarami. Chińska pagoda i góralska chata wśród tatrzańskiej roślinności. A w szklarni obok cytrusów przysiadł Ganeśa, hinduski bóg z głową słonia:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka zdjęć Ogrodu latem i jesienią. Czekając na wiosnę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19oUjctfI/AAAAAAAABGc/n6_w0OL9-HU/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19oUjctfI/AAAAAAAABGc/n6_w0OL9-HU/s640/2.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19oUjctfI/AAAAAAAABGc/n6_w0OL9-HU/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19pqN-jmI/AAAAAAAABGg/b7SpsGxf72I/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19pqN-jmI/AAAAAAAABGg/b7SpsGxf72I/s640/3.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19q0SaTRI/AAAAAAAABGk/HptJgDjG-g0/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19q0SaTRI/AAAAAAAABGk/HptJgDjG-g0/s640/1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7506884675941998459?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7506884675941998459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/ogrod-botaniczny-w-powsinie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7506884675941998459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7506884675941998459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/ogrod-botaniczny-w-powsinie.html' title='Ogród Botaniczny w Powsinie'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TS19lXSTvaI/AAAAAAAABGY/jIqArYU2zzw/s72-c/4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3421466206134772283</id><published>2011-01-07T12:01:00.009+01:00</published><updated>2011-01-17T12:59:42.104+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orientalnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Dieta Dukana trochę inaczej: kurczak tikka, sałatka i lassi. Obiad po indyjsku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TSHjOLhrTII/AAAAAAAABF8/kvEoDdXGXZg/s1600/tikka2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="484" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TSHjOLhrTII/AAAAAAAABF8/kvEoDdXGXZg/s640/tikka2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kurczak tikka, tradycyjnie pieczony w (glinianym, opalanym węglem i rozgrzewanym do bardzo wysokiej temperatury) piecu tandoori, zazwyczaj jest serwowany w postaci małych, pozbawionych kości kawałków mięsa nadzianych na patyki. Mój kurczak jest inspirowany kurczakiem tikka z Pendżabu, użyłam mięsa z kośćmi, a konkretnie kurzych udek (pałek). Kurczaka tikka można podawać z chutneyami, jest on także bazą potrawy tikka masala (kurczak tikka plus sos z cebuli, pomidorów, czosnku, śmietany i przypraw). Smakuje z ryżem, chlebkami naan, popijany słonym lassi. &lt;br /&gt;Jako propozycja obiadu lub kolacji dla osób na diecie Dukana: kurczak tikka z prostą sałatką laccha i z lassi na bazie maślanki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Laccha&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;kilka cienkich plasterków cebuli, pół pomidora (lub 3-4 pomidorki koktajlowe), kawałek ogórka długości kciuka, 1 łyżka soku cytrynowego, sól, mielony kmin rzymski (kumin), szczyta chili w proszku, sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę posoliłam i włożyłam na 10 minut do durszlaka, żeby puściła sok. Przepłukałam wodą, osuszyłam papierowym ręcznikiem, przyprawiłam kuminem i chili. W miseczce ułożyłam ogórek pokrojony w cienkie plasterki, pomidory i cebulę. Skropiłam sokiem z cytryny, przyprawiłam solą i pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lassi maślankowe na słono&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;maślanka, sól, kmin rzymski (kumin)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maślankę posoliłam i przyprawiłam kuminem. Można dodac kostki lodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kurczak tikka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 - 4 uda kurze (zależnie od apetytu), 50 ml gęstego jogurtu typu bałkańskiego, 1 łyżka garam masala, odrobina czerwonego barwnika spożywczego (opcjonalnie), ćwierć łyżeczki papryki w proszku, szczypta chili w proszku, 1 ząbek czosnku, kawałek imbiru długości 1 cm lub ćwierć łyżeczki imbiru w proszku, 1 łyżka soku cytrynowego, kilka liści kolendry, pół cytryny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składniki marynaty (czyli wszystko poza kurczakiem i połówką cytryny) zmiksowałam do konsystencji pasty. Kurze udka dokładnie wymieszałam z marynatą i odstawiłam na noc do lodówki. Piekłam 45 minut w temperaturze 200 stopni na metalowej kratce ustawionej nad blachą do pieczenia. Zjadłam skropione sokiem z cytryny. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;użyłam gotowej przyprawy garam masala. Można ją przygotować samemu z orientalnych przypraw, mieląc lub tłukąc w moździerzu 8 strączków kardamonu, 2 indyjskie liście laurowe, 1 łyżeczkę ziaren czarnego pieprzu, 2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego, 2 łyżeczki nasion kolendry, 5 cm laseczkę cynamonu i 1 łyżeczkę goździków&lt;/li&gt;&lt;li&gt;kurczaka tikka można zrobić z filetów z piersi kurczaka, wtedy wystarczy mięso piec 20 minut&lt;/li&gt;&lt;li&gt;składniki marynaty można połączyc ręcznie, drobno siekając czosnek i liście kolendry, a imbir ścierając na tarce&lt;/li&gt;&lt;li&gt;prawdziwe lassi robi się z gęstego jogurtu rozrzedzonego wodą w proporcji 2 części jogurtu:1 część wody &lt;/li&gt;&lt;li&gt;kmin rzymski to nie jest nasz popularny kminek zwyczajny, chociaż jest z nim spokrewniony. Kmin można kupić w supermarketach (np. firmy Kotanyi)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli nie jesteś na diecie Dukana, kurczaka tikka zjedz na przykład z ryżem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepisy (także na garam masala) na podstawie książki "Szczypta smaku... Indie" Wydawnictwa Wega Delbana Polska, zmodyfikowane przeze mnie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dukanowscy ortodoksi oczywiście usuwają z udek skórę albo wręcz zastępują udka chudszymi piersiami, a jogurt bałkański, chudym 0%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżą kolendrę kupuję w supermarketach, można zastąpić natką pietruszki &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TSHjWtrHjTI/AAAAAAAABGA/4rbwu8x0WT8/s1600/tikka.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TSHjWtrHjTI/AAAAAAAABGA/4rbwu8x0WT8/s640/tikka.jpg" width="624" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3421466206134772283?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3421466206134772283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/dieta-dukana-troche-inaczej-kurczak.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3421466206134772283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3421466206134772283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/dieta-dukana-troche-inaczej-kurczak.html' title='Dieta Dukana trochę inaczej: kurczak tikka, sałatka i lassi. Obiad po indyjsku'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TSHjOLhrTII/AAAAAAAABF8/kvEoDdXGXZg/s72-c/tikka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4758264535773608334</id><published>2011-01-02T11:54:00.004+01:00</published><updated>2011-01-02T19:50:13.484+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scrapbooking'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='albumy'/><title type='text'>This autumn, album jesienny. I moje Słowo na Nowy Rok</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR8RA7iKirI/AAAAAAAABF4/hJQ0jGmNsqc/s1600/autumn.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR8RA7iKirI/AAAAAAAABF4/hJQ0jGmNsqc/s640/autumn.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IiqhiuDI/AAAAAAAABFs/yErFErQ_fm4/s1600/autumn2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="398" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IiqhiuDI/AAAAAAAABFs/yErFErQ_fm4/s640/autumn2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Praca nad albumem wiosennym albo wakacyjnym byłaby teraz masochizmem:) Weekend zaduszkowo-halloweenowy pasuje w sam raz: było ciepło i słonecznie, ale już późnojesiennie. Spędziliśmy te dni w Powsinie - na farmie dyń i w Ogrodzie Botanicznym - i w Wilanowie. Kolorowe liście, niesamowite jesienne światło i roześmiane buzie moich Dzieci to najmilsze wspomnienia z tegorocznej jesieni, która nie była dla nas łaskawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłam zatrzymać te szczęśliwe, beztroskie chwile w małym albumie na bazie białego papieru wizytówkowego, ozdobionego liściastymi stemplami i... fragmentami reklamówek kawiarni Coffee Heaven. Ich jesienne kawy (kokosowa z białą czekoladą mmmm) były mi prawdziwą pociechą;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zdjęć dodałam fragmenty jesiennych wierszy. Bo chociaż jesieni - mimo jej niewątpliwej urody -&amp;nbsp; nie lubię, to uwielbiam&amp;nbsp; melancholijne, tęskne, pełne szeleszczących głosek i nasyconych kolorów wiersze o tej porze roku:)&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ak nie kochać jesieni, jej babiego lata,&lt;br /&gt;Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.&lt;br /&gt;Ptaków, co przed podróżą na drzewach usiadły,&lt;br /&gt;Czekając na swych braci, za morze lecących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,&lt;br /&gt;Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.&lt;br /&gt;Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,&lt;br /&gt;Kojąc w twym słabym sercu, codzienne zgryzoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,&lt;br /&gt;Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.&lt;br /&gt;Chryzantemy pobieli, dla tych, których nie ma.&lt;br /&gt;Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,&lt;br /&gt;Tego, co królowanie blaskiem świec rozpocznie.&lt;br /&gt;I w swoim majestacie uczy nas pokory.&lt;br /&gt;Bez słowa na cmentarze wzywa nas corocznie.&lt;/span&gt;     &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;(Tadeusz Wywrocki)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: purple; font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IrmwqJgI/AAAAAAAABFw/T8GjLjUgKAE/s1600/autumn3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IrmwqJgI/AAAAAAAABFw/T8GjLjUgKAE/s640/autumn3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IttJwVmI/AAAAAAAABF0/n7HYNQBPsas/s1600/autumn4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="394" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR3IttJwVmI/AAAAAAAABF0/n7HYNQBPsas/s640/autumn4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po spisaniu noworocznych postanowień (i gorączkowym poszukiwaniu karteczki z zeszłorocznymi, nie mam pojęcia, gdzie je schowałam! Nie wiem więc tak do końca, które zrealizowałam:D), zaczęłam się wczoraj zastanawiać nad Słowem na ten rok. Słowem, które mnie poprowadzi przez najbliższe dwanaście miesięcy, będzie mi drogowskazem i da mi siłę. Przypomni, co ważne i na czym powinnam się skupić. W 2010 roku moim Słowem była &lt;b&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/01/wiecej-niezwykosci-w-codziennosci-jedno.html" style="color: black;"&gt;ENERGIA&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Pomysł wybierania - świadomie i w skupieniu - Słowa na Nowy Rok podpatrzyłam u &lt;a href="http://aliedwards.com/2010/12/one-little-word-2011.html"&gt;Ali Edwards&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W tym roku nie musiałam szukać, Słowo samo mnie znalazło. To&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="color: red;"&gt; ZMIANY&lt;/b&gt;. Chcę i planuję zmiany w moim życiu. Także ja sama chciałabym się zmienić. Nie tak całkiem, ale jednak. Zmian potrzebuję, dużych i małych. Na lepsze, rzecz jasna;) Czekam na nie z drżeniem serca, ale także z podekscytowaniem i niecierpliwością. &lt;br /&gt;Zatem: let's change! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.wordle.net/show/wrdl/2931861/Untitled" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" title="Wordle: Untitled"&gt;&lt;img alt="Wordle: Untitled" height="150" src="http://www.wordle.net/thumb/wrdl/2931861/Untitled" style="border: 1px solid rgb(221, 221, 221); padding: 4px;" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b style="color: blue;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0pt none ! important;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4758264535773608334?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4758264535773608334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/this-autumn-album-jesienny-i-moje-sowo.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4758264535773608334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4758264535773608334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2011/01/this-autumn-album-jesienny-i-moje-sowo.html' title='This autumn, album jesienny. I moje Słowo na Nowy Rok'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TR8RA7iKirI/AAAAAAAABF4/hJQ0jGmNsqc/s72-c/autumn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4781825115339088850</id><published>2010-12-28T18:53:00.000+01:00</published><updated>2010-12-28T18:53:50.481+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leila Lindholm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Imbirowe ciasteczka z białą czekoladą. Chocolate-Chip-Cookies</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhIQR0MEI/AAAAAAAABDI/HWr0U6wP9KU/s1600/cookies.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="588" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhIQR0MEI/AAAAAAAABDI/HWr0U6wP9KU/s640/cookies.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhMXylEcI/AAAAAAAABDQ/rGF5U0tcl2Q/s1600/cookies3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhMXylEcI/AAAAAAAABDQ/rGF5U0tcl2Q/s640/cookies3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wyborne&amp;nbsp;owsiane ciasteczka. Piekę je w różnych wersjach, jednak z imbirem i białą czekoladą smakują najbardziej... zimowo. Podobno dobrze się przechowują w słoiku albo metalowej puszce. Podobno:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Imbirowe ciasteczka z białą czekoladą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(15 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;125 g miękkiego masła, 80 g brązowego cukru, 1 jajko, 90 g mąki pszennej, 15 g płatków owsianych, pół łyżeczki proszku do pieczenia, spora szczypta soli, 100 g (jedna tabliczka) białej czekolady, kawałek świeżego imbiru długości około 1,5 cm, skórka otarta z jednej limonki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło, cukier i jajko zmiksowałam na puszystą masę. Dodałam mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia i sól, dobrze wymieszałam. Czekoladę grubo posiekałam i delikatnie wymieszałam z ciastem. Zwilzonymi dłońmi uformowałam wałek o srednicy około 5 cm, owinęłam folią aluminiową i włożyłam na pół godziny do zamrażalnika. W tym czasie podgrzałam piekarnik do temperatury 180 stopni. Ciasto pokroiłam na talarki grubości 1 cm i rozłozyłam (co kilka centymetrów, bo ciasteczka się rozlewają podczas pieczenia) &amp;nbsp;na blasze wyłożonej papierem. Piekłam około 20 minut, do zrumienienia. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;świeży imbir można zastąpić suszonym, wystarczy pół łyżeczki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasto po wyjęciu z zamrażalnika najłatwiej kroić ząbkowanym nożem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;białą czekoladę można zastąpić mleczną albo gorzką/zamiast płatków owsianych dodać do ciasta wiórki kokosowe/do ciasta dodać solone orzeszki ziemne (60 g), rodzynki, skórkę pomarańczową...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis Leili Lindholm, z książki "Backen mit Leila"&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhKpT1KdI/AAAAAAAABDM/XnyO7L5vXGM/s1600/cookies2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="522" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhKpT1KdI/AAAAAAAABDM/XnyO7L5vXGM/s640/cookies2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4781825115339088850?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4781825115339088850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/imbirowe-ciasteczka-z-biaa-czekolada.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4781825115339088850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4781825115339088850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/imbirowe-ciasteczka-z-biaa-czekolada.html' title='Imbirowe ciasteczka z białą czekoladą. Chocolate-Chip-Cookies'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPZhIQR0MEI/AAAAAAAABDI/HWr0U6wP9KU/s72-c/cookies.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-758134993162819750</id><published>2010-12-24T10:54:00.001+01:00</published><updated>2010-12-24T12:13:38.663+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Pierniczkowanie, choinka i inwazja aniołków:)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIq9Jic6tI/AAAAAAAABE8/Q9WiMyEb5yU/s1600/xmas5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIq9Jic6tI/AAAAAAAABE8/Q9WiMyEb5yU/s640/xmas5.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;W weekend odbyliśmy tradycyjne Wielkie Pierniczkowanie. Kompletny &lt;i&gt;disaster&lt;/i&gt; w kuchni: wszystko oprószone mąką, posklejane ciastem i lukrem, awantury o co atrakcyjniejsze foremki, krzyki, śmiechy. Zawsze po takiej akcji czuję się jak przeciągnięta przez wyżymaczkę, tym bardziej, że pierniczkowaliśmy dwa razy. Niemniej jest to świetna zabawa, a radość i duma dzieciaków z eklektycznych "dzieł" - bezcenne:)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIsbQel7qI/AAAAAAAABFA/WVfxw0CEumU/s1600/xmas2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="585" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIsbQel7qI/AAAAAAAABFA/WVfxw0CEumU/s640/xmas2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ostatnie świąteczne drobiazgi i kruche choineczki z makiem (z &lt;b&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/06/dzien-taty-kruche-ciasteczka-z-lukrem.html"&gt;tego przepisu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; plus mak)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIsdxhUdrI/AAAAAAAABFE/bUx__wHeDCk/s1600/xmas6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="393" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIsdxhUdrI/AAAAAAAABFE/bUx__wHeDCk/s640/xmas6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Basler&amp;nbsp; Läckerli, słynne szwacarskie pierniczki, z &lt;b style="color: red;"&gt;&lt;a href="http://www.beawkuchni.com/2008/11/pierniczki-z-bazylei-basler-lckerli.html"&gt;przepisu Bei&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Zupełnie niepodobne do naszych, bo lekko ciągnące i miękkie. Na zdjęciu obok, mój piernikowy domek w wieczornej odsłonie:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRSAWMZRkMI/AAAAAAAABFg/CVfmcM4vHBk/s1600/xmas4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="294" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRSAWMZRkMI/AAAAAAAABFg/CVfmcM4vHBk/s640/xmas4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRItcnT-cjI/AAAAAAAABFI/K0upvc2vNIY/s1600/xmas4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Aniołki (z książki "Dzieciaki szykują święta" &lt;b style="color: purple;"&gt;&lt;a href="http://lawendowydom.blogspot.com/"&gt;Beaty z Lawendowego Domu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;) robiliśmy już drugi raz. Zeszłoroczne zachowałam na pamiątkę, mogliśmy więc podziwiać, jak bardzo rozwinęły się plastycznie moje dzieci od minionych świąt. Aniołki opanowały cały dom: są w łazience, w lodówce, w szafie, a jednego, zupełnie malutkiego, noszę w torebce:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRJDTS8rYLI/AAAAAAAABFQ/gNEJq7H51w8/s1600/xmas3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="390" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRJDTS8rYLI/AAAAAAAABFQ/gNEJq7H51w8/s640/xmas3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wszystkim Czytelnikom bloga życzę dużo radości, miłości i spokoju w te niezwykłe dni.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Oddechu od codzienności, zanurzenia się po uszy w rodzinnej atmosferze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aby Święta minęły tak, jak chcecie - gwarnie albo w ciszy, tradycyjnie albo minimalistycznie, tłumnie albo kameralnie, wytwornie albo na luzie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Spełnienia wszystkich bożonarodzeniowych życzeń - osobistych, mailowych, smsowych, pocztówkowych, telefonicznych - i niewypowiedzianych marzeń mieszkających w Waszych sercach.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przeniesienia odrobiny świątecznej magii na zwykłe szare dni. Zapamiętania tego, co w Boże Narodzenie 2010 było niezwykłe, co Was chwyciło za serce.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: blue; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt; Dziękuję za coraz liczniejsze odwiedziny, motywujące komentarze, ciekawe maile. Rok pisania bloga był wspaniałą przygodą, wiele się nauczyłam, zaczęłam systematycznie czytać inne, często wspaniałe i inspirujące blogi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Blogowanie to dawanie, dzielenie się z innymi swoim życiem, ale i branie: pomysłów, natchnienia, pozytywnej energii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia po świętach:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none rgb(0, 0, 0);" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-758134993162819750?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/758134993162819750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/pierniczkowanie-choinka-i-inwazja.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/758134993162819750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/758134993162819750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/pierniczkowanie-choinka-i-inwazja.html' title='Pierniczkowanie, choinka i inwazja aniołków:)'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TRIq9Jic6tI/AAAAAAAABE8/Q9WiMyEb5yU/s72-c/xmas5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2008755066447011801</id><published>2010-12-18T14:55:00.000+01:00</published><updated>2010-12-18T14:55:54.771+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto moje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><title type='text'>Wyboista Droga ku Bożemu Narodzeniu;) Christmas Rocky Road Nigelli Lawson</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjdI_4TduI/AAAAAAAABEw/_x1dCT9lm6c/s1600/rocky.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="460" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjdI_4TduI/AAAAAAAABEw/_x1dCT9lm6c/s640/rocky.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciasto, które dziś pokazuję zachwyciło mnie w programie telewizyjnym i postanowiłam zaryzykować, chociaż miałam obawy, czy nie bedzie ulepkowato słodkie. JEST słodkie. Ale tak pyszne, że na pewno zrobię je jeszcze nie raz:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świąteczna wersja popularnego brytyskiego ciasta rocky road skusiła mnie ciasteczkami amaretti i dużą ilością czekolady. Deser jest niezwykle prosty i szybki, bez pieczenia. Niesamowicie smaczny. I bardzo, ale to bardzo, bardzo, bardzo_bardzo słodki. Dla moich dzieci i męża w sam raz:) Ja jestem w stanie zjeść jedną porcję dziennie. Polecam zatem na kinderparty albo wyjątkowym łasuchom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Christmas Rocky Road &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(24 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g gorzkiej i 150 g mlecznej czekolady, 175 g masła (plus trochę do wysmarowania foremki), 4 łyżeczki golden sirupu lub płynnego miodu, 200 g ciasteczek amaretti, 150 g obranych orzechów brazylijskich, 100 g suszonej żurawiny, 125 g małych (lub pokrojonych) pianek marshmallow, cukier puder do dekoracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnka wrzuciłam rozdrobnioną czekoladę masło i golden sirup, stopiłam na małym ogniu, mieszając.Amaretti włożyłam do foliowej torebki i rozdrobniłam tłuczkiem do mięsa, nie na proszek, ale na duże okruchy. To amo zrobiłam z orzechami. Stopioną czekoladę zdjęłam z ognia, dodałam amaretii, orzechy,&amp;nbsp;marshmallow i żurawinę. Wymieszałam. Wlałam do aluminiowej jednorazowej foremki, wysmarowanej masłem, starając się wygładzić wierzch (co nie bardzo się udaje, w końcu deser nazywa się rocky road, czyli wyboista droga/kocie łby;)). Schłodziłam w lodówce przez 2 godziny. Oprószyłam cukrem pudrem i pokroiłam na kwadraty.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wiśnie kandyzowane z przepisu Nigelli zastapiłam suszoną żurawiną, dostępniejszą i bardziej - moim zdaniem - bożonarodzeniową&lt;/li&gt;&lt;li&gt;małe marshmallow można kupić w Marksie i Spencerze, ja pokroiłam zwykłe pianki na mniejsze części&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wzorem Nigelli wykorzystałam jednorazową foremkę, można oczywiście użyć zwykłej blaszanej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://www.bbc.co.uk/food/recipes/christmasrockyroad_90624"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;przepis z książki "Feast"&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;polecam inne pyszne ciastka z marshmallow: &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/01/orzechowe-paczuszki-z-piankami.html" style="color: blue;"&gt;orzechowe paczuszki z masłem orzechowym&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2009/12/prognoza-dla-mazowsza-pochmurno-z.html" style="color: blue;"&gt;muffiny&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbmVFldSI/AAAAAAAABEk/C5D-80psiic/s1600/rocky2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbmVFldSI/AAAAAAAABEk/C5D-80psiic/s640/rocky2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Warszawa w odświętnej szacie, całkiem inna, magiczna, bajkowa...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbpH2TlMI/AAAAAAAABEo/QaEmRAGiSiQ/s1600/jingle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbpH2TlMI/AAAAAAAABEo/QaEmRAGiSiQ/s640/jingle.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbseV6TcI/AAAAAAAABEs/YyRvU97ZKvE/s1600/jingle2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="462" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjbseV6TcI/AAAAAAAABEs/YyRvU97ZKvE/s640/jingle2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2008755066447011801?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2008755066447011801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/wyboista-droga-ku-bozemu-narodzeniu.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2008755066447011801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2008755066447011801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/wyboista-droga-ku-bozemu-narodzeniu.html' title='Wyboista Droga ku Bożemu Narodzeniu;) Christmas Rocky Road Nigelli Lawson'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQjdI_4TduI/AAAAAAAABEw/_x1dCT9lm6c/s72-c/rocky.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-359453880190998521</id><published>2010-12-14T10:24:00.000+01:00</published><updated>2010-12-14T10:24:00.030+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto moje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bill Granger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scrapbooking'/><title type='text'>Przed-Świątecznie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbRgBqUCI/AAAAAAAABD4/hKMl17CJRPk/s1600/jingle8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" n4="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbRgBqUCI/AAAAAAAABD4/hKMl17CJRPk/s640/jingle8.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tyle się dzieje, że nie nadążam z wstawianiem zdjęć i tekstów na bloga:) Dzisiaj zatem hurtowo grudniowa relacja zdjęciowa i tylko jeden, zupełnie nie_świąteczny, przepis.&lt;br /&gt;Dni gdzieś mi uciekają, między kolejnym ciastem, imprezą w przedszkolu, podziwianiem&amp;nbsp;świątecznych dekoracji na Trakcie Królewskim, wybieraniem prezentów, ubieraniem choinki, robieniem i wysyłaniem kartek, lepieniem łańcuchów i aniołków... To miłe, po gnuśnym i nudnym listopadzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zeszłym tygodniu upiekłam i ozdobiłam chatkę z piernika. Bardzo jestem z siebie dumna, bo nie było to łatwe! Zrobiłam ją dokładnie według &lt;b style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/12/Domek-z-piernika.html"&gt;instrukcji Dorotus&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, nie będę więc wklejała przepisu, jedynie kilka moich uwag:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- czas pieczenia: piekłam co najmniej 2 razy dłużej (w podanej temperaturze, z termoobiegiem)&lt;br /&gt;- składniki: ponieważ nie mam zamiaru jeść tego domku dałam sztuczny miód, margarynę, a ciemny cukier zastąpiłam zwykłym (dla koloru dałam po prostu łyżkę kakao)&lt;br /&gt;- w związku z tym, że ciasto rośnie, poszczególne elementy trzeba kłaść w sporej od siebie odległości&lt;br /&gt;- po wyjęciu pierniki są, jak Dorotus napisała, miękkie, warto je wtedy ostrym nożem przyciąć jeszcze raz wg szablonu (podczas pieczenia "puchną" także wszerz), trzeba to zrobić dość szybko, bo twardnieją w ciągu kilku minut. Potem warto je obciążyć książkami, bo lubią się wyginać&lt;br /&gt;- mnie stanowczo lepiej kleiło się karmelem, luker nie chciał zastygnąć, a kiedy już mi się wydawało, że jest twardy, domek się spektakularnie rozpadł i jedna ściana pękła (musiałam dopiekać, warto więc zostawić na wszelki przypadek trochę ciasta). Dorotus napisała, że jej karmel za szybko zastygał, poradziłam sobie z tym tak, że zrobiłam karmelu dużo (na małej patelni) i zanurzałam w nim brzegi, a kiedy to już nie było możliwe, lałam go cienkim strumieniem na piernikowe ściany. Łączenia można potem zamaskować lukrem ("śniegiem") &lt;br /&gt;- wszelkie chropowatości, nierówności ścian, które utrudniają klejenie, można delikatnie zdrapać nożem&lt;br /&gt;- domek ozdobiłam cukrowymi śnieżynkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz grudniowego projektu December Daily, prawie codziennie robię &lt;i&gt;coś&lt;/i&gt; scrapowego, notesy, kartki, ramki na zdjęcia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbhUeRWsI/AAAAAAAABEM/WYUyXQsagVA/s1600/jingle6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbhUeRWsI/AAAAAAAABEM/WYUyXQsagVA/s640/jingle6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbetd5inI/AAAAAAAABEI/NfSxiGjyQLk/s1600/jingle5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbetd5inI/AAAAAAAABEI/NfSxiGjyQLk/s640/jingle5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W weekend upiekłam przepyszne, mięciutkie i aromatyczne Lebkuchen, czyli pierniczki w typie Katarzynek, również z bloga &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2010/11/Lebkuchen.html"&gt;Moje Wypieki.&lt;/a&gt; Zniknęły błyskawicznie:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZngi8fRVI/AAAAAAAABEU/SQ-NKVb0ZPY/s1600/jingle9.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="376" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZngi8fRVI/AAAAAAAABEU/SQ-NKVb0ZPY/s640/jingle9.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I na koniec ciastka z zupełnie innej beczki, twarogowe babeczki Billa Grangera. Fantastycznie pyszne małe serniczki - polecam gorąco! Maliny świetnie się komponują z twarogiem, podobnie jak w słynnym sernikobrownie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZuAg1HbEI/AAAAAAAABEc/JtJA4F4JaSE/s1600/jingle7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZuAg1HbEI/AAAAAAAABEc/JtJA4F4JaSE/s640/jingle7.jpg" width="442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sernikowe babeczki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(18 sztuk wielkości muffinków)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100 g ciasteczek razowych lub kruchych, 60 g mielonych migdałów, 50 g masła, 400 g twarogu, 100 ml kwaśnej śmietany, 100 g drobnego cukru, 1 średnie jajko, 1 żółtko, pół łyżeczki naturalnego cukru waniliowego, 1 łyżka skórki startej z cytryny, 50 g malin (użyłam mrożonych), cukier puder.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik rozgrzałam do 160 stopni. Masło stopiłąm w małej miseczce.. Ciasteczka rozkruszyłam (wsypałam je do foliowego woreczka i zmiażdżyłam tłuczkiem), wymieszałam z migdałami i stopionym masłem. Po jednej łyżce masy włożyłam do silikonowych foremek do muffinów, lekko ugniotłam i wstawiłam do lodówki. Zmiksowałam twaróg, śmietanę i cukier, potem dodałam jajko, żółtko, wanilię i skórkę cytrynową, dokładnie ubijając po dodaniu każdego składnika. Masę rozłożyłam do foremek, na wierzchu ułożyłam po 2-3 maliny. Piekłam około 40 minut. Po ostudzeniu wstawiłam na godzinę do lodówki. Przed podaniem oprószyłam cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;skórkę startą z limetki z oryginalnego przepisu zastąpiłam cytrynową, zamiast drobnego cukru użyłam cukru pudru&lt;/li&gt;&lt;li&gt; wykorzystałam twaróg President i ukwaszoną śmietanę z Łowicza&lt;/li&gt;&lt;li&gt;babeczki można przybrać świeżymi malinami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam ciasteczek Digestive&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis wg książki "Nakarm mnie" Billa Grangera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wg książki są to proporcje na 12 babeczek, mnie wyszło 18&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-359453880190998521?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/359453880190998521/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/przed-%C5%9Bwi%C4%85tecznie.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/359453880190998521'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/359453880190998521'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/przed-%C5%9Bwi%C4%85tecznie.html' title='Przed-Świątecznie'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TQZbRgBqUCI/AAAAAAAABD4/hKMl17CJRPk/s72-c/jingle8.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5293138462679949733</id><published>2010-12-10T14:18:00.003+01:00</published><updated>2010-12-11T11:05:04.430+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Martha Stewart'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Panettone Marthy Stewart</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X2QfOUWI/AAAAAAAABDo/EWgxFmGIznY/s1600/panettone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" n4="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X2QfOUWI/AAAAAAAABDo/EWgxFmGIznY/s640/panettone.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;... a ściślej ze świątecznego numeru magazynu "Living" Marthy. Autorem przepisu jest bowiem właściciel &lt;span style="font-size: small;"&gt;The &lt;a href="http://www.sonobaking.com/index.html"&gt;SoNo Baking Company &amp;amp; Café&lt;/a&gt;, John Barricelli. Panettone kupowałam do tej pory gotowe, w tekturowych pudełkach albo pięknie ozdobionych puszkach. Bardzo lubię tę mediolańską świąteczną babkę pełną bakalii. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Upiekłam, na spróbowanie, jedno ciasto, z połowy porcji. Nie miałam wysokiej papierowej foremki, więc tortownicę wyłożyłam folią aluminiową złożoną podwójnie, zostawiając wysoki na kilkanaście centymetrów brzeg (panettone bardzo wyrasta). Ciasto jest smaczne, z wyraźną pomarańczową nutą. Ni to keks, ni to babka drożdżowa - smak niebanalny i wielce bożonarodzeniowy. Świeża, domowa, jeszcze letnia babka smakuje cudownie. Przepis lekko zmodyfikowałam, jak zwykle;)&lt;br /&gt;Buon appetito!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Panettone&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(na dwie małe sztuki o średnicy 13 cm lub jedną dużą)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 paczka suszonych drożdży (7 g), 1/3 szklanki mleka, 400 g mąki chlebowej, ćwierć szklanki cukru kryształu, 5 jajek, półtorej łyżeczki soli, 280 g masła w temperaturze pokojowej, 1 szklanka kandyzowanej skórki pomarańczowej, 1 tabliczka czekolady, po kilka kropli olejku pomarańczowego i migdałowego, 2 łyęczki kakao, płatki migdałowe i gruboziarnisty cukier do posypania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski wlałam lekko podgrzane mleko, wsypałam drożdże, łyżkę cukru i trochę mąki. Gdy drożdże się wzburzyły, dodałam resztę mąki i cukru, 4 jajka i sól. Zmiksowałam na gładką masę, potem po łyżce dodawałam miękkie masło. Wsypałam grubo posiekaną czekoladę, skórkę pomarańczową i olejki, wymieszałam drewnianą łyżką. Ciasto włozyłam do miski wysmarowanej olejem, przykryłam folią spożywczą i na kilka godzin wstawiłam do lodówki. Po wyjęciu podzieliłam na dwie części, każdą włożyłam do wysokiej formy (patrz wyżej) i odstawiłąm do wyrastania w ciepłe miejsce. W międzyczasie podgrazłąm piekarnik do temperatury 175 stopni. Gdy ciasto podwoiło objętość (trwało to u mnie godzinę), posmarowałam je piątym jajkiem ubitym z kakao, posypałam cukrem i płatkami migdałowymi. Piekłam około 50 minut.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oryginalny przepis zaleca wbicie w panettone drewnianych szpikulców (poziomo, u podstawy), powieszenie ich górą do dołu i odstawienie w tej pozycji do wystygnięcia. Zrezygnowałam z tej skomplikowanej procedury, wystudziłam ciasto na kratce kuchennej, przez co nieco oklapło;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zrezygnowałam także z posmarowania, po wystygnięciu, ciasta lukrem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;panettone można przechowywać do 3 dni w temperaturze pokojowej, owinięte plastikową folią&lt;/li&gt;&lt;li&gt;oryginalny przepis zaleca czekoladę "słodko-gorzką", ja użyłam czekolady mlecznej&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X5QlAdpI/AAAAAAAABDs/h4yGmWAbp7E/s1600/panettone2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" n4="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X5QlAdpI/AAAAAAAABDs/h4yGmWAbp7E/s640/panettone2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X7xa2oYI/AAAAAAAABDw/POXTnfkowEc/s1600/panettone3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" n4="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X7xa2oYI/AAAAAAAABDw/POXTnfkowEc/s640/panettone3.jpg" width="638" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;ten pięknie pachnący mandarynkowy lampion to mój wkład w sympatyczną międzyblogową akcję Delie z bloga &lt;b&gt;&lt;a href="http://bylsobiechlopiec.blogspot.com/2010/12/dwa-miasta.html"&gt;Był Sobie Chłopiec&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; i Ewy z bloga &lt;b&gt;&lt;a href="http://bagajaga.blogspot.com/2010/12/noc-mandarynkowych-lampionow.html"&gt;A Point of View&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5293138462679949733?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5293138462679949733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/panettone-marthy-stewart.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5293138462679949733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5293138462679949733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/panettone-marthy-stewart.html' title='Panettone Marthy Stewart'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TP9X2QfOUWI/AAAAAAAABDo/EWgxFmGIznY/s72-c/panettone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6960379117428909369</id><published>2010-12-06T14:53:00.000+01:00</published><updated>2010-12-06T14:53:42.970+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Na Mikołajki - orzechowe kwadraciki z marcepanem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPeLgsDk75I/AAAAAAAABDU/ERxqgFV4PdQ/s1600/kwadrat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="486" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPeLgsDk75I/AAAAAAAABDU/ERxqgFV4PdQ/s640/kwadrat.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czas pędzi jak szalony! Ale to dobrze, coraz bliżej Święta i coraz bliżej... wiosna:) Dziś Mikołajki, więc szykuję dla moich skrzatów niespodziankę - wyjątkowo nie w sobotę&amp;nbsp;lecz w poniedziałek dostaną Coś Słodkiego. Orzechowe kwadraciki z pysznym nadzieniem i lukrem, udekorowane marcepanowymi wycinankami. Wykonanie ich zajęło mi trochę czasu, ale uwierzcie - nie żałuję:) Właśnie zjadam piąty kwadracik, popijając kawą i podczytując książkę, którą mi rano podrzucił do buta pewien siwy brodacz w czerwonym ubranku. Ho ho ho!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Orzechowe kwadraciki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(około 50 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki, 140 g drobno zmielonych orzechów laskowych, 160 g grubiej zmielonych orzechów laskowych, &lt;br /&gt;140 g cukru, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 140 g masła, sok cytrynowy,&amp;nbsp;225 g cukru pudru, 1 białko, 2 łyżki (ok. 50 g) powideł śliwkowych, 50 g masy marcepanowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mąki, 140 g drobno zmielonych orzechów, 140 g cukru, cukru waniliowego, masła i łyżki soku cytrynowego zagniotłam ciasto, podzieliłam je na dwie części i wstawiłam na pół godziny do lodówki. W tym czasie podgrałam piekarnik do temperatury 200 stopni i przygotowałam nadzienie: wymieszałam grubiej zmielone orzechy, powidła śliwkowe, 50 g cukru pudru, białko i 2 łyzki soku cytrynowego. Na papierze do pieczenia rozwałkowałam jedną część ciasta, formując kwadrat. Starannie rozsmarowałam nadzienie. Na folii spożywczej rozwałkowałam drugą część ciasta takiej samej wielkości i położyłam na nadzieniu. Całość przeniosłam na blachę i upiekłam przez kwadrans. Pokroiłam w równe kwadraty, wystudziłam, a potem polukrowałam (lukier zrobiłam ze 125 g cukru pudru i mniej więcej dwóch łyżek cytryny - nie powinien być ani za gęsty ani za rzadki). Resztę tzn. 50 g cukru pudru zagniotłam z masą marcepanową, rozwałkowałam na folii spożywczej i małymi wykrawaczkami wycięłam ozdobne motywy. Położyłam je na lukrze.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiast drobniej/grubiej zmielonych orzechów możesz użyć jednego rodzaju, np. kupnych orzechów tartych&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPeLjZ07GYI/AAAAAAAABDY/xzqrI0snv58/s1600/kwadrat2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="510" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPeLjZ07GYI/AAAAAAAABDY/xzqrI0snv58/s640/kwadrat2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6960379117428909369?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6960379117428909369/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/na-mikoajki-orzechowe-kwadraciki-z.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6960379117428909369'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6960379117428909369'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/na-mikoajki-orzechowe-kwadraciki-z.html' title='Na Mikołajki - orzechowe kwadraciki z marcepanem'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPeLgsDk75I/AAAAAAAABDU/ERxqgFV4PdQ/s72-c/kwadrat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2331518161043574007</id><published>2010-12-01T09:34:00.000+01:00</published><updated>2010-12-01T09:34:37.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Nareszcie Adwent! Cynamonowe gwiazdki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOp-J_z_CI/AAAAAAAABC0/rRP9yrf4i6I/s1600/zimt3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOp-J_z_CI/AAAAAAAABC0/rRP9yrf4i6I/s640/zimt3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z ulgą żegnam ponury, przechorowany listopad. Papa, brzydalu;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczynamy przygotowania do Świąt! Czuję, że przetestuję w grudniu całe mnóstwo wspaniałych bożonarodzeniowych przepisów:) Wieczory będziemy spędzać na czytaniu tych wszystkich grzejących serce świątecznych ksiażek, od których uginają się półki w dziecięcych pokojach. A kiedy znajdziemy wolną chwilkę - wytniemy, namalujemy, ulepimy, skleimy adwentowe dekoracje. &lt;br /&gt;Cieszę się także na wspólne z innymi scraperkami szykowanie grudniowego albumu. Międzyblogową zabawę &lt;a href="http://aliedwards.com/projects/december-daily"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;December Daily 2010&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; organizuje Ali Edwards. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oj będzie się działo!:)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początek ciasteczkowego szaleństwa tradycyjne niemieckie cynamonowe gwiazdeczki, Zimtsterne. Zawsze się udają i obłędnie smakują. Bardzo proste w wykonaniu, nie zawierają mąki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cynamonowe gwiazdki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(około 100 małych gwiazdek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;350 g mielonych migdałów,&amp;nbsp;400 g cukru pudru, 1 - 2 łyżki cynamonu, 3 białka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Migdały, 250 g cukru pudru i cynamon wymieszałam, dodałam dwa białka, dobrze&amp;nbsp;wyrobiłam dłońmi.&amp;nbsp;Ciasto porcjami rozwałkowywałam, podsypując cukrem pudrem, na grubość około centymetra. Wycięłam gwiazdki - łatwiej to zrobić&amp;nbsp;zanurzając co jakiś czas &amp;nbsp;wykrawaczkę w cukrze pudrze. Ciasteczka ułożyłam na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Z pozostałego białka i reszty cukru pudru utarłam lukier, posmarowałam nim gwiazki za pomocą kuchennego pędzelka. Piekłam kwadrans w temperaturze 150 stopni w dolnej części piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wykorzystałam gotowe tarte migdały &lt;/li&gt;&lt;li&gt;ilość cynamonu zależy od miłości do tej przyprawy:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;analogicznie można upiec orzechowe gwiazdki ze zmielonych orzechów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;smak można podkęcić imbirem i gałką muszkatołową&lt;/li&gt;&lt;li&gt;polecam także &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/06/dzien-taty-kruche-ciasteczka-z-lukrem.html"&gt;&lt;b&gt;kruche ciasteczka z lukrem&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOqNz3bn0I/AAAAAAAABC4/fUq9PvKFVTU/s1600/zimt2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="500" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOqNz3bn0I/AAAAAAAABC4/fUq9PvKFVTU/s640/zimt2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOqQMs93wI/AAAAAAAABC8/eWimd5VLO6Y/s1600/zimt.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="530" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOqQMs93wI/AAAAAAAABC8/eWimd5VLO6Y/s640/zimt.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2331518161043574007?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2331518161043574007/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/nareszcie-adwent-cynamonowe-gwiazdki.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2331518161043574007'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2331518161043574007'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/12/nareszcie-adwent-cynamonowe-gwiazdki.html' title='Nareszcie Adwent! Cynamonowe gwiazdki'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TPOp-J_z_CI/AAAAAAAABC0/rRP9yrf4i6I/s72-c/zimt3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4486114265632540888</id><published>2010-11-27T13:19:00.001+01:00</published><updated>2010-11-28T10:25:04.245+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Quiche ze szpinakiem i kozim serem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOfT5KMe0TI/AAAAAAAABCY/elZ1FQRFQsE/s1600/quiche.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOfT5KMe0TI/AAAAAAAABCY/elZ1FQRFQsE/s640/quiche.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Od pewnego czasu próbuję zgłębić różnice między tartą, quichem a flanem. Często używa się tych nazw wymiennie, szczególnie w tłumaczeniach.. Tarty bywają słodkie, quiche nie. Quiche zawsze zawierają mieszankę jajek i mleka, tarty nie. Flan też zawiera mieszankę jajek i mleka, ale bywa słodki. Skomplikowane...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjmijmy zatem, że dzisiaj podaję przepis na quiche;) Kruche, podpieczone ciasto, a na nim jajka rozbełtane z mlekiem, liście szpinaku, czerwona cebula i ser kozi. Świetna propozycja na kolację, nawet dla gości albo na bezmięsny obiad. Miska zielonej sałaty z winegretem to idealny dodatek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem do ciasta daję pół na pół mąkę pszenną i żytnią. Czasem piekę jeden większy quiche, innym razem kilka malutkich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Quiche ze szpinakiem i kozim serem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(8 małych okrągłych foremek albo jedna większa prostokątna o wymiarach 12 na 30 cm albo specjalna forma do tart z pofałdowanym brzegiem o średnicy 26 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki (użyłam typu 550), 100 g masła, 3 jajka, 1 czerwona cebula, 1-2 ząbki czosnku, 200-300 g szpinaku świeżego (lub 250 g mrożonego), 2 łyżki oliwy, sól, pieprz, 150 ml mleka, 80 g sera koziego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mąki, masła, jednego żółtka, szczypty soli i odrobiny lodowato zimnej wody zagniotłam kruche ciasto i odstawiłam je na pół godziny do lodówki. Piekarnik podgrzałam do 180 stopni (z termmobiegiem; bez termoobiegu do 200). Cebulę obrałam i pokroiłam w piórka, czosnek w cienkie plasterki, podsmażyłam (nie rumieniąc, na małym ogniu). Dodałam opłukany, wilgotny szpinak i dusiłam razem kilka minut. Przyprawiłam solą i pieprzem. Ciastem wyjątym z lodówki wykleiłam 8 małych foremek i podpiekłam je 10 minut. Do szpinaku dodałam resztę jajek rozbełtanych z mlekiem. Masą napełniłam podpieczone "miseczki" z kruchego ciasta. Piekłam 25 minut. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kupując szpinak mrożony wybierz liściasty a nie drobno posiekany. Dodaj go do podsmażonej cebuli z czosnkiem i duś aż sie rozmrozi. Potem odcedź na sitku z nadmiaru płynu. Teraz (listopad) bez problemu kupuję w supermarketach świeży szpinak&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czerwoną cebulę możesz zastąpić inną o łagodnym smaku. Cebula po usmażeniu smakuje słodkawo, ciekawie się komponuje z kozim serkiem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można dodać pokrojoną szynkę parmeńską, a wierzch quiche posypać migdałami w płatkach albo orzeszkami piniowymi&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli zamiast małych foremek używasz jednej wiekszej, warto podczas wstępnego podpiekania wyłożyć ją papierem do pieczenia, a na papier wysypać suchy groch lub fasolę. Dzięki tamu ciasto nie wybrzuszy się i łatwiej je będzie wypełnić nadzieniem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOfUK-2VvHI/AAAAAAAABCc/SdUSYS1-W0c/s1600/quiche1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOfUK-2VvHI/AAAAAAAABCc/SdUSYS1-W0c/s640/quiche1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4486114265632540888?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4486114265632540888/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/quiche-ze-szpinakiem-i-kozim-serem.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4486114265632540888'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4486114265632540888'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/quiche-ze-szpinakiem-i-kozim-serem.html' title='Quiche ze szpinakiem i kozim serem'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOfT5KMe0TI/AAAAAAAABCY/elZ1FQRFQsE/s72-c/quiche.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2770990268706513188</id><published>2010-11-23T13:34:00.000+01:00</published><updated>2010-11-23T13:34:40.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Chleb Dukana. Szybki i smaczny</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOuxvC7JHmI/AAAAAAAABCs/yI6zz6WmRKs/s1600/chlebdukana2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOuxvC7JHmI/AAAAAAAABCs/yI6zz6WmRKs/s640/chlebdukana2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chleb, który można jeść na drugiej i trzeciej fazie diety Dukana. Drożdże zastąpiłam proszkiem do pieczenia - bez obaw, jest niewyczuwalny w smaku, pozwala za to upiec chleb błyskawicznie, bez wyrastania. Najsmaczniejszy w dniu upieczenia, dlatego znowu podaję proporcje na minikeksówkę. Do chleba dodałam sól morską,&amp;nbsp;rozmaryn i suszone pomidory. Polecam, chleb smakuje jak razowiec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na chleb Dukana na drożdżach znajdziesz &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/04/dukanowski-chleb-zioowy-dieta-dukana.html"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tu&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;. Polecam także inne przepisy z zakładki "dieta Dukana".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Chleb Dukana z&amp;nbsp; suszonymi pomidorami&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;(proporcje na jedną minikeksówkę 10 na 7 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki otrąb pszennych, 3 łyżki otrąb owsianych, 3 łyżki skrobi kukurydzianej, ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia, 1 jajko, 50 ml maślanki, sól morska,&amp;nbsp;suszone pomidory, rozmaryn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 200 stopni. Otręby zmiksowałam - powstało coś w rodzaju mąki. W misce wymieszałam otręby, skrobię kukurydzianą, proszek do pieczenia, jajko, maślankę, szczypte rozmarynu i suszone pomidory. Przyprawiłam solą. Foremkę posmarowałam olejem i wysypałam otrębami, przełożyłam do niej ciasto (wypełniło ją mniej więcej w 4/5). Chleb piekłam 20 minut. Zjadłam z chudym twarożkiem. &lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;u&gt;skrobia kukurydziana&lt;/u&gt; (po angielsku corn starch, po niemiecku Maisstärke) to biały proszek (nie mylić z żółtą łatwiej dostępną&amp;nbsp;mąką kukurydzianą, która jest na diecie Dukana ZABRONIONA!). Można ją kupić w sklepach "ekologicznych" i w stoiskach sprzedających produkty bezglutenowe&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wykorzystałam suszone pomidorki koktajlowe z &lt;strong&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/domowe-suszone-pomidory-tagliatelle-z.html"&gt;tego przepisu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;do chlebka możesz - zamiast pomidorów - dodać zioła, albo nic nie dodawać&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wierzch chleba możesz posypać solą, makiem, sezamem&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOuyCe9cY1I/AAAAAAAABCw/3KY7CSq8yb4/s1600/chlebdukana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOuyCe9cY1I/AAAAAAAABCw/3KY7CSq8yb4/s1600/chlebdukana.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0pt; border-left: 0pt; border-right: 0pt; border-top: 0pt;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2770990268706513188?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2770990268706513188/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/chleb-dukana-szybki-i-smaczny.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2770990268706513188'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2770990268706513188'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/chleb-dukana-szybki-i-smaczny.html' title='Chleb Dukana. Szybki i smaczny'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOuxvC7JHmI/AAAAAAAABCs/yI6zz6WmRKs/s72-c/chlebdukana2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7177624908329110059</id><published>2010-11-18T14:53:00.000+01:00</published><updated>2010-11-18T14:53:58.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Zupa z gorgonzoli z kurkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLG6m_tzLHI/AAAAAAAAA9w/liEdQVkDp8A/s1600/gorgo2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="470" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLG6m_tzLHI/AAAAAAAAA9w/liEdQVkDp8A/s640/gorgo2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOUvAXLvj9I/AAAAAAAABCE/67YCOE6U884/s1600/gorrgo2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOUvAXLvj9I/AAAAAAAABCE/67YCOE6U884/s640/gorrgo2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupka wyrafinowana i raczej dla dorosłych, bo smak gorgonzoli nie każdemu dziecku będzie odpowiadał (moje uciekły z krzykiem, a są kulinarnie śmiałe;)).&lt;br /&gt;Jesienna, łatwa i szybka, w sam raz na rozgrzewającą obiadokolację. Jeśli nie przepadasz za serami pleśniowymi, uspokajam, że smak nie jest bardzo wyczuwalny, zupa jest łagodna, aksamitna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zupa z gorgonzoli i kurek&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g gorgonzoli, szklanka śmietany (200 ml), 2 szklanki bulionu warzywnego (400 ml), 200 g kurek, kawałek pora, 1 spory ziemniak, 1 ząbek czosnku, mielone orzechy, mięta, oliwa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na łyżce oliwy podsmażyłam posiekanego pora z kurkami, dodałam pokrojonego w małą kostkę ziemniaka i zalałam bulionem. Gotowałam około pół godziny, aż ziemniaki stały się bardzo miękkie. Dodałam śmietanę i pokruszoną gorgonzolę. Podgrzewałam na małym ogniu do rozpuszczenia się sera. Przyprawiłam miętą, rozlałam do miseczek i oprószyłam zmielonymi orzechami.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis z książki "Gotuj z Okrasą"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmieniłam proporcje w stosunku do oryginalnego przepisu, a świeżą bazylię zastąpiłam suszoną miętą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam mrożonych kurek - po rozmrożeniu osuszyłam je papierowym ręcznikiem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gorgonzolę można zastąpić innym serem pleśniowym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam gotowych zmielonych orzechów laskowych&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLG7hNj7eaI/AAAAAAAAA90/-EZIwkWXcCs/s1600/gorgo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="464" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLG7hNj7eaI/AAAAAAAAA90/-EZIwkWXcCs/s640/gorgo.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOUvxBBQ9UI/AAAAAAAABCI/NjBbcMBb1d4/s1600/gorrgo3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TOUvxBBQ9UI/AAAAAAAABCI/NjBbcMBb1d4/s640/gorrgo3.jpg" width="458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7177624908329110059?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7177624908329110059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/zupa-z-gorgonzoli-z-kurkami.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7177624908329110059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7177624908329110059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/zupa-z-gorgonzoli-z-kurkami.html' title='Zupa z gorgonzoli z kurkami'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLG6m_tzLHI/AAAAAAAAA9w/liEdQVkDp8A/s72-c/gorgo2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2188152282847887870</id><published>2010-11-12T10:15:00.003+01:00</published><updated>2011-01-02T18:56:19.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='back to basics'/><title type='text'>Jesień, jesień - jak to tak? Smalec z cebulką i jabłkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZuPirYi0I/AAAAAAAABBE/G5_QmMlRGt4/s1600/jesien.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="472" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZuPirYi0I/AAAAAAAABBE/G5_QmMlRGt4/s640/jesien.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Miliardy kalorii i złe-złe&amp;nbsp;tłuszcze nasycone. Ale who cares:) Domowy smalczyk MUSI być od jesieni do wiosny&amp;nbsp;w lodówce i basta. Jak go zrobić? &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Drobno pokroić słoninę i boczek, wrzucić do garnka i smażyć na średnim ogniu aż skwarki się zezłocą. Wtedy dodać posiekaną cebulę i zmniejszyć ogień. Po kwadransie wrzucić obrane drobno pokrojone jabłka, majeranek, sól i pieprz. Po 10-15 minutach odstawić, gdy smalec zacznie tężeć, przełozyc do słoika. Proporcje - wedle indywidualnych upodobań, ja na pół kilograma cebuli biorę 200 g boczku, dwa jabłka i jedną cebulę. Smalec najlepiej smakuje ze świeżym chlebem i ogórkiem kiszonym lub konserwowym.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZwe4J7zNI/AAAAAAAABBI/fbyJ3r2USvU/s1600/jesien3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZwe4J7zNI/AAAAAAAABBI/fbyJ3r2USvU/s640/jesien3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Od gorąca twych promieni&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; zapłonęły liście drzew&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; Od zieleni do czerwieni&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; krążył lata senny lew&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; Mała chmurka nad jej czołem,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; mała łezka słony smak&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; Pociemniało, poszarzało:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; jesień jak to tak?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt; &lt;br style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; Jesień, jesień, jak to tak&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;(Marek Grechuta)&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZwuzTkZ9I/AAAAAAAABBM/KAGU1RbIYNA/s1600/jesien5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZwuzTkZ9I/AAAAAAAABBM/KAGU1RbIYNA/s640/jesien5.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNaJJYqCoWI/AAAAAAAABBQ/iYKCu1KJDZ8/s1600/jesie%C3%85%E2%80%9E6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNaJJYqCoWI/AAAAAAAABBQ/iYKCu1KJDZ8/s640/jesie%C5%846.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="-moz-background-inline-policy: -moz-initial; background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2188152282847887870?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2188152282847887870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/jesien-jesien-jak-to-tak-smalec-z.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2188152282847887870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2188152282847887870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/jesien-jesien-jak-to-tak-smalec-z.html' title='Jesień, jesień - jak to tak? Smalec z cebulką i jabłkami'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNZuPirYi0I/AAAAAAAABBE/G5_QmMlRGt4/s72-c/jesien.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5933686848125906745</id><published>2010-11-07T09:44:00.000+01:00</published><updated>2010-11-07T09:44:23.231+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Brioche. Brioszki na podwieczorek</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8Q0U044YI/AAAAAAAAA_Q/XRUTiX3OsNc/s1600/brioche3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8Q0U044YI/AAAAAAAAA_Q/XRUTiX3OsNc/s640/brioche3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8RMmqnYgI/AAAAAAAAA_Y/Vr_IBy9eCOA/s1600/brioche2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8RMmqnYgI/AAAAAAAAA_Y/Vr_IBy9eCOA/s640/brioche2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na podwieczorek. Albo na śniadanie, jeśli ciasto schowasz wieczorem do lodówki, a rano wstaniesz na tyle wcześnie, by zdążyło wyrosnąć. Brioszki to francuski wypiek przypominający naszą chałkę, ale bardziej puchaty i lżejszy, słodkawo-maślany w smaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najsmaczniejsze są bardzo świeże, wręcz jeszcze ciepławe, z masłem, dżemem, miodem, twarożkiem&amp;nbsp;lub - jak radzi autorka bloga, z którego zaczerpnęłam przepis - z gęstym jogurtem greckim.&amp;nbsp; Można je piec w keksówce albo w foremkach muffinkowych. Pycha - gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Brioche, maślane bułeczki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na jedną większą keksówkę, cztery małe lub na 8 foremek muffinkowych)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 g mąki, 50 ml mleka, 10 g świeżych drożdży (lub pół paczki suszonych: 3,5 g), 25 g cukru pudru, 2 jajka, 100 g masła, szczypta soli, trochę płatków migdałowych do posypania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce miksowałam przez 5 minut mąkę, mleko, drożdże, cukier puder i sól.. Jajka rozbełtałam w miseczce, 3/4 dodałam do ciasta, resztę zostawiłam do posmarowania.&amp;nbsp;Dodałam miękkie masło i miksowałam jeszcze 2-3 minuty. Ciasto przełożyłam do innej, wysmarowanej olejem, miski i wstawiłam do lodówki na noc. Rano z ciasta uformowałam (dłońmi zmoczonymi olejem) osiem kulek. Układałam je po dwie w (wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą) małych keksówkach. Odstawiłam na pół godziny do piekarnika nastawionego na funkcję "wyrastanie". Wyjęłam ładnie wyrośnięte ciasto, a piekarnik podgrzałam do 160 stopni (z termoobiegiem, bez termoobiegu 180 stopni). Brioszki posmarowałam resztą jajka, posypałam płatkami migdałowymi&amp;nbsp;i piekłam&amp;nbsp;około pół godziny, po 10 minutach przykrywając je folią aluminiową, aby się nie spiekły. Po wyjęciu z piekarnika odczekałam kilka minut, wyjęłam bułeczki z foremek i wystudziłam na kratce. Podałam z dżemem i masłem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_francuska/brioche/brioche.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Kwestii Smaku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, za BBC Good Food. Uproszczony przez &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/05/Brioche.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Dorotus&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, a przeze mnie jeszcze trochę zmodyfikowany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli pieczesz brioszki małe, w foremkach muffinkowych lub babeczkowych, nie zapomnij o charakterystycznej kulce na wierzchu, to nieodzowny atrybut klasycznych &lt;i&gt;brioches à tête&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;brioszki wg oryginalnego przepisu mają leżeć w lodówce całą noc. Przetestowałam, że wystarczy dwugodzinne leżakowanie w chłodzie - po tym czasie dają się łatwo formować w kulki i dobrze wyrastają&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w temperaturze pokojowej&amp;nbsp;rosną aż trzy godziny - ja zawsze wstawiam ciasto drożdżowe do piekarnika i włączam funkcję "wyrastanie" (35 stopni C), wtedy są gotowe po 30-40 minutach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do środka można włożyć (jak w przepisie BBC) suszone morele albo rodzynki. Robimy to podczas formowania kulek z ciasta&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&amp;nbsp;po 10 minutach pieczenia, kiedy brioszki się zezłocą, trzeba je przykryć folią aluminiową&lt;/li&gt;&lt;li&gt;brioszki piekłam także ze zwykłym cukrem, a do ciasta dodawałam skórkę pomarańczową albo cytrynową. Smarowanie jajkiem przed pieczeniem nie jest konieczne, i tak się zrumienią&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8RGIF97JI/AAAAAAAAA_U/ptffySRKHTk/s1600/brioche.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8RGIF97JI/AAAAAAAAA_U/ptffySRKHTk/s640/brioche.jpg" width="632" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNWEOhRzd5I/AAAAAAAABA8/B3yrD8xmLqs/s1600/jesien4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="538" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNWEOhRzd5I/AAAAAAAABA8/B3yrD8xmLqs/s640/jesien4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNWFgPT8WWI/AAAAAAAABBA/rcbXbNZbtxY/s1600/powsin+jesiennie30.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TNWFgPT8WWI/AAAAAAAABBA/rcbXbNZbtxY/s640/powsin+jesiennie30.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5933686848125906745?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5933686848125906745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/brioche-brioszki-na-podwieczorek.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5933686848125906745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5933686848125906745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/brioche-brioszki-na-podwieczorek.html' title='Brioche. Brioszki na podwieczorek'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TL8Q0U044YI/AAAAAAAAA_Q/XRUTiX3OsNc/s72-c/brioche3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3062273831724388816</id><published>2010-11-03T13:29:00.003+01:00</published><updated>2010-11-03T13:33:53.875+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Odchudzający tort podwójnie czekoladowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4DWJB3snI/AAAAAAAAA9A/Rj8XGQhb0po/s1600/tortczek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="464" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4DWJB3snI/AAAAAAAAA9A/Rj8XGQhb0po/s640/tortczek.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK3_iJFm4mI/AAAAAAAAA8s/mpLVIzxCqHk/s1600/autumn2+%281%29.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK3_iJFm4mI/AAAAAAAAA8s/mpLVIzxCqHk/s640/autumn2+%281%29.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Tort oczywiście nie odchudza:), ale jeśli jesteś na diecie i śnisz po nocach o czymś naprawdę BARDZO, ale to bardzo słodkim, jest dobrym sposobem na ukojenie tej tęsknoty. Jeden kawałek to około 300 kcal, nie tak mało, ale o wiele mniej niż podobny tort w wersji tradycyjnej. Jestem zwolenniczką teorii, że osoby chudnące nie powinny się umartwiać. Czasem po prostu trzeba i już. A jeśli "trzeba", to warto wybrać mądrze, żeby potem nie płakać;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tort jest praco- i czasochłonny, ale warto. Naprawdę warto, powiadam:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tort czekoladowy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na tortownicę o średnicy 20 cm i wysokości 8 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400 g (cztery tabliczki) dobrej ciemnej czekolady, 3 jajka, 250 g jasnego cukru muscovado, 1 laska wanilii, 2 łyzki syropu klonowego, 5 łyżek płynnego miodu, 80 g mąki, ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia, ćwierć łyżeczki sody, ćwierć łyżeczki soli, 25 g kakao, 50 g mielonych migdałów, 250 g surowych buraków (jeden spory), 120 ml mocnej kawy, 30 ml oleju słonecznikowego plus trochę oleju do posmarowania tortownicy, 1 łyżeczka esencji waniliowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik ustawiłam na 140 stopni (z termoobiegiem, bez termoobiegu piecz tort w temperaturze 160 stopni). Tortownicę posmarowałam olejem. W kąpieli wodnej stopiłam 2,5 tabliczki (250 g) czekolady: w małym garnuszku zagotowałam wodę, na garnku postawiłam metalową miseczkę tak, aby nie dotykała wody i wrzuciłam pokruszoną czekoladę. Do miski wrzuciłam jajka, cukier, wanilię (laskę wanilii przekroiłam wzdłuż i łyżeczką wydłubałam zawartość), syrop klonowy i 2 łyżki miodu. Zmiksowałam. Dodałam mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, olej, przestudzoną czekoladę i 100 ml kawy. Buraka obrałam i starłam na drobnej tarce, dodałam do ciasta. Dokładnie wymieszałam. Przełożyłam ciasto do tortownicy, piekłam około godziny, potem przykryłam folią aluminiową i piekłam jeszcze 30 minut. Po wyjęciu z piekarnika odstawiłam ciasto do przestygnięcia, w tym czasie przygotowałam polewę: stopiłam w kapieli wodnej resztę czekolady, dodałam resztę kawy, miodu i esencję waniliową. Przestudzoną polewą posmarowałam obficie ciasto.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis z programu "Gotuj i chudnij" emitowanego przez TVN Style&amp;nbsp;(&lt;a href="http://www.channel4.com/food/recipes/healthy/cook-yourself-thin/beetroot-chocolate-fudge-cake-recipe_p_1.html" style="color: blue;"&gt;tu jest w wersji angielskiej&lt;/a&gt;). Niedawno ukazała się po polsku książka z przepisami i dobrymi radami z tego programu, można o niej przeczytać na&lt;span style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/2010/11/ksiazka-gotuj-i-chudnij-i-saatka-z.html" style="color: red;"&gt;blogu mojej przyjaciółki Hani&lt;/a&gt;.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;self-raising flour z oryginalnego przepisu zastąpiłam zwykłą mąką i odrobiną proszku do pieczenia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam czekolady Lindta z 70% kakao, jeśli lubisz gorzką czekoladę (ja nie lubię:)), możesz użyć 99%&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast wanilii i esencji waniliowej możesz dodać aromatu waniliowego lub pominąć ten składnik&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tort w programie był pięknie przybrany świeżymi kwiatami - ja udekorowałam go jesiennie, różami wykonanymi z liści klonu i dębu (pomysł na takie róże znalazłam na rosyjskim forum kilka lat temu, niestety nie pamiętam adresu)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po zalecanym czasie pieczenia sprawdź patyczkiem, czy tort&amp;nbsp; nie jest surowy (jednak patyczek nigdy nie będzie suchy, ten tort musi być wilgotny!)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dodatek buraka nie jest wyczuwalny w smaku - tort jest mooocno czekoladowy z nutą kawową. Dzięki burakowi ciasto jest gęste i wilgotne niemal bez dodatku tłuszczu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tort najlepiej smakuje jeszcze lekko ciepły&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast jednego większego tortu możesz upiec dwa małe torciki (takie, jak pokazany na zdjęciu): wykorzystałam "dziecięce" tortownice z Lidla o średnicy ok. 11 cm; jeden torcik zjedliśmy od razu, drugi zamroziłam&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4F8Q3_0mI/AAAAAAAAA9Q/lCyTEEvstjs/s1600/tortczeko3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4F8Q3_0mI/AAAAAAAAA9Q/lCyTEEvstjs/s640/tortczeko3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4GjrB9GzI/AAAAAAAAA9U/w8hBLqhNUdQ/s1600/tortczeko2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4GjrB9GzI/AAAAAAAAA9U/w8hBLqhNUdQ/s640/tortczeko2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4G1Xm8OPI/AAAAAAAAA9Y/BPh0M44tAxU/s1600/autumn2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4G1Xm8OPI/AAAAAAAAA9Y/BPh0M44tAxU/s640/autumn2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_366283136"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_366283137"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_1216468790"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1216468791"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3062273831724388816?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3062273831724388816/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/odchudzajacy-tort-podwojnie-czekoladowy.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3062273831724388816'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3062273831724388816'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/11/odchudzajacy-tort-podwojnie-czekoladowy.html' title='Odchudzający tort podwójnie czekoladowy'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK4DWJB3snI/AAAAAAAAA9A/Rj8XGQhb0po/s72-c/tortczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6127449735205210023</id><published>2010-10-31T11:59:00.001+01:00</published><updated>2010-10-31T21:11:48.416+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Halloween. Przysmaki z dreszczykiem: macabrese, wiedźmie paluszki i pajęczynowe muffinki</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ7FefhGxI/AAAAAAAAA_w/SIb0PduNUuY/s1600/macabra.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" nx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ7FefhGxI/AAAAAAAAA_w/SIb0PduNUuY/s640/macabra.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Macabrese (albo Macaprese)&lt;/b&gt;, czyli halloweenowa makabryczna sałatka Caprese;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMVh7HCcNhI/AAAAAAAABAQ/U111W3PTSXw/s1600/Copy+of+paluszki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" nx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMVh7HCcNhI/AAAAAAAABAQ/U111W3PTSXw/s640/Copy+of+paluszki.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Diti di strega, czyli &lt;b&gt;Paluszki Wiedźmy&lt;/b&gt; (i żelkowe sztuczne szczęki z Lidla)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ8hat6pbI/AAAAAAAABAA/ZoFxep_dfKI/s1600/lampiony3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="538" nx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ8hat6pbI/AAAAAAAABAA/ZoFxep_dfKI/s640/lampiony3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ8vYXddJI/AAAAAAAABAE/om002tSxYV0/s1600/boo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" nx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ8vYXddJI/AAAAAAAABAE/om002tSxYV0/s640/boo.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Halloween zasadniczo jest mi świętem obcym kulturowo, ale bardzo mi się podobają dyniowo-jesienne ozdoby i śmieszno-straszne potrawy halloweenowe (mnóstwo inspiracji można znaleźć na amerykańskich portalach, np. u Marthy Stewart). Postanowiłam więc w tym roku urządzić malutkie, rodzinne, Halloween Party:) Przygotowywanie makabrycznych dań sprawiło mi ogromną frajdę:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span id="goog_844491000"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_844491001"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pajęczynowe muffinki z rodzynkami i jogurtem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(12 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki, 3 jajka, 200 g cukru, paczka cukru waniliowego, 1 cytryna, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, pół łyżeczki sody, 125 g masła, 200 g jogurtu naturalnego, 40 g rodzynek, sól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;lukier: 200 g cukru-pudru, 2 łyżeczki kakao, 3-4 łyżki soku cytrynowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło wyjęłam z lodówki, aby zmiękło. Piekarnik podgrzałam do 180 stopni. Cytrynę umyłam, parzyłam wrzątkiem i otarłam ze skórki, sok wycisnęłam. W jednej misce wymieszałam mąkę, cukier waniliowy, skórkę cytrynową, proszek do pieczenia, sodę i szczyptę soli. W drugiej misce zmiksowałam miękkie masło z cukrem, potem dodałam jajka, jogurt i sok cytrynowy. Dodałam suche składniki i wymieszałam drewnianą łyżką, delikatnie i tylko tak długo, aby składniki się połaczyły. Dodałam rodzynki i masę rozdzieliłam do silikonowych foremek muffinkowych, wypełniając je w 2/3. Piekłam w środkowej częsci piekarnika 25 minut. Wystudziłam na kratce. Przygotowałam lukier: do cukru pudru dodałam sok cytrynowy w takiej ilości, aby powstała dość gęsta masa. 2 łyżki lukru wymieszałam w miseczce z kakao. Białym lukrem posmarowałam muffinki. Brązowy włożyłam do woreczka śniadaniowego, nożyczkami odcięłam mały róg i narysowałam na&amp;nbsp;muffinkach koła, a potem przeciągnęłam po nich wykałaczką, tworząc "sieć pajęczą".&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiast brązowego lukru można użyć pisaków spożywczych (np. Schwartau)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis za książką "Muffins" Zabert Sandmann&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"pajęczym" lukrem można ozdobić dowolne muffinki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;macabrese znalazłam &lt;a href="http://www.evilmadscientist.com/article.php/caprese"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;tutaj,&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;a Paluszki Wiedźmy z&lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/2008/10/Paluszki-Wiedzmy.html"&gt; &lt;span style="color: blue;"&gt;przepisu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Dorotus, paznokcie z pestek dyni/płatków mgdałowych&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;mandarynkowe lampiony zainspirowane latarenkami &lt;a href="http://bylsobiechlopiec.blogspot.com/2009/12/pachnace-lampiony-na-bis.html" style="color: blue;"&gt;Delie&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;u&gt;Inne moje przepisy na muffinki&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2009/12/prognoza-dla-mazowsza-pochmurno-z.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Z piankami marsmallow&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;&amp;nbsp;(tu także sporo uwag i rad na temat pieczenia muffinów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2009/12/dzien-bez-kawy-dniem-straconym-muffiny.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Cappucino z mascarpone&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/05/ananasowe-muffinki-z-makiem-aloha.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Ananasowe z makiem&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMx1zGqE3VI/AAAAAAAABAg/LUcKbJUsw9s/s1600/dyniowa-farma.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" nx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMx1zGqE3VI/AAAAAAAABAg/LUcKbJUsw9s/s640/dyniowa-farma.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMw8iYJpdSI/AAAAAAAABAc/RL3tg44w-9s/s1600/farma-dyniowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" nx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMw8iYJpdSI/AAAAAAAABAc/RL3tg44w-9s/s640/farma-dyniowa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ-Db5i47I/AAAAAAAABAI/UBitZULbw6s/s1600/macarba2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" nx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ-Db5i47I/AAAAAAAABAI/UBitZULbw6s/s640/macarba2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6127449735205210023?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6127449735205210023/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/helloween-przysmaki-z-dreszczykiem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6127449735205210023'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6127449735205210023'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/helloween-przysmaki-z-dreszczykiem.html' title='Halloween. Przysmaki z dreszczykiem: macabrese, wiedźmie paluszki i pajęczynowe muffinki'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TMQ7FefhGxI/AAAAAAAAA_w/SIb0PduNUuY/s72-c/macabra.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4446142539164518949</id><published>2010-10-26T10:54:00.000+02:00</published><updated>2010-10-26T10:54:23.978+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mazowsze'/><title type='text'>I like Chopin. Żelazowa Wola</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg-S_pbwMI/AAAAAAAAA-o/v3M2a89S9AU/s1600/chopin6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg-S_pbwMI/AAAAAAAAA-o/v3M2a89S9AU/s640/chopin6.jpg" width="578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W tym chopinowskim roku po cichutku wszedł w nasze życie Fryderyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Majowe Targi Książki, na których towarzyszyła mi córeczka: wróciłyśmy z rusinkowym Fryckiem, plikiem darmowych kompaktów i gazetek, z rzewną muzyką w uszach.&lt;br /&gt;Ta muzyka, tak inna od słuchanej w naszym domu na co dzień, pobudziła ciekawość.&lt;br /&gt;"Dlaczego ten Siopen pisał takie smutne piosenki? A mama nie pojechała z nim do Paryża? Pan pan doktor go nie wyleczył? Czemu&amp;nbsp;on gra, a nie śpiewa? Czy on już umarnął?".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grające ławeczki na Trakcie Królewskim, pomnik w Łazienkach&amp;nbsp;i wreszcie wycieczka do odnowionego dworku Skarbków w Żelazowej Woli pod Sochaczewem, skąd przywieźliśmy kilka pocztówek, znaczków i uroczą książeczkę "Chopin oczami dzieci" z płytą, której czasem słuchamy w drodze do przedszkola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg-YadXN9I/AAAAAAAAA-s/KVR1FenhbnQ/s1600/chopin2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="516" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg-YadXN9I/AAAAAAAAA-s/KVR1FenhbnQ/s640/chopin2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie epatujemy Chopinem i nie wbijamy do głów, że wielkim kompozytorem był.&lt;br /&gt;Oswajamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7TUAdn9I/AAAAAAAAA-U/CgHDuFs6LkE/s1600/chopin3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7TUAdn9I/AAAAAAAAA-U/CgHDuFs6LkE/s640/chopin3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7YwzcVuI/AAAAAAAAA-Y/k4xMRBceFCc/s1600/chopin7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="628" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7YwzcVuI/AAAAAAAAA-Y/k4xMRBceFCc/s640/chopin7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Odnowiona Żelazowa Wola.&lt;br /&gt;Tradycyjną ekspozycję w przydworkowej oficynie, gdzie Fryderyk spędził pierwsze miesiące życia, zastąpiono ikonograficzną. Zniknęły dziewiętnastowieczne meble - jest otwarty fortepian&amp;nbsp; i nuty na oknie. Interpretację&lt;i&gt; jak mogło być&lt;/i&gt; zastąpiono sugestią dla wyobraźni.&lt;br /&gt;Bardziej kontrowersyjne są dwa nowo wybudowane przeszklone pawilony - jeden z salą koncertową, drugi z kasą, sklepikiem i kawiarnią.&lt;br /&gt;Za to park - zachwyca. Jest rozwinięciem modernistycznej wizji profesora Krzywdy-Polkowskiego z lat trzydziestych.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://chopin.museum/pl"&gt;http://chopin.museum/pl&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Michał Rusinek "Mały Chopin"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wanda Chotomska "Muzyka pana Chopina"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dorota Wyżyńska-Konopielko "Chopin oczami dzieci" (+ CD z muzyką) &lt;/li&gt;&lt;li style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://chopin2010.pl/pl/strona/baza-wiedzy/rekomendacje/plyty-cd/entry/3059-menu-chopinowskie-dla-dzieci-na-cd.html"&gt;"&lt;span style="color: blue;"&gt;Menu Chopinowskie"&lt;/span&gt; &lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://chopin2010.pl/pl/strona/chopin-dzieciom.html" style="color: blue;"&gt;wycinanki&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7g9ue6LI/AAAAAAAAA-c/1ZCraxmdhdY/s1600/chopin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="498" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7g9ue6LI/AAAAAAAAA-c/1ZCraxmdhdY/s640/chopin.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7l8lajRI/AAAAAAAAA-g/RhKFslUjTeY/s1600/frycek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg7l8lajRI/AAAAAAAAA-g/RhKFslUjTeY/s640/frycek.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4446142539164518949?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4446142539164518949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/i-like-chopin-zelazowa-wola.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4446142539164518949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4446142539164518949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/i-like-chopin-zelazowa-wola.html' title='I like Chopin. Żelazowa Wola'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLg-S_pbwMI/AAAAAAAAA-o/v3M2a89S9AU/s72-c/chopin6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-683720391344061689</id><published>2010-10-22T11:02:00.000+02:00</published><updated>2010-10-22T11:02:34.282+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bill Granger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Pieczona dynia z miodowym dressingiem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTP9BId-CI/AAAAAAAAA7Y/mEptI8S9xuE/s1600/dyniabilla.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="444" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTP9BId-CI/AAAAAAAAA7Y/mEptI8S9xuE/s640/dyniabilla.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Znowu dynia. I znowu rzecz jasna &lt;i&gt;pieczona&lt;/i&gt; dynia;) Tym razem najprostsza z prostych. Dla tych, którzy jeszcze pieczonej dyni nie jedli i są ciekawi, jak smakuje. Przepis mojego ulubionego telewizyjnego kucharza, który świetnie gotuje i wydaje sie być fajnym, ciepłym facetem. Australijczyka Billa Grangera, o którym można poczytać&lt;span style="color: red;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.bills.com.au/" style="color: red;"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Taką pieczoną dynię podaję na kolację ze świeżym chlebem na zakwasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pieczona dynia z miodowym dressingiem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna nieduża dynia lub pół większej, 1 czerwona cebula, oliwa, chilli w proszku, sól, 3 łyżki płynnego miodu, 3 łyżki czerwonego octu winnego, listki świeżej mięty&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dyni usunęłam łyżką gniazdo nasienne i pokroiłam ją na kawałki nie obierając. Dynię i pokrojoną w piórka obraną cebulę ułożyłam w naczyniu żarooodpornym, oprószyłam chili i solą, skropiłam dość obficie oliwą. Piekłam 45 minut w temperaturze 200 stopni. Miód i ocet winny podgrzewałam 5 minut w garnuszku, do lekkiego zgęstnienia. Powstałym sosem polałam na talerzu dynię i cebulę. Przybrałam miętą.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;w roli octu wystąpił malinowy balsam&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dynię oczywiście można obrać. Poczatkowo (a piekę ją w ten sposób od kilku lat) nie miałam jakoś śmiałości jeść dyniowej skóry, ale spróbowałam i polubiłam:) Jest mięciutka!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;warto na bazarach czy w supermarketach poszukać dyni niedużych, są o wiele smaczniejsze od tych bardzo wyrośniętych.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTSOzeDwDI/AAAAAAAAA7c/Tr6YHFN2bio/s1600/dyniabilla2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTSOzeDwDI/AAAAAAAAA7c/Tr6YHFN2bio/s640/dyniabilla2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTSm6z7CwI/AAAAAAAAA7g/VkM4gFVyL8w/s1600/dyniabilla3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTSm6z7CwI/AAAAAAAAA7g/VkM4gFVyL8w/s640/dyniabilla3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-683720391344061689?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/683720391344061689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/pieczona-dynia-z-miodowym-dressingiem.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/683720391344061689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/683720391344061689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/pieczona-dynia-z-miodowym-dressingiem.html' title='Pieczona dynia z miodowym dressingiem'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKTP9BId-CI/AAAAAAAAA7Y/mEptI8S9xuE/s72-c/dyniabilla.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6672285619514704605</id><published>2010-10-18T12:41:00.000+02:00</published><updated>2010-10-18T12:41:27.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Masło z rukolą. Trochę wiosny jesienią</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8kdGegv1I/AAAAAAAAA9c/_Y0jDrCexp4/s1600/rucola.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="420" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8kdGegv1I/AAAAAAAAA9c/_Y0jDrCexp4/s640/rucola.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8lfTcu29I/AAAAAAAAA9g/8fEvMA6nTAQ/s1600/rukola1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="456" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8lfTcu29I/AAAAAAAAA9g/8fEvMA6nTAQ/s640/rukola1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Małe&amp;nbsp;a cieszy. Świetny dodatek do pieczonych/grillowanych mięs i ryb, ziemniaków, gnocchi albo po prostu na świeżym chlebie. Sposób na zużycie rukoli, zanim do cna zwiędnie:) Wiosenny smak przez cały rok, bo rukolę można kupić zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rukolę bardzo lubię, za śmieszne listki i zdecydowany, gorzkawy&amp;nbsp;smak. Kładę ją na domową pizzę i kanapki, wrzucam do sałatek. Ale jakbym się nie starała, i tak zostaje, dlatego ten przepis stosuję bardzo często. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysł z niemieckiego portalu &lt;a href="http://www.chefkoch.de/rezepte/1098361215843441/Rucola-Butter.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Chefkoch&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Masło rukolowe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(na pół kostki masła)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1-2 ząbki czosnku, 40 g parmezanu, 50 g rukoli, pół kostki (125 g) masła, 2 łyżeczki soku cytrynowego, sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski włożyłam masło (w temperatzurze pokojowej, czyli dość miękkie), umytą, osuszoną i drobno posiekaną rukolę, zmiażdżony praską czosnek, świeżo utarty parmezan oraz przyprawy. Utarłam, schłodziłam w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oryginalny przepis zaleca czterominutowe miksowanie masła, ja wolę go tak nie masakrować i - posiekane dosyć grubo listki - ucieram ręcznie drewnianą łyżką&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w lodówce można takie masło przechowywać do dwóch tygodni (owinięte folią aluminiową)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;masło zamrażam w pojemniku na kostki lodu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;smak można podkręcić odrobiną octu balsamicznego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8l71VSbBI/AAAAAAAAA9k/tur5srdv36U/s1600/rucola2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="456" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8l71VSbBI/AAAAAAAAA9k/tur5srdv36U/s640/rucola2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8mVxNm7XI/AAAAAAAAA9o/6NerECySqNk/s1600/rukola3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="462" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8mVxNm7XI/AAAAAAAAA9o/6NerECySqNk/s640/rukola3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK80QtIMEtI/AAAAAAAAA9s/Por9ZKcZxAA/s1600/rukola4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK80QtIMEtI/AAAAAAAAA9s/Por9ZKcZxAA/s640/rukola4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;pizza bianca con pomodori freschi e rucola&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;.&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6672285619514704605?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6672285619514704605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/maso-z-rukola-troche-wiosny-jesienia.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6672285619514704605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6672285619514704605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/maso-z-rukola-troche-wiosny-jesienia.html' title='Masło z rukolą. Trochę wiosny jesienią'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TK8kdGegv1I/AAAAAAAAA9c/_Y0jDrCexp4/s72-c/rucola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5322941541766474825</id><published>2010-10-14T09:59:00.000+02:00</published><updated>2010-10-14T09:59:23.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Dieta Dukana: bułki kukurydziane. Szybkie i łatwe</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLWFxlH6QDI/AAAAAAAAA94/wqks8pusjZ4/s1600/dukibuÃây.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLWFxlH6QDI/AAAAAAAAA94/wqks8pusjZ4/s640/dukibu%C5%82y.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Doskonałe na śniadanie z chudym serkiem albo jajkiem na miękko. Można je zabrać do pracy. Szybkie i łatwe. Upiekłam je w wersji wytrawnej, jednak to samo ciasto może być bazą bułeczek deserowych, wystarczy dodać trochę sypkiego (lub rozkruszonego) słodzika i odrobinę dowolnego aromatu - będą wówczas namiastką muffinków. Najlepsze jak najświeższe, ja jadam jeszcze lekko ciepłe:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bułeczki kukurydziane&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(4 sztuki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 łyżki skrobi kukurydzianej, 1 jajko, pół opakowania twarożku (75 g), trochę jogurt naturalnego, szczypta* proszku do pieczenia, szczypta sody, sól morska (mniej więcej ćwierć łyżeczki, ilośc zależy od upodobań; gruboziarnistą solą możesz także posypać wierzch bułeczek przed włożeniem do piekarnika)..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do temperatury 175 stopni. Składniki wymieszałam, włożyłam do silikonowych foremek muffinkowych (wypełniając je w 4/5, bułeczki rosną umiarkowanie), posypałam makiem/sezamem/pestkami dyni. Piekłam 15 minut w temperaturze 175 stopni (z termoobiegiem; bez termoobiegu 190 stopni). &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Cornstarch"&gt;skrobia kukurydziana&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; (maizena, mączka kukurydziana)&amp;nbsp;to nie jest mąka kukurydziana! Jest biała (w odróżnieniu od żółtej mąki) i można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością i w internecie. To produkt bardzo przydatny dla osób odchudzających się dietą Dukana. Uwaga, w polskich wydaniach książek Dukana jest nazywana albo (prawidłowo) maizeną albo (błędnie) mąką. Można ją jeść w niedużych ilościach od drugiej fazy protalu poczynając&lt;/li&gt;&lt;li&gt;* "szczypta" proszku do pieczenia/sody to mniej niż ćwierć małej łyżeczki. Bułeczki i tak wyrosną, a smak środka spulchniającego nie będzie wyczuwalny &lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam Twarożku Domowego z Piątnicy, może być także serek homogenizowany&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis na bułeczki znalazłam (w kilku wersjach) w internecie i zmodyfikowałam, przede wszystkim znacznie zmniejszyłam ilość proszku do pieczenia &lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasto jest na tyle rzadkie, że bułeczki pieczone bez foremek będą wygladały jak placuszki. Najlepiej je upiec w papierkach albo foremkach (metalowych lub silikonowych) do muffinków. Na bazie tego ciasta możesz także upiec chlebek w malutkiej keksówce&lt;/li&gt;&lt;li&gt;bardzo pożądanym składnikiem są otręby, dodaj łyżkę stołową, a bułeczki będę jeszcze bardziej dukanowskie:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;polecam także &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/04/dukanowski-chleb-zioowy-dieta-dukana.html" style="color: purple;"&gt;chleb Dukana&lt;/a&gt;. Inne przepisy zgodne z tą dietą znajdziesz z prawej strony w chmurce tagów &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLWGTHwzsmI/AAAAAAAAA98/9CXKbCThHJ8/s1600/dukibuÃây2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" ex="true" height="402" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLWGTHwzsmI/AAAAAAAAA98/9CXKbCThHJ8/s640/dukibu%C5%82y2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5322941541766474825?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5322941541766474825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/dieta-dukana-buki-kukurydziane-szybkie.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5322941541766474825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5322941541766474825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/dieta-dukana-buki-kukurydziane-szybkie.html' title='Dieta Dukana: bułki kukurydziane. Szybkie i łatwe'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TLWFxlH6QDI/AAAAAAAAA94/wqks8pusjZ4/s72-c/dukibu%C5%82y.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4842813317339648875</id><published>2010-10-10T12:27:00.000+02:00</published><updated>2010-10-10T12:27:17.734+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Zupa dyniowa z kurkami. O liściach...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKchJPMABSI/AAAAAAAAA7w/QgLUY5IqQNI/s1600/zupadyniowa4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKchJPMABSI/AAAAAAAAA7w/QgLUY5IqQNI/s640/zupadyniowa4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Liść z miłości do drzewa &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;wiele głupstw popełnił&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;zestarzał się zaniedbał &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;(Ewa Filipczuk)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKchkLO8mXI/AAAAAAAAA70/vxeqtqYKjLU/s1600/zupadyniowa5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKchkLO8mXI/AAAAAAAAA70/vxeqtqYKjLU/s640/zupadyniowa5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Nikt tak wiele nie pisał o liściach,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Szronem zwarzonych, jesiennych,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Jak my wszyscy, uparcie, co roku... &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;(Maria Jasnorzewska-Pawlikowska) &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKclK5sbyGI/AAAAAAAAA74/EY_rjp9x1R8/s1600/zupadyniowa2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKclK5sbyGI/AAAAAAAAA74/EY_rjp9x1R8/s640/zupadyniowa2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; Bardzo smaczna, typowo jesienna zupa. Podałam ją stylowo, w małych wydrążonych dyniach:) Przepis z wydanej przez Olivię książeczki "Smaki i aromaty jesieni".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Zupa dyniowa z kurkami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;miąższ dyni o wadze 60 dag, pół cebuli, 1 łyżka oliwy, pół litra bulionu warzywnego, 1 łyżka białego wina, sól, pieprz, sok z połowy pomarańczy, kilkanascie kurek, 1 łyżka masła, 4 łyżeczki śmiatany kremówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dynię obrałam ze skóry i usunęłam nasiona. Miąższ pokroiłam w kostkę i razem z cebulą usmażyłam na oliwie. Kiedy cebula się zeszkliła, dodałam bulion i wino. Dusiłam pól godziny pod przykryciem. Przetarłam praską do ziemniaków, przyprawiłam solą i sokiem pomarańczowym. Zupę wlałam do wydrążonych dyni, dodałam kurki usmażone na maśle (10-15 minut na&amp;nbsp; średnim ogniu). Udekorowałam kleksami śmietany, prażonymi pestkami dyni&amp;nbsp;i grubo zmielonym pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKcliY60QKI/AAAAAAAAA8E/4sP3Oj-P3zM/s1600/zupadyniowa3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKcliY60QKI/AAAAAAAAA8E/4sP3Oj-P3zM/s640/zupadyniowa3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKcllD8IO0I/AAAAAAAAA8I/MdPN0E9O7bE/s1600/zupadyniowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKcllD8IO0I/AAAAAAAAA8I/MdPN0E9O7bE/s640/zupadyniowa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4842813317339648875?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4842813317339648875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/zupa-dyniowa-z-kurkami-o-lisciach.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4842813317339648875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4842813317339648875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/zupa-dyniowa-z-kurkami-o-lisciach.html' title='Zupa dyniowa z kurkami. O liściach...'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKchJPMABSI/AAAAAAAAA7w/QgLUY5IqQNI/s72-c/zupadyniowa4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6265122272850238981</id><published>2010-10-05T10:33:00.001+02:00</published><updated>2011-02-24T14:12:20.887+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Pasta z wędzonej ryby. Dieta Dukana po polsku</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX0rLk7cNI/AAAAAAAAA7k/d9SjMRQ1YkM/s1600/duki3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX0rLk7cNI/AAAAAAAAA7k/d9SjMRQ1YkM/s640/duki3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Francuska dieta jest od kilku lat hitem nad Wisłą, sama schudłam na niej kilkanaście kilogramów i polecam ją z czystym sumieniem. Jednak oryginalne przepisy&amp;nbsp;bywają abstrakcyjne dla Polaka, bo gdzie (i za ile;)) kupić labraksa, królika czy muszle świętego Jakuba? Dlatego bardzo podoba mi się pomysł książki z przepisami kulinarnymi dostosowanymi do naszych realiów. Mamy przecież świetne i niedrogie produkty, które można jeść na protalu, a o których Francuzi mogą tylko pomarzyć: świeże i marynowane grzyby, kiszoną kapustę i ogórki, pyszne twarożki, kefiry i maślanki (szczególnie polecam wyroby z małych lokalnych mleczarni!). A także świeże i wędzone śledzie, pstrągi, dorsze, mintaje czy karpie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX4ckBhcdI/AAAAAAAAA7o/h2fxCFDCQnI/s1600/duki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX4ckBhcdI/AAAAAAAAA7o/h2fxCFDCQnI/s640/duki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Szybka i smaczna pasta z ryby wędzonej może być jedzona w każdej fazie diety Dukana: w pierwszej sama, w drugiej z &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/04/dukanowski-chleb-zioowy-dieta-dukana.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;dukanowskim chlebkiem&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, w trzeciej z (najlepiej pełnoziarnistym) pieczywem. Kawa po studencku to domowa wariacja na temat latte albo ciepła frappe.&lt;br /&gt;Przepisy z książki "Nie potrafię schudnąć. Przepisy specjalnie dla Polaków" Pierre Dukana i Jarosława Urbaniuka. Lekko zmodyfikowany;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Błyskawiczna pasta z ryby wędzonej&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(proporcje zależnie od apetytu)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ryba wędzona, chudy twarożek, chudy jogurt, czerwona cebula, sól, pieprz, świeża mięta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mięso ryby oddzieliłam od skóry i ości, rozgniotłam widelcem z twarożkiem, łyżką jogurtu, posiekaną cebulą i posiekaną miętą. Przyprawiłam, odstawiłam na pół godziny do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;książkę wydało Wydawnictwo Otwarte z Krakowa (któremu dziękuję za egzmplarz). Zachęcam także do wizyty na stronie &lt;a href="http://dietadoktoradukana.pl/"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;http://dietadoktoradukana.pl/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, na której znajdziecie mnóstwo informacji o diecie protal, a także sprawdzone przepisy, również moje:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;polski autor książki to dziennikarz, który schudł na diecie Dukana 20 kilogramów&lt;/li&gt;&lt;li&gt;makrelę z oryginalnego przepisu można zastąpić inną rybą wędzoną, np. sieją, szprotkami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;koperek z oryginalnego przepisu można zastąpić innym ziołem - ja lubię miętę albo bazylię&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pasta lepiej smakuje, kiedy się "przegryzie" w lodówce, ale świeżo zrobiona też jest pyszna&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam chudego twarogu z Piątnicy, a ponieważ jest suchy, dodałam do pasty łyżkę chudego jogurtu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czerwona cebula jest mniej ostra w smaku &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;Kawa po studencku&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej, 1 szklanka mleka o niskiej zawartości tłuszczu, aspartam, aromat rumowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mleko podgrzałam. Do słoika wsypałam kawę, dodałam słodzik, kilka kropli aromatu rumowego&amp;nbsp;i tyle wrzątku, aby kawa sie rozpuściła, ale była jeszcze dość gęsta. Zakręciłam słoik i mocno nim potrząsałam, aż kawa się spieniła. Dodałam ciepłe mleko, ponownie zakręciłam i intensywnie potrząsałam do uzyskania piany. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;kawę można przygotować w shakerze albo ubijaczu do mleka&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pić zaraz po przygotowaniu, można oprószyć mieloną kawą, cynamonem, gałką muszkatołową&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX5Ei9203I/AAAAAAAAA7s/qG7rjA70VDE/s1600/duki4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX5Ei9203I/AAAAAAAAA7s/qG7rjA70VDE/s640/duki4.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6265122272850238981?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6265122272850238981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/pasta-z-wedzonej-ryby-dieta-dukana-po.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6265122272850238981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6265122272850238981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/10/pasta-z-wedzonej-ryby-dieta-dukana-po.html' title='Pasta z wędzonej ryby. Dieta Dukana po polsku'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKX0rLk7cNI/AAAAAAAAA7k/d9SjMRQ1YkM/s72-c/duki3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3333580295373418954</id><published>2010-09-30T19:12:00.005+02:00</published><updated>2010-10-02T17:44:07.023+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Jesienny spleen. Dynia pieczona z kurkami i bruschettą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS5STwhPqI/AAAAAAAAA6s/gEkGo3QqWeo/s1600/dyniaaa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS5STwhPqI/AAAAAAAAA6s/gEkGo3QqWeo/s640/dyniaaa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Złotą i słoneczną przechorowaliśmy.&amp;nbsp;A kiedy już wyzdrowieliśmy, zrobiła się zimna&amp;nbsp;i deszczowa. Przeglądam zdjęcia sprzed miesiąca, dwóch, trzech - i wzdycham. Jesieni nienawidzę, najchętniej zasnęłabym już teraz i obudziła się pod koniec kwietnia:) &amp;nbsp;Nawet ta ładna, z kolorowymi liśćmi i miękkim światłem jest przecież zwiastunem rychłej zimowej martwoty i niekończącego się przedwiośnia... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS7JN7fIwI/AAAAAAAAA7I/_ywdBidcr84/s1600/ddynia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS7JN7fIwI/AAAAAAAAA7I/_ywdBidcr84/s640/ddynia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Biorę wiec notes i wypisuję sobie w punktach, co czyni jesień znośniejszą. I jakoś tak mi wychodzi, że większość zalet tej pory roku jest natury kulinarnej. Punkt pierwszy: dynia. Punkt drugi: grzyby. Punkt trzeci..., czwarty... I jakoś mi lżej na sercu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS8JRED7XI/AAAAAAAAA7M/SCrhnlvR3GI/s1600/dynia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" px="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS8JRED7XI/AAAAAAAAA7M/SCrhnlvR3GI/s640/dynia.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS9jzu99ZI/AAAAAAAAA7Q/gmB6CzCi1tE/s1600/dyniaa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS9jzu99ZI/AAAAAAAAA7Q/gmB6CzCi1tE/s640/dyniaa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jakiś czas temu namawiałam do upieczenia &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/09/pizza-fritta-alla-polacca-smazona-pizza.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;polskiej pizzy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Naprawdę lepiej (i zdrowiej, i taniej) sięgnąć po nasze cudowne lokalne produkty niż łamać zasady pizzą z serem goudopodobnym i najtańszą szynką albo kupować oryginały przepłacając kilkakrotnie...&lt;br /&gt;Dziś zapraszam na bruschettę w towarzystwie krajowych jesiennych skarbów. Przepis znalazłam w październikowym Twoim Stylu i lekko zmodyfikowałam. Polecam, bo pyszne, lekkie a sycące. I naprawdę poprawia nastrój w zasmarkany ponury dzień...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pieczona dynia z kurkami i bruschettą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Pół małej obranej dyni, garść kurek, pół pomidora i kilka suszonych małych pomidorków, 2 ząbki czosnku, oliwa, sól, suszony tymianek, mięta, cytryna, 2-3 kromki chleba, kilka plastrów szynki parmeńskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;piekarnik podgrzałam do 200 stopni. Do żaroodpornego naczynia włożyłam pokrojoną dynię, grzyby, ząbek czosnku, pomidory. Skropiłam oliwą i sokiem cytrynowym, przyprawiłam solą, pieprzem, tymiankiem i miętą. Piekłam pół godziny.Chleb obficie skropiłam oliwą, natarłam czosnkiem i podpiekłam w piekarniku (funkcja grill). Pieczone warzywa podałam z szynką i bruschettą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pieczarki z oryginalnego przepisu zastąpiłam kurkami, można wykorzystać także inne grzyby leśne&lt;/li&gt;&lt;li&gt;świeżą szałwię zastąpiłam świeżą miętą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wykorzystałam także suszone pomidorki, o których już &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/domowe-suszone-pomidory-tagliatelle-z.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;pisałam&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;czosnku nie obierałam, upieczony wycisnęłam ze skórki widelcem. Można czosnek posiekać albo zmiażdżyć praską  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS-Yv4Hv_I/AAAAAAAAA7U/DOaqzFj9V3A/s1600/dyniaaaaa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS-Yv4Hv_I/AAAAAAAAA7U/DOaqzFj9V3A/s640/dyniaaaaa.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3333580295373418954?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3333580295373418954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/jesienny-spleen-dynia-pieczona-z.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3333580295373418954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3333580295373418954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/jesienny-spleen-dynia-pieczona-z.html' title='Jesienny spleen. Dynia pieczona z kurkami i bruschettą'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TKS5STwhPqI/AAAAAAAAA6s/gEkGo3QqWeo/s72-c/dyniaaa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-258443245977246249</id><published>2010-09-23T12:18:00.001+02:00</published><updated>2010-09-24T16:11:13.687+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mazowsze'/><title type='text'>Czerwone miasto. Żyrardów</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbOnoHOtI/AAAAAAAAA4s/1i2dXhmoPeA/s1600/girard3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbOnoHOtI/AAAAAAAAA4s/1i2dXhmoPeA/s640/girard3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/saudada/5016714757/" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" title="My creation by Saudada, on Flickr"&gt;&lt;img alt="My creation" height="640" src="http://farm5.static.flickr.com/4140/5016714757_77a4f3f4cf.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku po raz pierwszy zobaczyłam to niesamowite miasto, zbudowane od podstaw w XIX wieku. Zachowane w całości, co jest unikatem na światową skalę. Przemyślana koncepcja Żyrardowa wprawia w zdumienie zwłaszcza dzisiaj, kiedy buduje się gigantyczne osiedla-getta bez jakiejkolwiek infrastruktury, licząc, że jakoś to będzie i kiedyś "się zbuduje" szkoły, sklepy i teatry. W Żyrardowie najpierw zbudowano fabrykę lniarską, wielką i nowoczesną, a wokół niej powstał mikrokosmos: osiedle dla robotników, wille dla kadry kierowniczej, kościoły katolicki i ewangelicki, szkoły, ochronki, przytułek dla starców, szpital, dom kultury, nawet publiczna pralnia i łaźnia miejska. Realizując koncepcję &lt;a href="http://www.miastaogrody.pl/"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;miasta-ogrodu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; dano mieszkańcom możliwość odpoczynku wśród zieleni w pięknym parku przez który przepływa rzeczka o uroczej nazwie Pisia Gągolina:) Budynki użyteczności publicznej otoczone były zadbanymi ogrodami. W dziewiętnastym wieku, który pamiętam z lekcji historii, książek i filmów jako okrutny i bezwzględny dla robotników, pomyślano o ich dobrym samopoczuciu i odpoczynku po pracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbXm6XbbI/AAAAAAAAA40/H2GiLRkyh-Q/s1600/girard2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="470" px="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbXm6XbbI/AAAAAAAAA40/H2GiLRkyh-Q/s640/girard2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbfb_yKCI/AAAAAAAAA48/k9sAhJq7geU/s1600/girard.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="462" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbfb_yKCI/AAAAAAAAA48/k9sAhJq7geU/s640/girard.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po wjeździe do centrum Żyrardowa rzuca się w oczy smukła sylwetka neogotyckiej fary Matki Boskiej Pocieszenia, jednego z największych kościołów na Mazowszu. Kojarzy się (podobnie jak warszawska katedra św. Floriana) z Katedrą Kolońską, w rzeczywistości jest jednak wzorowana na wiedeńskiej &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_Wotywny_w_Wiedniu"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Votivkirche&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;.&lt;/span&gt; Nieotynkowaną farę otaczają ceglaste bloki z ogródkami, a w oddali widać - także czerwony - budynek przędzalni lnu, przerabiany na lofty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsboG2TCvI/AAAAAAAAA5E/-vOjVHYXuGI/s1600/girard7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" px="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsboG2TCvI/AAAAAAAAA5E/-vOjVHYXuGI/s640/girard7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazwę Żyrardów wziął od nazwiska Filipa de Girarda, francuskiego inżyniera, wynalazcy maszyny do mechanicznego przędzenia lnu i dyrektora fabryki wyrobów lnianych. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsb6LqkWYI/AAAAAAAAA5M/Dq5TGujw69E/s1600/girard6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="440" px="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsb6LqkWYI/AAAAAAAAA5M/Dq5TGujw69E/s640/girard6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-258443245977246249?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/258443245977246249/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/czerwone-miasto-zyrardow.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/258443245977246249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/258443245977246249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/czerwone-miasto-zyrardow.html' title='Czerwone miasto. Żyrardów'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJsbOnoHOtI/AAAAAAAAA4s/1i2dXhmoPeA/s72-c/girard3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-592006574662419004</id><published>2010-09-16T16:51:00.001+02:00</published><updated>2010-10-02T19:56:20.856+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='słowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Cebularze kazimierskie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="border: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="border: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJIrj7IUHkI/AAAAAAAAA4E/zHI0I7TWsM8/s1600/cebularze.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="244" qx="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJIrj7IUHkI/AAAAAAAAA4E/zHI0I7TWsM8/s640/cebularze.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2EfDrvoI/AAAAAAAAA3c/yFE5yfbP_bI/s1600/kazik2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2EfDrvoI/AAAAAAAAA3c/yFE5yfbP_bI/s640/kazik2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border: medium none;"&gt;Lato było czasem nowych odkryć i powrotów w miejsca ukochane. Po kilku latach przerwy odwiedziłam Mój Magiczny Kazimierz. Pamiętam zupełnie jeszcze nieskomercjalizowany, z "Esterką" i emerytowanym hippisem Flojdem, z pustym spokojnym Rynkiem. Pamiętam rozmowy z Mieszkańcami, którzy chętnie opowiadali o czasach, kiedy świeciły nad nim Dwa Księżyce. Przyjezdnym byli życzliwi - teraz po prostu na nich zarabiają, żyjąc własnym rytmem. Zamiast wielbicieli sennego malowniczego miasteczka pojawili się niedzielni turyści, którzy wpadają do Kazimierza na kilka godzin w niedzielę. Wybudowano SPA i hotele z prawdziwego zdarzenia, są tu festiwale, a w długie weekendy tłoczniej niż na Marszałkowskiej. Gdzieś się ten Mój Kazimierz zagubił... Nie ma już atmosfery w kultowym kiedyś Grillu Michalaków, nie ma już pana Cezarego, który pokazywał, jak się plecie koguty. W Bożnicy zamiast kina, w którym trzy osoby kupowały dziesięć biletów, aby osługa zechciała puścić film;), są pokoje do wynajęcia. A po koguty nie stoi się już w kolejce, można je kupić na każdym straganie. Pokazałam ten Mój-Niemój Kazimierz Dzieciom. Udało nam się odnaleźć okruchy tamtej czarownej atmosfery. Kolory, zapachy. Zaprowadziłam ich tam, gdzie nikt nie zagląda i tam, gdzie chodzą wszyscy. Chyba złapali bakcyla:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2vWUnwfI/AAAAAAAAA30/Lvt41w6Rkc0/s1600/aga+1841.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="531" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2vWUnwfI/AAAAAAAAA30/Lvt41w6Rkc0/s640/aga+1841.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJIsxcloJ_I/AAAAAAAAA4M/q5_401F7BNY/s1600/kazik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="467" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJIsxcloJ_I/AAAAAAAAA4M/q5_401F7BNY/s640/kazik.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC1w3kfKxI/AAAAAAAAA3M/uABF3r-H_3g/s1600/kazik3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" qx="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC1w3kfKxI/AAAAAAAAA3M/uABF3r-H_3g/s640/kazik3.jpg" width="491" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z Kazimierza przywieźliśmy koguty, jagodzianki, przepyszny żytni chleb, bułeczki z serem, kulebiaki. I oczywiście moje ukochane cebularze. Popularne na całej Lubelszczyźnie ponoć od czasów Kazimierza Wielkiego i Esterki. Od kilku lat na liście produktów tradycyjnych. Jedni wolą od Kuźmiuka, inni z Zamościa, a ja śnię po nocach o cebularzach kazimierskich. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te domowe są pyszne, ale - cóż poradzić - kiedy nad głową świeci jeden księżyc, czegoś cebularzom brakuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC239mE4aI/AAAAAAAAA38/TdL4ZWYMlD8/s1600/aga+1826.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" qx="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC239mE4aI/AAAAAAAAA38/TdL4ZWYMlD8/s640/aga+1826.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cebularze kazimierskie&lt;/b&gt; (6 - 8 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250 g mąki, 20 g drożdży, pół szklanki mleka (ok. 125 ml), jajko, 1 łyżeczka miodu, 25 g masła, sól, 1 - 2 cebule, 2 łyżeczki maku, 1 łyżka oleju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dzień przed pieczeniem cebularzy posiekałam cebulę i sparzyłam ją wrzątkiem. Odcedzoną wymieszałam z olejem i makiem, posoliłam i wstawiłam pod przykryciem do lodówki. Następnego dnia drożdże rozpuściłam w łyżce mleka, dodałam miód i szczyptę mąki, odstawiłam na kwadrans. Gdy drożdże wzburzyły się, dodałam mąkę, miękkie masło, pół jajka, sporą szczyptę soli i resztę mleka. Wyrobiłam ciasto, gdy stało się gładkie i lśniące, odstawiłam do wyrastania. Kiedy podwoiło objętość, podzieliłam na części, z każdej uformowałam kulkę, a potem płaski placek. Na środek cebularzy nałożyłam nadzienie, brzegi posmarowałam resztą jajka. Ponownie odstawiłam do wyrośnięcia. Piekłam w temperaturze 200 stopni około kwadransa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;z podanych proporcji wychodzi sześć standardowych cebularzy, ja piekę mniejsze, do szybkiego schrupania i nieco wydłużam czas pieczenia, bo lubię przyrumienione;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do ciasta drożdżowego dodaję miód, można go zastąpić - jak w oryginalnym przepisie - cukrem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nieco zmodyfikowany &lt;a href="http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100722/KULINARNA_MAPA/588677100"&gt;przepis&lt;/a&gt; z Dziennika Wschodniego &lt;/li&gt;&lt;li&gt;lektura obowiązkowa: "Dwa Księżyce" Marii Kuncewiczowej (w Kazimierzu koniecznie trzeba zobaczyć jej dom) i "Mój Kazimierz" Mirosława Dereckiego&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2MEUwPyI/AAAAAAAAA3s/ETQgkiDR0kA/s1600/kazik5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" qx="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJC2MEUwPyI/AAAAAAAAA3s/ETQgkiDR0kA/s1600/kazik5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-592006574662419004?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/592006574662419004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/cebularze-kazimierskie.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/592006574662419004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/592006574662419004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/cebularze-kazimierskie.html' title='Cebularze kazimierskie'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TJIrj7IUHkI/AAAAAAAAA4E/zHI0I7TWsM8/s72-c/cebularze.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6720293755068882543</id><published>2010-09-10T18:04:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:49:55.475+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><title type='text'>Bifteki. Greckie mielone</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWoKzCXuLI/AAAAAAAAA1s/5FK0nv_88hw/s1600/bifteki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="483" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWoKzCXuLI/AAAAAAAAA1s/5FK0nv_88hw/s640/bifteki2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Mielone to pewniak, bo wszystkim smakują. Dlatego wciąż je smażę i zamrażam, a dla urozmaicenia wymyślam nowe warianty. Greckie bifteki należą do faworytów, być może ze względu na miłe konotacje, bo moje dzieci podróżują nad Morze Śródziemne od urodzenia. A nawet wcześniej;)&amp;nbsp;&amp;nbsp;Co do mnie, to zdecydowanie urodziłam się nie w tej strefie klimatycznej co trzeba, w związku z czym przeżywam katusze mniej wiecej od połowy września do połowy kwietnia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bifteki, Μπιφτέκι. Bardzo soczyste, niebanalne, można je podać nawet hipertradycyjnej teściowej - choć niezwykłe w smaku, wciąż są poczciwymi mielonymi. Lubią tłuczone ziemniaki z kiszonym ogórkiem tak samo jak ryż, pitę czy kawałek swieżej bagietki. Mile wskazane towarzystwo sosu tzatziki (jogurt grecki, utarty świeżyy ogórek, czosnek, oregano, sól morska&amp;nbsp;i kropla kreteńskiej oliwy), sałatki greckiej bez fety albo któregoś z chutneyów zabłąkanych w&amp;nbsp; lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Bifteki &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(4 porcje)&lt;br /&gt;600 g mielonego (najlepiej pół na pół, wieprzowo-wołowego; radzę kupić mięso w kawałku i zmielić w domu lub poprosić o to w sklepie), 1 łyżka naturalnego jogurtu, 120 g sera feta,&amp;nbsp;pieprz, tymianek, kumin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce&amp;nbsp;wymieszałam mięso, jogurt i przyprawy. Masę dobrze wyrobiłam, następnie dodałam pokruszoną fetę. Posmarowanymi oliwą dłońmi uformowałam 8 kotletów. Grillową patelnię rozgrzałam i usmażyłam bifteki z obu stron, co trwało około kwadransa. Powinny być ładnie przyrumienione, ale nie suche.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;feta jest słona, więc uważaj z soleniem mięsa&lt;/li&gt;&lt;li&gt;smak bifteków można urozmaicić posiekanymi oliwkami, świezymi ziołami, łyżeczką musztardy, suszonymi pomidorami, czosnkiem i sokiem cytrynowym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do bifteków nie dodaje się jajek ani bułki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;mogą je jeść osoby na diecie Dukana, o ile zrezygnują z fety (lub potraktują bifteki jako "ucztę"). Na moim blogu jest przepis na &lt;span style="color: lime;"&gt;mielone prawdziwie dukanowskie&lt;/span&gt;.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWoQHo6blI/AAAAAAAAA10/we_J4ygo42A/s1600/bifteki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="448" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWoQHo6blI/AAAAAAAAA10/we_J4ygo42A/s640/bifteki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6720293755068882543?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6720293755068882543/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/bifteki-greckie-mielone.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6720293755068882543'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6720293755068882543'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/bifteki-greckie-mielone.html' title='Bifteki. Greckie mielone'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWoKzCXuLI/AAAAAAAAA1s/5FK0nv_88hw/s72-c/bifteki2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3073013881723071439</id><published>2010-09-05T19:54:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:49:39.118+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchnia polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamie Oliver'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Pizza fritta alla polacca. Smażona pizza z kurkami, oscypkiem i lubczykiem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TID8dpOVS7I/AAAAAAAAA2g/FZFcqi9EvA0/s1600/pizza+polacca.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TID8dpOVS7I/AAAAAAAAA2g/FZFcqi9EvA0/s640/pizza+polacca.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pizzę piekę przynajmniej raz w tygodniu, bo jest to jedno z nielicznych dań, które moje niejadki na pewno zjedzą, bez marudzenia, histerii i szukania w lodówce zamienników;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś zapraszam na pizzę niezwykłą, bo smażoną, z nietypowymi - polskimi - dodatkami. &lt;i&gt;Pizza fritta&lt;/i&gt; nie jadłam jeszcze w restauracji, przepis znalazłam we "Włoskiej wyprawie" Jamiego Olivera. A na pizzy położyłam bardzo polskie produkty: kurki, oscypek i lubczyk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kurki&lt;/b&gt; uwielbiam, poza sezonem zawsze mam zapas w zamrażalniku. Jędrne, bez robaków (jak pisał Wieszcz, "czerw ich nie zjada i dziwna, żaden owad na nich nie usiada"), o lekko pieprzowym aromacie, chętnie dodaję do risotta, sałatek, sosów,a ostatnio także rzucam na pizzę. &lt;b&gt;Oscypek&lt;/b&gt;, wędzony ser z mleka owczego, podhalański hit, jest jednym z pierwszych polskich produktów chronionych prawem unijnym. Prawdziwy oscypek niełatwo dostać z dala od gór (jest wytwarzany tylko w siedmiu powiatach i kilkunastu gminach od maja do końca października).&lt;b&gt; Lubczyk&lt;/b&gt;, ceniony już w starożytności, upodobali sobie Słowianie: przypisywano mu cudowną moc wywoływania miłości, uchodził także za skuteczny afrodyzjak. Za lubczykiem warto się rozejrzeć 1 października, wykopany tego dnia o szóstej rano "&lt;i&gt;wielkie i znamienite skutki czyni w małżeństwie, roztyrki i niezgody w nim równa". &lt;/i&gt;Jako przyprawa ma charakterystyczny "selerowy" aromat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ciasto na pizzę&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;400 g mąki pszennej (najlepiej typ 750), 1 łyżeczka soli morskiej, 1 łyżeczka miodu, 2 łyżeczki oliwy, ok. 300 ml wody, 20 g drożdży. Drożdże wymieszałam z 2-3 łyżkami letniej wody, odrobiną mąki i miodem. Gdy zaczęły pracować (wzburzyły się), dodałam je do mąki i zaczęłam wyrabiać ciasto podlewając wodą. Ilość wody zależy od mąki, dlatego podaję orientacyjną ilość. Ciasto wyrabiałam posmarowanymi oliwą dłońmi kilka minut, aż stało się lśniące i elastyczne. W misce przykrytej folią spożywczą wstawiłam ciasto do piekarnika z włączonym programem wyrastania ciasta (35 stopni). Ciasto dobrze wyrasta w pobliżu (czynnego;) kaloryfera. Wyrośnięte ciasto odpowietrzyłam uderzając kilkakrotnie pięścią.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;u&gt;Sos do pizzy&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;zawartość puszki z pomidorami miksuję z dwoma ząbkami czosnku, 2 łyżkami oliwy z oliwek, odrobiną octu balsamicznego i ziołami (najlepiej świeżymi: oregano, bazylią, tymiankiem).&amp;nbsp; Trzymam w lodówce do bieżącego wykorzystania, można także mrozić w pojemniku na kostki lodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pizza fritta z kurkami, oscypkiem i lubczykiem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(4 pizze)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;porcja ciasta z powyższego przepisu, 100 g oscypka, 2 garści kurek, kilkanaście liści świeżego lubczyku, suszone pomidorki koktajlowe (około 20 sztuk), 4 łyżki sosu pomidorowego z powyższego przepisu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzałam grill w piekarniku do najwyższej temperatury. Ciasto podzieliłam na 4 kawałki, każdy lekko rozwałkowałam, a potem rozciągnęłam palcami. Odstawiłam na 10 minut. Do patelni nalałam olej do wysokości 2 cm i dobrze go rozgrzałam. Po kolei smażyłąm pizze po pól minuty z każdej strony. Wyjęłam szczypcami kuchennymi i połozyłam najpierw na ręcznik papierowy (który pochłonął nadmiar tłuszczu), a potem na blachę do pieczenia (wyłożoną papierem do pieczenia). Ciasto posmarowałam sosem pomidorowym, połozyłam pokrojony w plasterki oscypek, kurki i suszone pomidorki. Skropiłam oliwą i zapiekałam pod grillem kilka minut (aż ser się stopił). Posypałam rozdrobnionym lubczykiem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;sposób wykonania pizzy wg ksiązki Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego" , przepis na pizzę i sos - moje, sprawdzone:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pizza fritta - mimo, że smażona na głębokim oleju - jest, zacytuję Jamiego, "najlżejsza, jaką kiedykolwiek jadłam, po prostu niewiarygodna"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast prawdziwego oscypka możesz na pizzy położyć ser osypkopodobny. Ja lubię "Gołkę zakopiańską" z Zakopanego i krakowską "Parzenicę wędzoną".&lt;/li&gt;&lt;li&gt;lubczyk kupuję w dobrych supermarketach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;tamże w stoiskach z mrożonkami bywają mrożone kurki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/08/domowe-suszone-pomidory-tagliatelle-z.html"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;przepis&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; na domowe suszone pomidory. Możesz na pizzę położyć kupne suszone pomidory z oleju&amp;nbsp; albo - lepiej, bo bardziej polsko smakują - świeże przekrojone pomidorki koktajlowe&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TID8lvmiXFI/AAAAAAAAA2o/soDK-7tXI7s/s1600/pizza+polacca2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TID8lvmiXFI/AAAAAAAAA2o/soDK-7tXI7s/s640/pizza+polacca2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3073013881723071439?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3073013881723071439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/pizza-fritta-alla-polacca-smazona-pizza.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3073013881723071439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3073013881723071439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/pizza-fritta-alla-polacca-smazona-pizza.html' title='Pizza fritta alla polacca. Smażona pizza z kurkami, oscypkiem i lubczykiem'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TID8dpOVS7I/AAAAAAAAA2g/FZFcqi9EvA0/s72-c/pizza+polacca.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-8677511029595721989</id><published>2010-09-02T11:11:00.002+02:00</published><updated>2010-10-11T21:45:33.239+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Brutti ma buoni. Bezowe brzydusie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWnHfu6BQI/AAAAAAAAA1c/WjJ2ctLnnJc/s1600/brzydusie2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="508" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWnHfu6BQI/AAAAAAAAA1c/WjJ2ctLnnJc/s640/brzydusie2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Brutti ma buoni ("brzydkie, ale smaczne"), włoskie ciasteczka migdałowe, to najsmaczniejsze bezy, jakie jadłam. Bezy piekę bardzo często, bo to najlepszy sposób zużytkowania białek, które w tajemniczy sposób&amp;nbsp;mnożą się w zamrażalniku. Pawłowa, makaroniki, tradycyjne bezy, bezowe torciki - uwielbiam wszystkie tego typu wypieki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brutti (które wcale nie są brzydkie, ot nieco chropowate od migdałów) pieszczą podniebienie smakiem podprażonych migdałów, wanilii, cynamonu i cytryny.Dla wszystkich świeżo upieczonych przedszkolaków i uczniów:) I nie tylko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Brutti ma buoni&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(30 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3 białka, 150 g cukru, 80 g migdałów (zmielonych albo w słupkach), szczypta skórki cytrynowej, łyżeczka soku cytrynowego, łpół łyżeczki&amp;nbsp;cynamonu, łyżeczka esencji waniliowej lub kilka kropli aromatu waniliowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Migdały w słupkach podprażyłam na jasnozłoto na patelni (bez tłuszczu).Białka ubiłam na sztywną pianę. Wciąż ubijając, powolutku, po łyżeczce dodawałam cukier, sok i skórkę z cytryny oraz esencję waniliową. Następnie delikatnie wmieszałam migdały. Łyżeczką kładłam powstałą masę na blachę wyłożoną pergaminem. Piekłam 45 minut w temperaturze 120 stopni. Potem wyłączyłam piekranik i zostawiłam w nim bezy jeszcze na pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;użyłam cukru brązowego trzcinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;esencję waniliową można kupić w dziale spożywczym Marksa &amp;amp; Spencera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do brutti ma buoni możesz dodać trochę kakao i innych niż migdały bakalii (np. rodzynek, orzechów)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWnLFy6YjI/AAAAAAAAA1k/rCc5LEIGha0/s1600/brzydusie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="516" ox="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWnLFy6YjI/AAAAAAAAA1k/rCc5LEIGha0/s640/brzydusie.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-8677511029595721989?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/8677511029595721989/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/brutti-ma-buoni-bezowe-brzydusie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8677511029595721989'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8677511029595721989'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/09/brutti-ma-buoni-bezowe-brzydusie.html' title='Brutti ma buoni. Bezowe brzydusie'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWnHfu6BQI/AAAAAAAAA1c/WjJ2ctLnnJc/s72-c/brzydusie2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-599964312188719606</id><published>2010-08-29T16:32:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:49:22.493+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Torcik owocowy z budyniem. Słodkie marzenie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF7uDShRduI/AAAAAAAAA0Y/HP34WMSy0SQ/s1600/owocowe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF7uDShRduI/AAAAAAAAA0Y/HP34WMSy0SQ/s640/owocowe.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Koniec wakacji... Ale lato wciąż trwa i mam gorącą nadzieję, że jeszcze będzie ciepło. Z przerażeniem myślę o nadchodzącej nieuchronnie jesieni. Póki co, łapiemy pogodne chwile między burzami i deszczami, a humor poprawiamy sobie owocowymi deserami. Zapraszam na letni torcik owocowy z budyniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Słodkie marzenie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(przepis na tortownicę o średnicy 16 cm)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;120 g mąki pszennej, 15 g (1 łyżka) cukru pudru, 100 g zimnego masła, 2 żółtka, 1 łyżeczka lodowatej wody, 1 łyżeczka kakao, 2 łyżki płatków migdałowych, pół galaretki malinowej, pół budyniu waniliowego, 1 łyżka mielonych midałów, owoce do przybrania (maliny, borówki amerykańskie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z mąki, żółtek, masła, cukru pudru&amp;nbsp;zagniotłam kruche ciasto&amp;nbsp;i schłodziłam je przez&amp;nbsp;2 godziny w lodówce. Dodałam łyżeczkę kakao i 2 łyżki płatków migdałowych, szybko zagniotłam i wylepiłam ciastem tortownicę wysmarowaną masłem. Piekłam około pół godziny w piekarniku podgrzanym do 170 stopni (z termoobiegiem). Ostudziłam. W czasie, gdy spód się piekł, przygotowałam galaretkę i budyń. Galaretkę rozpuściłam we wrzątku, przestudziłam i wstawiłąm do lodówki. W garnuszku zagotowałam śmietankę, dodałam budyń, wymieszałam. Budyń przelałam do salaterki i ostudziłam, a potem zmiksowałam z 50 g miękkiego masła. Dodałam łyżkę mielonych migdałów. Krem rozsmarowałam na kruchym cieście, rozłozyłam owoce. Polałam tężejącą galaretką Wstawiłam do lodówki, podałam po kilku godzinach.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zmodyfikowany przeze mnie przepis z książki "Tajemnice słodkich pyszności i pikantnych przyjemności" Dr Oetker&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w oryginalnym przepisie użyto malin i wydrylowanych czereśni&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli nie masz wprawy w robieniu kruchego ciasta, zatrzyj &lt;a href="http://www.blogger.com/"&gt;&lt;span id="goog_522407889"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;span id="goog_522407890"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF7uNemd4SI/AAAAAAAAA0g/-B_5h9kb5kw/s1600/owocowe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF7uNemd4SI/AAAAAAAAA0g/-B_5h9kb5kw/s640/owocowe2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-599964312188719606?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/599964312188719606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/torcik-owocowy-z-budyniem-sodkie.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/599964312188719606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/599964312188719606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/torcik-owocowy-z-budyniem-sodkie.html' title='Torcik owocowy z budyniem. Słodkie marzenie'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF7uDShRduI/AAAAAAAAA0Y/HP34WMSy0SQ/s72-c/owocowe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6783217356823725132</id><published>2010-08-26T16:26:00.004+02:00</published><updated>2010-10-11T21:45:06.825+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Domowe suszone pomidory. Tagliatelle z kurkami w sosie serowym</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWmnCmIO3I/AAAAAAAAA1M/9IiW00OG-k4/s1600/pommodori2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWmnCmIO3I/AAAAAAAAA1M/9IiW00OG-k4/s640/pommodori2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;W czasach, kiedy suszone pomidory ciężko jeszcze było kupić, zainspirowana książką "Makarony" Le Cordon Bleu wydawnictwa Könemann, zaczęłam sama je suszyć, piekąc powoli w piekarniku w niskiej temperaturze. Takie pomidory są smaczniejsze od najlepszych nawet sklepowych, o silnie pomidorowym słodkawym smaku, już suche, ale jeszcze spężyste w dotyku. Można je przechowywać przez kilka dni w lodówce - lub kilkanaście polane oliwą (która nabiera cudownego aromatu, można nią polewać sałatki). Doskonale się mrożą, stanowiąc w zimie świetną alternatywę niesmacznych szklarniowych pomidorów. Najczęściej piekę pomidorki koktajlowe albo owalne, z bardziej soczystych (np. malinowych) można przed upieczeniem usunąć gniazdo nasienne. Pomidory przecinam na pół, układam na blasze na pergaminie przecięciem do góry, oprószam solą morską i ziołami (mieszanką ziół greckich przywiezioną z Krety, można także tymiankiem, oregano, rozmarynem), i piekę około trzech godzin w temperaturze 110 stopni. Powinny być pomarszczone i suche, ale nie przyrumienione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suszone pomidorki dodaję do sałatek, kładę na foccaccię albo zjadam ze świeżą bagietką. Są świetnym dodatkiem do sosów np. serowego z kurkami, który dziś proponuję jako dodatek do świeżego makaronu.&lt;br /&gt;Świeży makaron przygotowany w domu trzeba wykorzystać tego samego dnia, kupny - w ciągu trzech dni. Kto nie ma maszynki do makaronu, musi pamiętać, żeby bardzo cienko rozwałkować ciasto (powinno być niemal przezroczyste) - wymaga to niezłej krzepy;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tagliatelle z kurkami w sosie serowym&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;200 - 250 g świeżego tagliatelle, 80 g pomidorków koktajlowych, garść kurek, kilka gałązek świeżego lub pół łyżeczki suszonego rozmarynu, 50 ml bulionu/rosołu, 1 ząbek czosnku, 1 trójkąt śmietanowego serka topionego (lub 20 g ricotty),&amp;nbsp; 1 łyżka świeżo utartego parmezanu, pieprz, świeża mięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidorki upiekłam według opisu powyżej. Ugotowałam świeże tagliatelle (w osolonym wrzątku z odrobiną oliwy przez 4 minuty). Kurki dokładnie umyłam, osuszyłam papierowym ręcznikiem i smażyłam na oliwie z rozmarynem przez 4 minuty. Dodałam zmiażdżony czosnek, zanim zdążył się zrumienić wlałam bulion i wrzuciłam serek topiony. Gotowałam 3-4 minuty, aż ser się rozpuścił, a sos zgęstniał. Dodałam połowę suszonych pomidorów i odcedzone tagliatelle. Wymieszałam i dusiłam na małym ogniu dwie minuty. Przełożyłam na talerz, posypałam pokrojoną miętą, przybrałam resztą suszonych pomidorków, posypałam utartym na wiórki parmezanem i świeżo mielonym pieprzem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;tagliatelle to makaron w kształcie szerokich wstążek. Świeży kupuję w Almie - po otwarciu należy go zużyć w ciągu trzech dni.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;miętę możesz zastąpić innymi ziołami, byle świeżymi (nawet natką czy koperkiem)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;używam bulionu "ekologicznego", bez glutaminianu sodu, w sklepach leży na półce ze zdrową żywnością &lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam makaronu jajecznego Emma Giordani&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWmvDR8I5I/AAAAAAAAA1U/If7kg_0iMEc/s1600/pommodori.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWmvDR8I5I/AAAAAAAAA1U/If7kg_0iMEc/s640/pommodori.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6783217356823725132?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6783217356823725132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/domowe-suszone-pomidory-tagliatelle-z.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6783217356823725132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6783217356823725132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/domowe-suszone-pomidory-tagliatelle-z.html' title='Domowe suszone pomidory. Tagliatelle z kurkami w sosie serowym'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWmnCmIO3I/AAAAAAAAA1M/9IiW00OG-k4/s72-c/pommodori2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7472360116652719118</id><published>2010-08-21T17:54:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:49:02.979+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><title type='text'>Deser z mascarpone i jagód</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWlq3hUn3I/AAAAAAAAA1E/_NnJTji4DHI/s1600/mascarpone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" ox="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWlq3hUn3I/AAAAAAAAA1E/_NnJTji4DHI/s640/mascarpone.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jagody kojarzą mi się z okresem pod koniec szkoły podstawowej, kiedy wykryto u mnie krótkowzroczność. Lekarz poradził, abym jadła jak najwięcej jagód, miało to powstrzymać rozwój wady wzroku. Jagody zwozili wszyscy krewni, jadłam je kilogramami - saute i w&amp;nbsp; przetworach. Na oczy nie pomogły, za to przejadły mi się na dobrych kilka lat. Teraz znowu jem je z przyjemnością i już od początku lata wypatruję pod bazarem "bab z lasu" ze świeżymi jagodami:) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czarne jagody, w niektórych rejonach Polski zwane borówkami, (dla mnie borówki to czerwone kuleczki) zawierają dużo garbników i witaminy C oraz - to one działają dobroczynnie na wzrok - antocyjany, barwniki nadające kolor jagodom, a także porzeczkom, aronii, wiśniom, jeżynom. &lt;br /&gt;Zapraszam na szybki deser jagodowy z serkiem mascarpone. Przepis z sierpniowego numeru "Kuchni".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Deser z mascarpone i jagód&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(4 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;40 g jagód, 250 g mascarpone, płatki migdałowe, miód do smaku, świeża mięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedną trzecią jagód zmiksowałam, wymieszałam z resztą jagód, dodałam miód i pokrojone listki mięty. Na kwadrans odstawiłam do lodówki. Mascarpone wymieszałam z miodem. Do szklanych salaterek nałożyłam porcję mascarpone, następnie owoce, a na wierzchu po łyżce mascarpone. Przybrałam miętą i migdałami. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;miętą zastąpiłam melisę z oryginalnego przepisu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;deser robiłam także ze zwykłym serkiem, smakuje równie dobrze, jak z mascarpone&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;mascarpone&lt;/i&gt; to ser z Lombardii wytwarzany nie z mleka, ale ze śmietany. W smaku słodkawy, o maślanej konsystencji. Nieodzowny składnik włoskiego deseru tiramisu.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7472360116652719118?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7472360116652719118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/deser-z-mascarpone-i-jagod.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7472360116652719118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7472360116652719118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/deser-z-mascarpone-i-jagod.html' title='Deser z mascarpone i jagód'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWlq3hUn3I/AAAAAAAAA1E/_NnJTji4DHI/s72-c/mascarpone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-8279522504272636580</id><published>2010-08-17T15:05:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:45:56.035+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='USA'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leila Lindholm'/><title type='text'>Aksamitny sernik nowojorski z czarnymi jagodami. New York cheesecake med blåbär</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWjW7k9OTI/AAAAAAAAA00/JtONAL9yU-U/s1600/cheesecake.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" ox="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWjW7k9OTI/AAAAAAAAA00/JtONAL9yU-U/s640/cheesecake.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Sernik vel cheesecake nowojorski uchodzi wśród łakomczuchów za najlepszy. Ja uwielbiam także nasz sernik krakowski z kratką i lukrem. Nowojorski po raz pierwszy zrobiłam na Wielkanoc i teraz muszę go piec wciąż i wciąż. Po prostu rozpływa się w ustach! Najlepiej smakuje prosto z lodówki, łatwiej go wtedy pokroić. Kwaśny smak czarnych jagód cudownie podkreśla aksamitną gładkość sera i słodycz białej czekolady. Gorąco polecam:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sernik nowojorski z jagodami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(na małą tortownicę o średnicy 16 cm)&lt;br /&gt;420 g twarożku, 150 g pełnoziarnistych herbatników (np. Digestive), 75 g rozpuszczonego i ostudzonego masła, 40 g cukru, 40 g mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki cukru waniliowego, 1 jajko, 50 ml śmietany kremówki, 100 g (jedna tabliczka) białej czekolady, 50 g świeżych lub mrożonych jagód.&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 175 stopni. Ciasteczka rozdrobniłam i wymieszałam z płynnym masłem. Wylepiłam nimi dno torownicy. Piekłam 10 minut. Ser zmiksowałam z cukrem, mąką ziemniaczaną i cukrem waniliowym, potem stopniowo dodałam jajka, a na końcu śmietanę. Czekoladę podzieliłam na kostki i rozpuściłam w kąpieli wodnej, a potem dodałam do ciasta. Masę wylałam na podpieczony, ostudzony spód, na wierzchu szczodrze posypałam jagodami. Piekłam 40 minut w środkowej części piekarnika, przykryty folią aluminiową. Po wyłączeniu piekarnika, sernik pozostawiłam w nim jeszcze na pół godziny.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;warto zainwestować w dobrą czekoladę i cukier z prawdziwą wanilią - to jest naprawdę wyczuwalne w smaku:)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie przetrzymuj sernika dłużej w piekarniku, po ostudzeniu, włożeniu do lodówki i wyjęciu na stół na pewno będzie OK&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jagody najlepiej sypać na sernik łyżeczką,&lt;b&gt; &lt;/b&gt;mrożone&lt;b&gt; potwornie&lt;/b&gt; farbują palce i paznokcie:D&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis z książki Leili Lindholm "Backen mit Leila&lt;/li&gt;&lt;li&gt;a oto Leila piekąca ten sernik (&lt;a href="http://www.tv4play.se/hem_och_fritid/recept/leila_bakar?videoId=1.1017006&amp;amp;selId=1.1019448&amp;amp;currPage=1"&gt;klik&lt;/a&gt;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Leila używa mieszanki &lt;a href="http://portalwiedzy.onet.pl/35930,,,,doppelrahm_frischk_se,haslo.html"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;Doppelrahmfrischkaese&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.euroser.pl/index.php?r=ABC.Info&amp;amp;abc_id=101&amp;amp;branch_id=112"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;Quarku&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, ja - nie będąc pewna polskich odpowiedników - piekę z serem twarogowym do wypieków. Możesz zrobic sernik z 300 g pierwszego i 120 g drugiego sera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;najlepsze nowojorskie cheesecake'i są podobno tutaj (o tu)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWjdkJLpfI/AAAAAAAAA08/lqxPn-TBNrQ/s1600/cheesecake2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="512" ox="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWjdkJLpfI/AAAAAAAAA08/lqxPn-TBNrQ/s640/cheesecake2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-8279522504272636580?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/8279522504272636580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/aksamitny-sernik-nowojorski-z-czarnymi.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8279522504272636580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8279522504272636580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/aksamitny-sernik-nowojorski-z-czarnymi.html' title='Aksamitny sernik nowojorski z czarnymi jagodami. New York cheesecake med blåbär'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TGWjW7k9OTI/AAAAAAAAA00/JtONAL9yU-U/s72-c/cheesecake.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2294757955450139500</id><published>2010-08-13T18:13:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:50:22.643+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Orzeźwiająca frapka. Café frappé</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDiE_54kG7I/AAAAAAAAAxU/WZ4hgJLQc9A/s1600/frapka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="529" rw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDiE_54kG7I/AAAAAAAAAxU/WZ4hgJLQc9A/s640/frapka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kolejna propozycja na upalne dni: kawa na zimno inspirowana grecką frapką, bez pretensji do bycia oryginalną &lt;i&gt;φραπές&lt;/i&gt;. Do przygotowania prawdziwej&amp;nbsp;frappé najlepsza jest kupiona w Grecji, specjalnie do tego celu przeznaczona &lt;a href="http://www.amazon.com/Nescafe-Classic-Instant-Greek-Coffee/dp/B0002AZWX8"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Nescafe&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, do nabycia także przez internet. Można zastąpić dowolną kawą rozpuszczalną. Z braku prawdziwego miksera do frappé (za kilka euro w każdym greckim supermarkecie) posługuję się &lt;a href="http://www.ekawy.pl/thumbs/163db9453499c8ede7926a5b23442429.jpg"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;ręcznym ubijakiem do mleka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;.&lt;/span&gt; Można ubijać frapkę zwykłym mikserem.. Niektórzy wrzucają po prostu składniki frapki do słoika, zakręcają go i energicznie potrząsają. Też dobre:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Frapka nieortodoksyjna&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawa rozpuszczalna, zimne mleko, cukier lub słodzik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do ręcznego ubijaka do mleka wsypuję łyżeczkę kawy rozpuszczalnej i łyżeczkę cukru, wlewam odrobinę (!) gorącej wody i mieszam. Gdy składniki się rozpuszczą, dodaję zimnego mleka i ubijam. Płyn wlewam do szklanki, ubijak płuczę, wlewam do niego zimne mleko i ponownie ubijam. Delikatnie przelewam do szklanki, aby uzyskać wyraźne cztery warstwy (kawowa, kawowo-piankowa, mleczna i mleczno-piankowa). Dorzucam kilka kostek lodu i piję przez słomkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDiFFb8NAHI/AAAAAAAAAxc/ZmyWyBR1IRc/s1600/frapka2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="475" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDiFFb8NAHI/AAAAAAAAAxc/ZmyWyBR1IRc/s640/frapka2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;zdjęcia na tle ilustracji z książki&amp;nbsp; "Jej Wysokość kawa" Leszka Ruma wydanej przez Tchibo&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2294757955450139500?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2294757955450139500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/orzezwiajaca-frapka-cafe-frappe.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2294757955450139500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2294757955450139500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/orzezwiajaca-frapka-cafe-frappe.html' title='Orzeźwiająca frapka. Café frappé'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDiE_54kG7I/AAAAAAAAAxU/WZ4hgJLQc9A/s72-c/frapka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-8619345311583020214</id><published>2010-08-08T11:27:00.018+02:00</published><updated>2010-10-11T21:48:16.660+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='na słodko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czytelnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Crema di Gianduja. Krem czekoladowo-orzechowy z nutellą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TFB7D4J7YwI/AAAAAAAAAzo/O-EPyRRiLm0/s1600/fuji+231.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="499" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TFB7D4J7YwI/AAAAAAAAAzo/O-EPyRRiLm0/s640/fuji+231.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;"&lt;b&gt;Vino criminale&lt;/b&gt;" Michaela Böcklera to dosyć niezwykłe połączenie kryminału, przewodnika turystycznego i książki kucharskiej. Mizerna, wręcz naiwna intryga kryminalna to tylko pretekst, by niezwykle sugestywnie opisać kuchnię włoską, a przede wszystkim włoskie wina. Bohater, Hippolyt Hermanus to niemiecki psycholog policyjny, który rezygnuje z pracy, by oddawać się &lt;i&gt;far niente&lt;/i&gt; w Toskanii. Smakosz i miłośnik wina, żyje sobie spokojnie i powoli, ciesząc się codziennością. Od czasu do czasu pracuje jako detektyw. Na prośbę zaprzyjaźnionego Włocha zamieszkałego w Stanach, wyjaśnia zagadkę wypadku samochodowego jego córki, pięknej Sabriny. Para podróżuje po winnych regionach Italii, odwiedzając restauracje i enoteki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp;Jedną trzecią książki zajmuje przewodnik po hotelach i restauracjach Włoch. Dużo i smacznie rozmawia się o jedzeniu.&amp;nbsp;Gdybym spędzała wakacje we Włoszech, nie wyobrażam sobie lepszej rozrywki, niż kulinarne wycieczki z "Vino criminale" w&amp;nbsp;ręku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Spośród przepisów zamieszczonych na końcu książki wypróbowałam Crema di Gianduja. Prosty, a bardzo smaczny deser, oparty na pomyśle cukiernika Pietro Ferrero, który w latach czterdziestych ubiegłego wieku stworzył orzechowo-czekoladowy krem do smarowania chleba (i nie tylko), znany jako nutella.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Crema di Gianduja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;(4 duże porcje)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;200 g nutelli, pół litra śmietany kremówki, amaretti (ciasteczka migdałowe), amaretto (likier migdałowy)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Nutellę podgrzewałam w małym ganuszku z połową śmietany, mieszając, na średnim ogniu, do uzyskania jednolitego kremu. Odstawiłam na dwie godziny do lodówki. Resztę śmietany ubiłam i delikatnie wymieszałam z kremem. Masę porozkładałam do czterech pucharków: najpierw trochę kremu, potem kilka amaretti skropionych amaratto, kolejna warstwa kremu, amaretti, amaretto i na wierzch warstwa kremu. Wstawiłam na godzinę do lodówki. &lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;  przygotowując deser dla dzieci, zrezygnuj z likieru &lt;/li&gt;&lt;li&gt;autor przepisu każe odstawić krem na kilka godzin do lodówki, a potem, cytuję, "wyjąć i zdziwić się, że ciasteczka zdematerializowały się":) Wypróbowałam tę metodę, deser ma wtedy postać musu, wolę jednak, kiedy ciasteczka są jeszcze wyczuwalne, dlatego wkładam Crema do lodówki na godzinę.&lt;/li&gt;&lt;li style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;enoteka&lt;/i&gt; to połączenie włoskiej restauracji, winiarni i sklepu z lokalnymi winami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;amaretti kupuję w Lidlu lub Almie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis z książki "Vino criminale" Michaela, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl. Warszawa 2006&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Gianduja_%28chocolate%29"&gt;gianduja &lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF53zswzM3I/AAAAAAAAA0Q/GhkrhL9i58w/s1600/vino.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" bx="true" height="427" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TF53zswzM3I/AAAAAAAAA0Q/GhkrhL9i58w/s640/vino.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-8619345311583020214?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/8619345311583020214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/crema-di-gianduja-krem-czekoladowo.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8619345311583020214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8619345311583020214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/crema-di-gianduja-krem-czekoladowo.html' title='Crema di Gianduja. Krem czekoladowo-orzechowy z nutellą'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TFB7D4J7YwI/AAAAAAAAAzo/O-EPyRRiLm0/s72-c/fuji+231.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7974535346213445016</id><published>2010-08-02T12:44:00.003+02:00</published><updated>2010-10-11T21:46:35.086+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczne lektury'/><title type='text'>Soupa tzaztziki. Grecki chłodnik</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEhcCw9QIaI/AAAAAAAAAyI/EPtWLXqOhB8/s1600/tzatzik2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" hw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEhcCw9QIaI/AAAAAAAAAyI/EPtWLXqOhB8/s640/tzatzik2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedną z moich najukochańszych książek kucharskich kupiłam przed laty za grosze na stoisku "taniej książki". To "&lt;b&gt;Kuchnia wysp greckich&lt;/b&gt;" Susie Jacobs. Niewiele przepisów wypróbowałam - wymagają trudno w Polsce dostepnych składników. Jednak autorka, od lat mieszkająca na wyspie Hydra, tak wspaniale opisuje swoje codzienne życie, że uwielbiam czytać tę książkę do poduszki.&lt;br /&gt;Proste życie Susie, z dala od kurortów i miliony lat świetlnych od Niezwykle Ważnych Wydarzeń, jawi mi się rajem na ziemi. Susie, zaprzyjaźniona z greckimi sąsiadami, w przeciwieństwie do nich nie przyjmuje tego, co ją na Hydrze otacza, jako oczywistość. Wciąż ją zachwycają drobiazgi - przechadzki po targach pełnych zapachów i kolorów, cytryny na drzewach,&amp;nbsp;turkusowe morze pod turkusowym niebem&amp;nbsp;i księżyc odbijający się w kieliszku ouzo wypijanym na tarasie...&lt;br /&gt;Każdy przepis w tej niezwykłej książce okraszony jest anegdotą. Piękne i wysmakowane są zdjęcia, co teraz jest normą w książkach kucharskich, ale kilkanaście lat temu wprawiło mnie w euforię. Pokazują nie tylko potrawy - także staruszka na osiołku, wdowę w czerni na wąskiej uliczce, stragan z owocami, biel cerkiewek na tle morza zlewającego się z niebem...&lt;br /&gt;Nie ma&amp;nbsp;tu receptur na tak oczywiste dania jak souvlaki, "gołąbki" w liściach winogron czy taramosalata. Jest za to barwena w liściach winorośli, wiśniowy pilaw i morele faszerowane pstrągiem.&amp;nbsp; Kiedyś, Gdzieś, Niedługo - będę to gotowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W "Kuchni wysp greckich" są też przepisy bardzo proste, jak ten chłodnik. To po prostu tzatziki z wodą. Odświeżająca letnia zupa. Upały wracają, więc się ratujmy:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chłodnik jogurtowy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pół ogórka, 250 ml greckiego jogurtu, 1 ząbek czosnku, sok z połowy limonki, świeża mięta, 1 łyżka oliwy, sól.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogórek utarłam na tarce i posoliłam. Dodałam zmiażdżony w prasce czosnek, sok z limonki, posiekaną miętę i oliwę. Wymieszałam, dodając pół szklanki przegotowanej zimnej wody. Dobrze schłodziłam.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;można dodać łyżeczkę siekanego koperku&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam prawdziwego greckiego jogurtu Total, na który wlaśnie mamy promocję w Almie:), jednak można go zastąpić dowolnym gęstym jogurtem w typie greckiego (np. Bałkańskim Maluty, Greek Style Candii, Greckim Bakomy albo Danonisem Danone) lub po prostu jogurtem naturalnym (wtedy dodaj mniej wody)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam greckiej soli morskiej&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam oliwy aromatyzowanej oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dodałam suszonych ziół przyywiezionych z Krety&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Susie Jacobs, "Kuchnia Wysp Greckich", Elipsa 1996&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEhcJL-YhNI/AAAAAAAAAyQ/NAQ9wR7SjKk/s1600/tzatzik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" hw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEhcJL-YhNI/AAAAAAAAAyQ/NAQ9wR7SjKk/s640/tzatzik.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7974535346213445016?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7974535346213445016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/soupa-tzaztziki-grecki-chodnik.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7974535346213445016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7974535346213445016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/08/soupa-tzaztziki-grecki-chodnik.html' title='Soupa tzaztziki. Grecki chłodnik'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEhcCw9QIaI/AAAAAAAAAyI/EPtWLXqOhB8/s72-c/tzatzik2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3474736737984927583</id><published>2010-07-29T14:30:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:47:40.116+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leila Lindholm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><title type='text'>American Apple Pie. Paj jabłkowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEwypMvNZdI/AAAAAAAAAzY/UOVWR5xcLzk/s1600/paj.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" hw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEwypMvNZdI/AAAAAAAAAzY/UOVWR5xcLzk/s640/paj.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ani nasza szarlotka, ani niemiecki Apfelstrudel, ani francuska Tarta Tatin nie wzbudzają takich emocji jak amerykański apple pie. To symbol amerykańskości, tej prawdziwej i szczerej, egzaltowanej, nieco bawiącej/drażniącej cudzoziemców. "&lt;i&gt;For Mom and apple pie&lt;/i&gt;" walczyli w czasie wojny amerykańscy żołnierze, "&lt;i&gt;as american as apple pie&lt;/i&gt;" to coś&amp;nbsp;typowo amerykańskiego, ba, nawet miasteczko w Nowym Meksyku ochrzczono na cześć słynnego ciasta Pajowicami (&lt;i&gt;Pie Town&lt;/i&gt;).&lt;br /&gt;Najlepszy paj - wiadomo - piecze mama albo babcia, ale jeśli przyszło żyć na drugim końcu kontynentu, to można się pocieszyć ciastem z kawiarni, cukierni, supermarketu, baru szybkiej obsługi, nawet stacji benzynowej. Paj króluje w metropoliach i w zabitych dechami dziurach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepisów na apple pie jest co najmniej tyle, co na szarlotkę. Nie będzie więc (chyba) profanacją, jeśli podam przepis Szwedki:) Ciasto jest bardzo łatwe i przepyszne, gorąco polecam. Można jeść na ciepło i na zimno, z bitą śmietaną albo (takie lubię najbardziej) z lodami waniliowymi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;American Apple Pie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(proporcję na formę o średnicy 16 cm).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;120 g mąki pszennej, 15 g (1 łyżka) cukru pudru,&amp;nbsp;100 g zimnego masła, 2 żółtka, 1 łyżeczka lodowatej wody, łyżeczka mleka, brązowy cukier, 4 jabłka (najlepiej kwaśne, np. Granny Smith),&amp;nbsp;2 łyżki rodzynek, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka cynamonu, pół łyżeczki imbiru w proszku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szybko zagniotłam kruche ciasto: wymieszałam mąkę z cukrem pudrem, dodałam jedno żółtko, posiekane masło (75 g)&amp;nbsp;i zimną wodę. Ciasto schłodziłam przez godzine w lodówce, a potem podzieliłam na dwie części. Większą wylepiłam tortownicę (można także użyć specjalnej formy do paja). Na ciasto wyłożyłam przygotowane jabłka - obrałam je, wycięłam gniazda nasienne, pokroiłam w plasterki i udusiłam na półmiękko na 2 łyżkach masła z dodatkiem 2 łyżeczek cukru, cynamonu i imbiru. Jabłka przykryłam pozostałym ciastem, cienko rozwałkowanym (najłatwiej zrobić to między dwoma arkuszami folii aluminiowej. Boki ciasta mocno docisnęłam, wierzch nacięłam, a potem posmarowałam żółtkiem rozbełtanym z mlekiem i posypałam brązowym cukrem. Piekłam około pół godziny w temperaturze 180 stopni. Ciasto podałam na ciepło, z lodami waniliowymi.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wierzch paja można także nakłuć widelcem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis Leili Lindholm z książki "A piece of cake"&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do jabłek można dodać nie tylko rodzynki, ale także suszone figi i inne bakalie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do ciasta dodałam trzy rodzaje cukru (puder, kryształ i brązowy), ale w umiarkowanej ilości. Apple pie nie powinien być zbyt słodki!&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEwywmDCd3I/AAAAAAAAAzg/iDmQSVyUwr0/s1600/paj2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" hw="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEwywmDCd3I/AAAAAAAAAzg/iDmQSVyUwr0/s640/paj2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3474736737984927583?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3474736737984927583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/american-apple-pie-paj-jabkowy.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3474736737984927583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3474736737984927583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/american-apple-pie-paj-jabkowy.html' title='American Apple Pie. Paj jabłkowy'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEwypMvNZdI/AAAAAAAAAzY/UOVWR5xcLzk/s72-c/paj.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5565434284808646972</id><published>2010-07-25T11:40:00.001+02:00</published><updated>2010-10-11T21:47:20.854+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>"Tagliatelle" z cukinii z pistacjami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEcFFOD06bI/AAAAAAAAAx4/mTmPJmNRnV8/s1600/tagliatelle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="428" hw="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEcFFOD06bI/AAAAAAAAAx4/mTmPJmNRnV8/s640/tagliatelle.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Lekka i smakowita przegryzka, w sam raz na lato. Smak można urozmaicać dodatkami. Z młodych cukinii i chrupiących orzeszków. Dobra na ciepło i na zimno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Tagliatelle" z cukinii z pistacjami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 duża lub dwie małe cukinie, 1 łyżka oliwy, 10 g pistacji, sól, świeża mięta, pół łyżeczki octu balsamicznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukinie pokroiłam wzdłuż w bardzo cienkie paski przy pomocy skrobaczki do warzyw. Na patelni rozgrzałam oliwę i - na średnim ogniu - smażyłam cukinię około 8 minut. Dodałam pistacje i posiekane listki mięsty, smażyłam razem jeszcze kilka minut, aż cukinia zmiękła. Doprawiłam solą. Gdy cukinia wystygła, skropiłam ją octem balsamicznym. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;użyłam oliwy bazyliowej i balsamu malinowego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pistacje możesz zastąpić orzeszkami piniowymi, a miętę tymiankiem albo oregano&lt;/li&gt;&lt;li&gt;cukinię możesz polać sosem z ricotty wymieszanej z octem balsamicznym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis na podstawie książki "Kuchnia dietetyczna" Wydawnictwa Olesiejuk&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEcFG1NrYvI/AAAAAAAAAyA/kScv-Xe9tGM/s1600/tagliatelle2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" hw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEcFG1NrYvI/AAAAAAAAAyA/kScv-Xe9tGM/s640/tagliatelle2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5565434284808646972?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5565434284808646972/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/tagliatelle-z-cukinii-z-pistacjami.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5565434284808646972'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5565434284808646972'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/tagliatelle-z-cukinii-z-pistacjami.html' title='&quot;Tagliatelle&quot; z cukinii z pistacjami'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEcFFOD06bI/AAAAAAAAAx4/mTmPJmNRnV8/s72-c/tagliatelle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-1719300367687856040</id><published>2010-07-21T11:15:00.002+02:00</published><updated>2010-10-11T21:47:05.816+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jamie Oliver'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Miniaturowa tarta malinowa</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCy1hr44WHI/AAAAAAAAAv8/kQFYMUhwwgc/s1600/malintarta2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="443" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCy1hr44WHI/AAAAAAAAAv8/kQFYMUhwwgc/s640/malintarta2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Prosty a bardzo efektowny deser. Spód z kruchego ciasta można przygotować wcześniej. Na kremie z serka mascarpone położyłam maliny (pysznie smakują także truskawki, jeżyny, jagody, borówki amerykańskie, porzeczki). Można upiec jedną dużą tartę albo małe i poręczniejsze tartoletki. Smakują tuż po upieczeniu albo schłodzone w lodówce.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Przepis na podstawie książki Jamiego Olivera "Włoska wyprawa Jamiego".&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Malinowe tartoletki z serkiem mascarpone&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;(5 mini tart o średnicy 10 cm)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;60 g masła, szczypta soli, 125 g mąki pszennej, 1 żółtko, 1 łyżka zimnego mleka lub wody, 250 g serka mascarpone, 50 ml śmietanki (użyłam 30%), pół laski wanilii lub kilka kropli esencji waniliowej/olejku waniliowego, 1-2 łyżki cukru, 30 ładnych malin (lub odpowiednia ilość innych owoców), kilka listków mięty, 1 łyżka sosu malinowego.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Z masła, mąki, żółtka, mleka i szczypty soli szybko zagniotłam kruche ciasto. Foremki wysmarowałam masłem i wylepiłam ciastem, a potem wstawiłam do zamrażalnika na pół godziny. Upiekłam przez 12 minut w piekarniku podgrzanym do 180 stopni. W misce zmiksowałam mascarpone, miąższ wyskrobany z przeciętej wzdłuż laski wanilii, cukier i śmietankę. Krem rozsmarowałam na wystudzonych minitartach, rozłożyłam owoce. Każdą malinę posmarowałam sosem malinowym przy pomocy kuchennego silikonowego pedzelka. Tarteletki ozdobiłam listkami mięty.&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiast sosu malinowego (ja miałam Dr Oetkera) można, jak Jamie, użyć dżemu podgrzanego z odrobiną wody&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w oryginalnym przepisie do kremu dodaje się łyżkę grappy, ja zrezygnowałam ze względu na dzieci&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Jamie zrobił tartę z jeżynami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasto&amp;nbsp; możesz zrobić z całego jajka, jednak samo żółtko sprawia, że jest ono bardziej kruche. Ciasto należy bardzo szybko zagnieść, zbyt długo wyrabiane staje się po upieczeniu zwarte i gumiaste, a nie kruche. &lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCy29M6FiPI/AAAAAAAAAwc/0pz7qcR6sls/s1600/malinotarta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="600" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCy29M6FiPI/AAAAAAAAAwc/0pz7qcR6sls/s640/malinotarta.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-1719300367687856040?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/1719300367687856040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/miniaturowa-tarta-malinowa.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1719300367687856040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/1719300367687856040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/miniaturowa-tarta-malinowa.html' title='Miniaturowa tarta malinowa'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCy1hr44WHI/AAAAAAAAAv8/kQFYMUhwwgc/s72-c/malintarta2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-3493886148381451981</id><published>2010-07-17T10:55:00.003+02:00</published><updated>2010-10-11T21:46:17.945+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grecja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat na talerzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Muffinki z fetą i oliwkami. Wakacyjne smaki: Grecja</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhQ9d5xKzI/AAAAAAAAAwk/noLThCByg-o/s1600/legrandbleu3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="369" rw="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhQ9d5xKzI/AAAAAAAAAwk/noLThCByg-o/s640/legrandbleu3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo lubię spędzać lato w mieście. Wszyscy wyjechali, nie ma korków, miasto zwalnia rytm. Są pyszne krajowe owoce i warzywa, jeździmy na wycieczki, chodzimy na lody. Jesteśmy radośni i kolorowi. Warszawa staje się na dwa miesiące taka, jaka mogłaby być zawsze. Teraz naprawdę ją kocham.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kiedy zatęsknię za wielkim błękitem, przeglądam książki i blogi kucharskie popijając mojito. Wynajduję przepisy kojarzące mi się z krajami, które kocham, w których byłam i do których wracam albo o których marzę. Na przykład cudownie pachnące wytrawne muffinki z tego, co w Helladzie najsmaczniejsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhRJCjVgjI/AAAAAAAAAws/wzmd3Lf8G_k/s1600/legrandbleu2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="467" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhRJCjVgjI/AAAAAAAAAws/wzmd3Lf8G_k/s640/legrandbleu2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Greckie muffinki z oliwkami, fetą i rozmarynem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(6 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;35 g oliwek bez pestek, czranych albo zielonych, 100 g fety, 125 g mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, ćwierć łyżeczki sody oczyszczonej, 1 łyżeczka posiekanego rozmarynu, 1 małe jajko (lub pół dużego), 40 ml oliwy z oliwek, 150 g jogurtu naturalnego, pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 180 stopni. Fetę pokroiłam w kostkę.W misce wymieszałam mąkę, pokrojone w plasterki oliwki, rozmaryn, proszek do pieczenia, sodę i pieprz. W drugiej miseczce wymieszałam jajko, oliwę i jogurt. Połączyłam zawartość obu misek i wymieszałam drewnianą łyżką (tak długo, aby składniki suche i mokre się połączyły, nie dłużej). Do silikonowych foremek włożyłam po łyżce ciasta i po dwie kostki fety, potem kolejną łyżkę ciasta i znowu trochę fety - i tak do wypełnienia foremek mniej wiecej w 4/5 (te muffinki niespecjalnie rosną). Wstawiłam do piekarnika na pół godziny. Podałam jeszcze ciepłe.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;pamiętaj, aby nie solić ciasta, feta jest wystarczająco słona!&lt;/li&gt;&lt;li&gt;użyłam świeżego rozmarynu, równie dobrze może być suszony&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli nie piekłaś/nie piekłeś&amp;nbsp;jeszcze muffinków, zajrzyj &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2009/12/prognoza-dla-mazowsza-pochmurno-z.html"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;tutaj&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis z książki "Muffins" Wydawnictwa Zabert Sandmann&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhROvG7htI/AAAAAAAAAw0/52dfK6Zd-zg/s1600/legrandbleu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="497" rw="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhROvG7htI/AAAAAAAAAw0/52dfK6Zd-zg/s640/legrandbleu.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-3493886148381451981?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/3493886148381451981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/muffinki-z-feta-i-oliwkami-wakacyjne.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3493886148381451981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/3493886148381451981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/muffinki-z-feta-i-oliwkami-wakacyjne.html' title='Muffinki z fetą i oliwkami. Wakacyjne smaki: Grecja'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TDhQ9d5xKzI/AAAAAAAAAwk/noLThCByg-o/s72-c/legrandbleu3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2989868540663561045</id><published>2010-07-13T16:20:00.002+02:00</published><updated>2010-10-11T21:50:50.618+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Ciepło, gorąco, mojito</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images35.fotosik.pl/168/238d417b0ebc9d72.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="609" rw="true" src="http://images35.fotosik.pl/168/238d417b0ebc9d72.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pięć składników: jasny rum, ciemny cukier, mięta, limonka i woda mineralna. Historia jednego z najpopularniejszych drinków tonie w mroku: pierwotną wersję mojito pijał już podobno sir Francis Drake w szesnastym wieku. Jedno wiemy na pewno: najlepsze serwują w Hawanie, w "&lt;span style="color: red;"&gt;Bodeguita del medio&lt;/span&gt;":)&lt;br /&gt;Pijam je tylko w upalne letnie wieczory. Najbardziej mi smakuje wersja, która jest połączeniem kilku wyszperanych gdzieś i kiedyś przepisów.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Kolejna propozycja na gorące dni - polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mojito&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biały rum, limonki, cukier trzcinowy, woda mineralna, świeża mięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z wody mineralnej robię kostki lodu. Część liści mięty ucieram w moździerzu z dwoma łyżeczkami cukru. Masę przekładam do szklanki, sypię pozostałe listki mięty podarte palcami. Lód wrzucam do szklanki. Potem&amp;nbsp;kroję limonkę na pół: z jednej połowy wyciskam do szklanki sok, drugą kroję w plasterki i też dodaję do drinka.Wlewam rum i dopełniam wodą mineralną. Mieszam. &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;podstawa mojito to lód i powinno go być zdecydowanie więcej, niż wody. Klasyczny przepis wymaga lodu kruszonego (można to łatwo zrobić tłuczkiem, owijając kilka kostek w czystą kuchenną ściereczkę), ja jednak lubie grzechotać sobie kostkami lodu w szklance&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nie podaję dokładnych proporcji, bo każdy powinien wypracować swój własny przepis na mojito, w zależności od tego, czy woli napój słodszy czy kwaśniejszy, mocniejszy czy słabszy.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jedni dodają mniej cukru, inni wyciskają do szklanki co najmniej jedną całą limonkę, są też tacy, którzy piją mojito bezalkoholowe (tzw. virgin mojito albo nojito) - też bardzo smaczne. Na jedną porcję potrzeba przeciętnie 40 cl rumu (tyle mieści się w klasycznym kieliszku do wódki). Ja pijam mojito słabe, z kanaryjskim rumem miodowym ron miel, słodkie i mocno miętowe.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;w wersji mniej ortodoksyjnej cukier trzcinowy można zastąpić białym (albo syropem cukrowym), ale cytryna zamiast limonki to profanacja;)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2989868540663561045?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2989868540663561045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/ciepo-goraco-mojito.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2989868540663561045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2989868540663561045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/ciepo-goraco-mojito.html' title='Ciepło, gorąco, mojito'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-8198557041482110496</id><published>2010-07-10T13:01:00.023+02:00</published><updated>2010-10-14T07:39:53.420+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dieta Dukana'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Chłodnik pomidorowo - truskawkowy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzz7TMrTI/AAAAAAAAAvs/uPlbSNJgcn4/s1600/suppe.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="452" ru="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzz7TMrTI/AAAAAAAAAvs/uPlbSNJgcn4/s640/suppe.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Małe, lekkie danko, w sam raz na upalny dzień, kiedy nie chce się ani jeść, ani gotować.&lt;br /&gt;Chłodnik-kameleon: z tabasco, podany w wysokiej szklance i ozdrobiony pomidorkiem koktajlowym staje się bezalkoholowym koktajlem. Z dodatkiem pokruszonej fety i tosta, bruschetty albo &lt;a href="http://saudada.blogspot.com/2010/06/radosna-saatka-rukola-truskawki-ser.html"&gt;młodych pieczonych kartofelków&lt;/a&gt; - letnim nietuczącym obiadem.&amp;nbsp; Z miodem - "odchudzającym" deserem. &lt;br /&gt;Smakuje bardziej pomidorowo niż truskawkowo, troszkę jak Krwawa Mary:)&lt;br /&gt;Polecam na zakończenie sezonu truskawkowego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chłodnik pomidorowo-truskawkowy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200 gl truskawek, 200 g pomidorów, sól, pieprz, świeża mięta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomidory sparzyłam wrzątkiem i obrałam ze skórki. Zmiksowałam odszypułkowane, przepołowione truskawki i pokrojone pomidory. Przyprawiłam solą i pieprzem, schłodziłam w lodówce. Przed podaniem posypałam posiekaną miętą.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;smak zupy zaostrzyłam balsamem truskawkowym (ocet truskawkowy z puree truskawkowym) ze sklepu Vom Fass, można dodać kilka kropli Tabasco&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zupę można posypać pokruszoną fetą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dodając przed zmiksowaniem łyżkę płynnego miodu, otrzymasz lekki deser&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast bazylii z oryginalnego przepisu, dodałam miętę, którą ostatnio uwielbiam&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przepis z książki "Kuchnia dietetyczna 1001 przepisów" Wyd. Olesiejuk (prezent urodzinowy od przyjaciółki &lt;a href="http://hania-kasia.blogspot.com/"&gt;Hani&lt;/a&gt;) - niebanalne przepisy i ładne zdjęcia&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zupę mogą jeść osoby na trzeciej fazie diety Dukana&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można użyć pomidorów z puszki i/lub lekko rozmrożonych truskawek (nie trzeba wtedy zupy schładzać w lodówce)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjz4yW6EUI/AAAAAAAAAv0/JW2PIcjvW3k/s1600/suppe2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="388" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjz4yW6EUI/AAAAAAAAAv0/JW2PIcjvW3k/s640/suppe2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-8198557041482110496?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/8198557041482110496/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/chodnik-pomidorowo-truskawkowy.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8198557041482110496'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/8198557041482110496'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/chodnik-pomidorowo-truskawkowy.html' title='Chłodnik pomidorowo - truskawkowy'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzz7TMrTI/AAAAAAAAAvs/uPlbSNJgcn4/s72-c/suppe.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-7106334612977585967</id><published>2010-07-06T15:29:00.003+02:00</published><updated>2011-10-22T08:19:09.049+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Leila Lindholm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarnia'/><title type='text'>Truskawkowe scones</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCYPA1yIyqI/AAAAAAAAAvU/NRbVzIhk3oc/s1600/scone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCYPA1yIyqI/AAAAAAAAAvU/NRbVzIhk3oc/s640/scone.jpg" width="555" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Scones, szkockie bułeczki (pisano o nich już w XVI wieku!), popularne w całej Wielkiej Brytanii, Stanach, Kanadzie i Australii, to świetna propozycja na niedzielne śniadanie. Nieduże, okrągłe lub trójkątne, najlepiej smakują z masłem. Można je posmarować dżemem - jednak nie te, które dziś proponuję. To scones truskawkowe, smaczne tak, że - jak pisze autorka przepisu - sam książę Karol zemdlałby z rozkoszy, gdyby je zjadł;) Robi się je szybko, pół godziny spokojnie wystarczy. Najlepsze są tuż po upieczeniu. Świetnie nadają się do nich truskawki późne,&amp;nbsp; przejrzałe, już nie idealne.&lt;br /&gt;Przepis z książki "A piece of cake" Leili Lindholm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Truskawkowe scones&lt;/b&gt; (6 sztuk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;480 g mąki pszennej, pół łyżeczki soli, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 40 g brązowego cukru, 125 g zimnego masła, 1 jajko, 200 ml (1 szklanka) mleka, 150 g posiekanych lub zmielonych orzechów laskowych, 100 g truskawek, do posmarowania 1 jajko i słupki migdałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 250 stopni. W misce wymieszałam mąkę, sól, proszek do pieczenia i cukier, dodałam jajko wymieszane z mlekiem i pokrojone masło. Wyrobiłam ciasto, ostrożnie dodałam pokrojone w plasterki truskawki. Podsypując mąką rozwałkowałam na placek i wykroiłam sześć okrągłych placuszków. Posmarowałam je rozbełtanym jajkiem i posypałam migdałami. Piekłam 10 minut na blaszce wyłożonej pergaminem. Gdy przestygły, przekroiłam i posmarowałam masłem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jedni wymawiają "scones" z krótkim "o" (jak w imieniu John), mniej liczni z długim (jak w imieniu Joan)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;niektóre przepisy na scones zawierają zatrważająco dużo proszku do pieczenia - moje bułeczki rosną, ale nie smakują sodą&lt;/li&gt;&lt;li&gt;po posmarowaniu scones rozbełtanym jajkiem, można je posypać brązowym cukrem, płatkami, makiem lub (jak ja) słupkami migdałów &lt;/li&gt;&lt;li&gt;aby scones były naprawdę dobre, ciasta nie należy wyrabiać zbyt długo, a piekarnik musi być dobrze rozgrzany!&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCYPGjZmoJI/AAAAAAAAAvc/gtynws8rjd8/s1600/scone2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ru="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCYPGjZmoJI/AAAAAAAAAvc/gtynws8rjd8/s640/scone2.jpg" width="577" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none repeat scroll 0% 0% transparent; border: 0px none;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-7106334612977585967?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/7106334612977585967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/truskawkowe-scones.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7106334612977585967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/7106334612977585967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/truskawkowe-scones.html' title='Truskawkowe scones'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCYPA1yIyqI/AAAAAAAAAvU/NRbVzIhk3oc/s72-c/scone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-4216409802485143681</id><published>2010-07-03T16:00:00.001+02:00</published><updated>2010-10-14T07:40:35.353+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Wyrafinowane truskawki. Z octem balsamicznym, pieprzem i miętą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCULGHvArpI/AAAAAAAAAvE/cI22mSOpD7o/s1600/aceto.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="604" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCULGHvArpI/AAAAAAAAAvE/cI22mSOpD7o/s640/aceto.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Te pierwsze, wytęsknione, kupione na bazarze ("Prawdziwe krajowe, b. b. b. słodkie!" napisał staruszek na kartce krzywo wbitej w górkę czerwonych kulek) zjadam bez dodatków, zaraz po umyciu, rozkoszując się ich niepowtarzalnym smakiem. Słonecznym, słodkim, nie_do_podrobienia: żadne inne truskawki nie smakują tak, jak nasze polskie.&lt;br /&gt;Potem, już nasycona i nacieszona, zalewam truskawki jogurtem i dodaję do deserów (w tym roku prym wiódł &lt;a href="http://www.nigella.com/recipe/recipe_detail.aspx?rid=90"&gt;Eton Mess&lt;/a&gt;). Kiedy już są naprawdę tanie i można je wszędzie kupić, zaczynam piec ciasto za ciastem i obmyślam, jakie przetwory zrobię w tym roku.&lt;br /&gt;I zaczynam cudować. Truskawki z rukolą i truskawki z rabarbarem. Truskawki ze szparagami i truskawki z kozim serem.&lt;br /&gt;Nadchodzi wreszcie moment kompletnego truskawkowego odlotu - truskawki z octem balsamicznym i pieprzem. Smak wyrafinowany i niepowtarzalny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I za to kocham truskawki -&amp;nbsp;&amp;nbsp;smakują zawsze i ze wszystkim:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Truskawki z sosem balsamicznym, miętą i pieprzem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150 g truskawek, kilka listków świżej mięty, świeżo zmielony pieprz,&amp;nbsp;3 łyżki octu balsamicznego, 1 łyżeczka brązowego cukru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do garnuszka wlałam ocet balsamiczny, dodałam cukier i łyżkę wody, gotowałam na bardzo małym ogniu do zgęstnienia. Po wystudzeniu, skropiłam odszypułkowane i przepołowione truskawki. Przyprawiłam pieprzem, dodałam listki mięty.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;odparowywany ocet balsamiczny ma bardzo intensywny zapach, eufemistycznie rzecz ujmując:) gotuj go przy otwartym oknie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do tego deseru warto kupić naprawdę dobrej jakości ocet z Modeny i słodkie, dojrzałe truskawki&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCULRTX7UnI/AAAAAAAAAvM/F_tGSVQ7eqU/s1600/aceto2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="604" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCULRTX7UnI/AAAAAAAAAvM/F_tGSVQ7eqU/s640/aceto2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-4216409802485143681?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/4216409802485143681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/wyrafinowane-truskawki-z-octem.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4216409802485143681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/4216409802485143681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/07/wyrafinowane-truskawki-z-octem.html' title='Wyrafinowane truskawki. Z octem balsamicznym, pieprzem i miętą'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCULGHvArpI/AAAAAAAAAvE/cI22mSOpD7o/s72-c/aceto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-2406595768117509015</id><published>2010-06-29T13:43:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T07:42:26.802+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><title type='text'>Najszybsze ciasto świata. Na oleju, z truskawkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzWTs15pI/AAAAAAAAAvk/4IKnY4T_UNg/s1600/szybkie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="433" ru="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzWTs15pI/AAAAAAAAAvk/4IKnY4T_UNg/s640/szybkie.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;To najłatwiejsze i najszybsze ciasto, jakie znam.&lt;br /&gt;Przepis wydrukowałam sobie wieki temu z (wówczas jeszcze ogólnodostępnej) strony MniamMniam. Piekę je zawsze wtedy, kiedy mamy ochotę na coś słodkiego, a brakuje mi czasu i/lub ochoty na bardziej skomplikowane przepisy. Ciasto robi się błyskawicznie, zawsze się udaje, jest bardzo smaczne i można je piec jak rok długi - ze wszystkimi seozonowymi owocami, a zimą z mrożonymi truskawkami, malinami albo po prostu z dwoma garściami bakalii.&lt;br /&gt;Proporcje podaję na moją ulubioną małą tortownicę - jest to ilość ciasta idealna dla naszej czteroosobowej rodziny, zjadamy je od razu:) &lt;br /&gt;Polecam gorąco!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Najszybsze ciasto truskawkowe na oleju&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;(proporcje na małą tortownicę o średnicy 16 cm, na tradycyjną należy podwoić ilość składników)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 jaja, pół szklanki cukru, ćwierć szklanki oleju, 150 g (3/4 szklanki) mąki, pół łyżeczki proszku do pieczenia, owoce, łyżka lub dwie cykru pudru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik podgrzałam do 175 stopni (z termoobiegiem). Składniki ciasta (poza owocami) zmiksowałam, przełożyłam do wysmarowanej olejem i wysypanej bułką tartą małej tortownicy. Na wierzchu ułożyłam przepołowione truskawki (dwie garście). Piekłam około 40 minut, do zrumienienia. Przed podaniem oprószyłam cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;przepis ze strony &lt;a href="http://mniammniam.pl/"&gt;MniamMniam.pl&lt;/a&gt;, nie pamiętam niestety autorki przepisu, mam tylko wydruk&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ilość owoców dozujemy wedle upodobań, ja zazwyczaj daję ich na tyle dużo, że nie martwię się, czy opadną na spód;)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasto można upiec z truskawkami, malinami, jabłkami oprószonymi cynamonem, jagodami, wiśniami&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do ciasta na zdjęciu dodałam słupki migdałów i rodzynki&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;em&gt;Virginio&lt;/em&gt;, to jest TO ciasto - pyszne, ale niefotogeniczne, tym niemniej warte grzechu:)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-2406595768117509015?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/2406595768117509015/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/najszybsze-ciasto-swiata-na-oleju-z.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2406595768117509015'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/2406595768117509015'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/najszybsze-ciasto-swiata-na-oleju-z.html' title='Najszybsze ciasto świata. Na oleju, z truskawkami'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCjzWTs15pI/AAAAAAAAAvk/4IKnY4T_UNg/s72-c/szybkie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5272187580133552741</id><published>2010-06-26T16:49:00.004+02:00</published><updated>2010-10-14T07:42:57.313+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Radosna sałatka: rukola, truskawki, ser kozi. Pieczone młode ziemniaczki z miętą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCTJ32lsjPI/AAAAAAAAAu0/gextncvGhTg/s1600/rukola.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="441" ru="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCTJ32lsjPI/AAAAAAAAAu0/gextncvGhTg/s640/rukola.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Sałatka na letni wieczór, kalejdoskop smaków: słodkie, wygrzane słońcem truskawki, gorzkawa rukola, słonawy serek kozi, słodko-kwaśny ocet balsamiczny, jedwabista oliwa... I młode, małe jak orzechy, krajowe ziemniaczki. W cieniutkiej skórce, której nie warto obierać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sałatka z rukoli, truskawek i sera koziego&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;(2 porcje)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2-3 garście rukoli, 100 g truskawek, małe opakowanie (110 g) serka koziego, 2 łyżki octu balsamicznego, 4 łyżki oliwy, 2 łyżki nasion słonecznika, sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce delikatnie wymieszałam rukolę, przepołowione truskawki i pokrojony w talarki serek kozi. Polałam winegretem z oliwy i octu balsamicznego, szczypty soli i pieprzu. Posypałam uprażonymi nasionami słonecznika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCTKAnZ5ELI/AAAAAAAAAu8/PdaW9AGzDYA/s1600/rukola2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="536" ru="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCTKAnZ5ELI/AAAAAAAAAu8/PdaW9AGzDYA/s640/rukola2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pieczone młode ziemniaki z miętą&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od kilku do kilkunastu małych młodych ziemniaków, tyle samo liści świeżej mięty, 2-3 suszone pomidory w oleju, 1 ząbek czosnku, rozmaryn, majeranek, sól i pieprz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszałam składniki marynaty: posiekanego suszonego pomidora z odrobiną oleju z zalewy, zmiażdżony czosnek, sól, pieprz, zioła. Ziemniaki dokładnie wyszorowałam szczotką pod bieżącą wodą, osuszyłam,&amp;nbsp;maczałam w&amp;nbsp;marynacie, nadziwałam na wykłaczki razem z liśćmi mięty i piekłam około 45 minut w temperaturze 200 stopni.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;do sałatki użyłam oliwy extra vergine z bazylią&amp;nbsp; i balsamu truskawkowego (ocet truskawkowy zmieszany z puree truskawkowym) ze sklepu &lt;a href="http://vom-fass.pl/"&gt;Vom Fass&lt;/a&gt;, w którym można kupić przepyszne oleje (np. pistacjowy, orzechowy), oliwy, octy i balsamy smakowe (np. figowy, bananowy), niezwykłe musztardy (np. malinową, ziołową toskańską)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sos winegret jest wyśmienity także z oliwą i octem balsamicznym z Modeny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;nasiona słonecznika można samemu uprażyć na patelni (bez tłuszczu), ja użyłam bardzo smacznych łuskanych solonych i smażonych ziaren węgierskiej firmy &lt;a href="http://www.mogyi.hu/pl/"&gt;Mogyi&lt;/a&gt;, od których ostatnio uzależniła się moja rodzina;) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;w sałatce rukolę można zastąpić kędzierzwaą sałatą fryzyjską (frisee), a ser kozi kulkami mozzarelli&lt;/li&gt;&lt;li&gt;jeśli chcesz szybko upiec ziemniaki, nadziej je na metalowe szpikulce do zrazów (albo na duże czyste gwoździe)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zamiast liści mięty możesz użyć szałwi, bazylii czy listków laurowych&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sałatka świetnie smakuje z pumperniklem albo świeżą bagietką&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5272187580133552741?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5272187580133552741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/radosna-saatka-rukola-truskawki-ser.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5272187580133552741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5272187580133552741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/radosna-saatka-rukola-truskawki-ser.html' title='Radosna sałatka: rukola, truskawki, ser kozi. Pieczone młode ziemniaczki z miętą'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCTJ32lsjPI/AAAAAAAAAu0/gextncvGhTg/s72-c/rukola.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-9034603421789791391</id><published>2010-06-23T19:02:00.006+02:00</published><updated>2010-10-14T07:43:35.593+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scrapbooking'/><title type='text'>Dzień Taty: kruche ciasteczka z lukrem. Kartka z życzeniami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9ADWzlXI/AAAAAAAAAuU/v2hbq9G9iAc/s1600/daddy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9ADWzlXI/AAAAAAAAAuU/v2hbq9G9iAc/s640/daddy.jpg" width="632" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Żona pewnego kontrowersyjnego polityka, ojca pięciorga czy siedmiorga dzieci, powiedziała w wywiadzie, że w ich rodzinie nie obchodziło się żadnych świąt, imienin czy urodzin. Nie pamiętam już argumentacji, chodziło chyba o walkę z rozpasanym konsumpcjonizmem albo o protest przeciwko czemuś_tam. W każdym razie żal mi się zrobiło tych - dorosłych już - dzieci. Mam nadzieję, że w swoich własnych rodzinach zerwały z tą smutną tradycją! Ja uwielbiam celebrować wszystkie możliwe okazje (tak, tak, to właśnie ja wyprawiam urodziny psu:). To przecież idealny pretekst, aby upiec dobre ciasto, kupić albo zrobić prezent, całować się i cieszyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9IdytnlI/AAAAAAAAAuc/ReadkwvzvEM/s1600/daddy2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ru="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9IdytnlI/AAAAAAAAAuc/ReadkwvzvEM/s640/daddy2.jpg" width="627" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzień Ojca zaczynamy zaraz po śniadaniu, rysując Portrety Taty. Wklejamy je później uroczyście do kartki, którą wcześniej przygotowałam. Potem Jedziemy po Kwiaty, na najprawdziwszy oldskulowy bazar, jeden z ostatnich w Warszawie. Wręczamy kartkę, kwiatki, dajemy całusy. A na koniec wszyscy razem pieczemy Kruche Ciasteczka z Lukrem: nie ma lepszej zabawy w kuchni:) To najbardziej klasyczne kruche ciasteczka pod słońcem - proste i bardzo smaczne. &lt;br /&gt;A potem już tylko patrzymy jak Tata się cieszy - i jesteśmy szczęśliwi...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kruche ciasteczka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150 g masła,&amp;nbsp;50 g cukru pudru, 250 g mąki, 2 żółtka, 1 łyżeczka lodowato zimnej wody, szczypta soli..&lt;br /&gt;Szybko zagniotłam ciasto i w misce przykrytej folią spożywczą wstawiłam do lodówki na godzinę. Rozwałkowałam podsypując mąką. Wycięłam ciasteczka, upiekłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia około 10 minut (w temperaturze 180 stopni). Po ostudzeniu polukrowałam i ozdobiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lukier&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 białko, 1 szklanka cukru, 2 łyżeczki soku cytrynowego.&lt;br /&gt;Białko utrzeć z cukrem, dodac sok cytrynowy.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;ciasto kruche można robić z całych jajek, jednak same żóltka sprawiają, że jest cudownie delikatne&lt;/li&gt;&lt;li&gt;podobnie dodatek cukru pudru sprawia, że są miękkie - można jednak użyć zwykłego cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasto powinno poleżeć w lodówce minimum pół godziny - optymalnie całą noc&lt;/li&gt;&lt;li&gt;do lukru nie trzeba dodawać soku cytrynowego, można go zastąpić sokiem pomarańczowym albo kilkoma kroplami olejku (np. migdałowego) lub też zrobic lukier tylko z białka i cukru&lt;/li&gt;&lt;li&gt;ciasteczka najłatwiej lukrować przy pomocy silikonowego pędzelka kuchennego&lt;/li&gt;&lt;li&gt;możesz je ozdrobić kolorowymi perełkami z cukru albo - jak my - pisakami cukrowymi (np. firmy Oetker)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9VmAd-HI/AAAAAAAAAuk/8bXSaUsB40o/s1600/daddy3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" ru="true" src="http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9VmAd-HI/AAAAAAAAAuk/8bXSaUsB40o/s640/daddy3.jpg" width="460" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kartka&lt;i&gt; tribute to&lt;/i&gt; Karola: silnie inspirowana &lt;a href="http://inspiracje.scrap.com.pl/2010/06/15/kwiaty-dla-taty-inspiracje-na-kartki-z-okazji-dnia-ojca/"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;jej kartką&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; i wykonana z pierwszej kolekcji &lt;a href="http://sklep.scrap.com.pl/kolekcja-papierow-dwustronnych-idylla-p-3157.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;jej papierów Idylla&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://karolakraftuje.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Karola&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Witczak to zdolna i pracowita, a przy tym sympatyczna i skromna osoba o urodzie elfa - to ona wprowadzała mnie w świat scrapbookingu:) &lt;br /&gt;Nie lubię małpowania cudzych prac (co w scrapowym świecie jest eufemistycznie określane "liftowaniem" i ku mojemu nieustannemu zdziwieniu nie uchodzi za nic złego), ale ta kartka mnie urzekła i zrobiłam bardzo podobną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9cxelq-I/AAAAAAAAAus/_2AzXeud2pk/s1600/daddyy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="409" ru="true" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9cxelq-I/AAAAAAAAAus/_2AzXeud2pk/s640/daddyy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-9034603421789791391?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/9034603421789791391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/dzien-taty-kruche-ciasteczka-z-lukrem.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9034603421789791391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/9034603421789791391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/dzien-taty-kruche-ciasteczka-z-lukrem.html' title='Dzień Taty: kruche ciasteczka z lukrem. Kartka z życzeniami'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TCI9ADWzlXI/AAAAAAAAAuU/v2hbq9G9iAc/s72-c/daddy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6982782795324825347</id><published>2010-06-20T11:37:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T07:44:06.257+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Młody kalafior z winegretem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TB2lismgIMI/AAAAAAAAAuE/yEGlW_KpbZI/s1600/karafiol2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="427" qu="true" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TB2lismgIMI/AAAAAAAAAuE/yEGlW_KpbZI/s640/karafiol2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Niosła Magda karafijoł,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wojtek ją w ogrodzie mijoł.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tak im się ręce splotły, &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Że karafijoł zgniotły,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Potem się Wojtek od olamentów wywijoł&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy na straganach pojawiają się pierwsze wiosenne kalafiory, nieduże jeszcze,&amp;nbsp;najsmaczniejsze, zawsze mi się przypomina ten (podobno pierwszy polski, przypisywany doktorowi Romanowi Jasińskiemu) limeryk. Dowodzi on, że - pochodzące z Cypru i spokrewnione z kapustą warzywo, sprowadzone do Polski przez Bonę Sforzę - bezspornie i niezaprzeczalnie trafiło pod strzechy;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Karafijoły" bardzo lubię, chociaż trudno mi się było do nich przekonać - w tradycyjnej polskiej kuchni&amp;nbsp;(a szczególnie&amp;nbsp;w kuchniach stołówkowo-restauracyjnych mojego dzieciństwa i młodości) królowały kalafiory przegotowane, miękkie i nieapetyczne albo kalafiorowe zupy, absolutnie niesmaczne. &lt;br /&gt;Kiedy jednak zaczęłam gotować kalafiory al dente i połączyłam je z winegretem - zapałałam do tego niezwykłego kwiatu miłością. Młody kalafior z winegretem, kilka młodych ziemniaków + &amp;nbsp;kubek maślanki = idealny letni obiad:)&lt;br /&gt;Wbrew pozorom, niełatwo ugotować kalafiora, aby był idealny, nie za miękki, ale i nie twardy. Polecam &lt;a href="http://www.vegetariantimes.com/recipes/8608?section=46"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;przepis&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Jacquesa Pepina z programu "Dania na szybko", jest niezawodny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Młody kalafior z winegretem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;1 młody kalafior, szczypta cukru, szczypta soli, 1 łyżeczka musztardy, 2 łyżeczki cytryny, 2-3 łyżki oliwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kalafiora podzieliłam na różyczki. Do sporego garnka nalałam nieco wody (wystarczy centymetrowa warstwa) i doprowadziłam do wrzenia. Wrzuciłam kalafiora, przykryłam i gotowałam na dużym ogniiu 9 minut. W tym czasie przygotowałam sos winegret (roztrzepać musztardę z sokiem cytrynowym, powoli dolewać oliwę do uzyskania aksamitnego sosu). Ugotowanego kalafiora odcedziłam na sitku, przełożyłam do salaterki i natychmiast polałam sosem.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;można jeść na ciepło i na zimno, ważne jednak, aby sos i kalafiora połączyć zaraz po ugotowaniu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;potrawę można urozmaicić siekaną cebulką, drobno pokrojonym pomidorem, ziołami (na przykład koperkiem)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;można tak samo przyrządzić kalafiora zielonego Romanesco albo purpurowego Graffiti - do kupienia na bardziej wypasionych bazarkach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;limeryk cytuję za książką Anny Bikont i Joanny Szczęsnej "Limeryki czyli o plugawości i promienistych szczytach nonsensu" (gorąco polecam miłośnikom zabaw słowem!)&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TB2l7T5uP4I/AAAAAAAAAuM/dO-E7Dia1p4/s1600/karafiol.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" qu="true" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TB2l7T5uP4I/AAAAAAAAAuM/dO-E7Dia1p4/s640/karafiol.jpg" width="427" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6982782795324825347?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6982782795324825347/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/mody-kalafior-z-winegretem.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6982782795324825347'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6982782795324825347'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/mody-kalafior-z-winegretem.html' title='Młody kalafior z winegretem'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TB2lismgIMI/AAAAAAAAAuE/yEGlW_KpbZI/s72-c/karafiol2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-6945586922077908325</id><published>2010-06-16T12:45:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T07:44:33.704+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='owocowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hits for kids'/><title type='text'>Chlebek bananowy Sophie Dahl</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuv1pNvxJI/AAAAAAAAAt0/ithqOJHW_f8/s1600/aga+205.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuv1pNvxJI/AAAAAAAAAt0/ithqOJHW_f8/s640/aga+205.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Chlebek bananowy to przepis z gatunku: wszyscy znają, wypróbowali i opisali na blogach. Mimo wszystko nie mogłam sobie odmówić przyjemności pokazania go tutaj, bo&amp;nbsp;to jedno z moich ulubionych ciast. Chlebek "sam się piecze", szybko i bezproblemowo, nie wymaga użycia miksera. Jest cudownie soczysty, ciężki od dojrzałych bananów. Towarzyszył nam na niezliczonych wycieczkach i piknikach. Polecam! &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Przepis pochodzi z książki kucharskiej "Miss Dahl's Voluptuous Delights" Brytyjki Sophie Dahl, którą wszyscy pamiętamy ze zmysłowej &lt;a href="http://www.photo.fr/portfolios/pubs/index11.html" style="color: lime;"&gt;reklamy perfum&lt;/a&gt; Opium YSL. Seksowna Sophie, wówczas modelka w rozmiarze XXL, była objawieniem na tle anorektycznych koleżanek po fachu. Wnuczka pisarza Roalda Dahla (autor niesamowitego "Wielkomiluda"&amp;nbsp;a także&amp;nbsp;"Charliego i fabryki czekolady") była modelką, pisuje do Vogue'a, a od niedawna ma własny program kulinarny na BBC "The Delicious Miss Dahl". &lt;br /&gt;Ciasto bananowe Sophie piekę tradycyjnie w keksówce albo w postaci muffinków.&amp;nbsp;Przepis krąży po blogosferze, po polsku po raz pierwszy widziałam go na Whiteplate Liski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Chlebek bananowy Sophie Dahl&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuf1QRLUmI/AAAAAAAAAtk/HyrUst_VjfQ/s1600/banana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;3-4 dojrzałe banany, 100 g cukru (najlepiej brązowego, ale może być i zwykły), 1 jajko, 75 g miękkiego masła, szczypta soli, szczypta cynamonu, 170 g mąki (niepełna szklanka), 1 łyżeczka proszku do pieczenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Banany włożyłam do miski, rozgniotłam widelcem, wrzuciłam pozostałe składniki i wymieszałam. Piekłam w wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą keksówce albo w silikonowych foremkach muffinkowych w temperaturze 180 stopni. Chlebek będzie gotowy po trzech kwadransach, muffinki po 20-25 minutach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuv7UUuaSI/AAAAAAAAAt8/NiQHRNSePDA/s1600/banana.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuv7UUuaSI/AAAAAAAAAt8/NiQHRNSePDA/s640/banana.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-6945586922077908325?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/6945586922077908325/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/chlebek-bananowy-sophie-dahl.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6945586922077908325'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/6945586922077908325'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/chlebek-bananowy-sophie-dahl.html' title='Chlebek bananowy Sophie Dahl'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAuv1pNvxJI/AAAAAAAAAt0/ithqOJHW_f8/s72-c/aga+205.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5688084743810185838</id><published>2010-06-05T12:39:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T07:44:59.047+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warzywa'/><title type='text'>Młode warzywa z piekarnika</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAkyPVT-dHI/AAAAAAAAAtU/FvTkJM2Nwj8/s1600/jarzynki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="427" src="http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAkyPVT-dHI/AAAAAAAAAtU/FvTkJM2Nwj8/s640/jarzynki.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Kiedy w czerwcu idę na bazar, wracam z pełnymi siatkami. Są już słodkie krajowe truskawki, można jeszcze dostać cienkie szparagi i rabarbar, pojawiła się młoda (ale już nie mikroskopijna) włoszczyzna, młoda kapusta, polskie młode ziemniaki, nieduże jeszcze kalafiorki. Cudowny czas w kuchni:)&lt;br /&gt;Mój ulubiony czerwcowy obiad? Ostatnio: gigantyczny kubek maślanki albo kefiru i miska pieczonych jarzynek. &lt;br /&gt;Do piekarnika wrzucam, co mam -&amp;nbsp; ziemniaki, włoszczyznę, botwinkę, szparagi, cebulkę dymkę, pasternak, małe cukinie.&amp;nbsp;Pomysł na parmezanowe masło podpatrzyłam w programie Agnieszki i Marcina Kręglickich "&lt;a href="http://kuchnia.tv/kuchnia_przepis_0-0-1396_pieczone-szparagi-marchewki-i-mlode-ziemniaki.html"&gt;&lt;span style="color: lime;"&gt;Para w kuchni&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Młode warzywa z piekarnika&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(1 porcja)&lt;br /&gt;pęczek młodej włoszczyzny, 2-3 młode ziemniaki, 2 łyżki (ok. 30 g) masła, 2 łyżki tartego parmezanu&amp;nbsp;, 1 ząbek czosnku, 2 łyżeczki oliwy, 1 łyżka posiekanej natki, szczypta soli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W miseczce wymieszałam miękkie masło, zmiażdżony czosnek, posiekaną natkę i parmezan. Wstawiłam do zamrażalnika. Piekarnik podgrzałam do 200 stopni. Warzywa wyszorowałam, pokroiłam, wymieszałam z oliwą i solą, ułozyłam na blasze wyłożonej pergaminem. Piekłam kwadrans, co jakiś czas potrząsając blachą, aby warzywa upiekły się równomiernie. Potem położyłam na nich pokrojone schłodzone masło parmezanowe, po 5 minutach wyjęłam potrawę z piekarnika.&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;zamiast parmezanu można dodać do masła litewski dziugas czy inny twardy ser tego typu&lt;/li&gt;&lt;li&gt;pieczone warzywa mogą być daniem samodzielnym, dodatkiem do mięsa albo ryby na obiad czy kolację&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAkywYcZ8II/AAAAAAAAAtc/-yg4R-ZgKos/s1600/jarzynki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" gu="true" height="539" src="http://2.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAkywYcZ8II/AAAAAAAAAtc/-yg4R-ZgKos/s640/jarzynki2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mylivesignature.com/" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://signatures.mylivesignature.com/54488/55/3EEE66F16D453DC0CA27060BCF3AA2CA.png" style="background: none transparent scroll repeat 0% 0%; border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-right: 0px; border-top: 0px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8983308551087883448-5688084743810185838?l=saudada.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://saudada.blogspot.com/feeds/5688084743810185838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/mode-warzywa-z-piekarnika.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5688084743810185838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8983308551087883448/posts/default/5688084743810185838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://saudada.blogspot.com/2010/06/mode-warzywa-z-piekarnika.html' title='Młode warzywa z piekarnika'/><author><name>Lady Aga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00073491076211268789</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TEmg8YDE9SI/AAAAAAAAAy4/2AD3tGyKL18/S220/agalady.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OTHyfY-KhiA/TAkyPVT-dHI/AAAAAAAAAtU/FvTkJM2Nwj8/s72-c/jarzynki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8983308551087883448.post-5426266499568455998</id><published>2010-05-31T10:55:00.002+02:00</published><updated>2010-10-14T07:45:24.470+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obiadowo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe co nieco'/><title type='text'>Mielone z rodzynkami</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=5a68761cc303de2a" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img alt="darmowy hosting obrazków" border="0" height="640" src="http://images45.fotosik.pl/295/5a68761cc303de2a.jpg" width="512" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kotlety mielone to potrawa-pewniak, lubi je nawet moja córeczka, która jest przeokropnym niejadkiem. Mięsne kulki robi się szybko, można je zamrozić na zapas, więc jadamy je kilka razy w miesiącu. Staram się urozmaicać smak, dodając&amp;nbsp;egzotyczne przyprawy,&amp;nbsp;kawałki warzyw,&amp;nbsp;skrawki pancetty, kryjąc w środku fetę, nurzając mielone w ciekawych sosach, eksperymentując z kształtami i obróbką cieplną (zupełnie inaczej smakują podsmażone i dopieczone w piekarniku). Takie wariacje na temat znanych od dzieciństwa potraw to niezła zabawa, bo pozornie małe&amp;nbsp;modyfikacje zupełnie zmieniają smak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mielone z rodzynkami, kuminem i migdałami zaskakują podniebienie: słodycz rodzynek, kruchość prażonych midałów i egzotyka kuminu otulone gładkim sosem jogurtowym... Pycha. Polecam! &lt;br /&gt;Przepis z bloga Orangette, zmodyfikowany przeze mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kotlety mielone z rodzynkami&lt;/b&gt; (18 kulek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pół kilograma mięsa mielonego wieprzowo-wołowego, mała cebula, 1 jajko, ćwierć filiżanki natki, pół filiżanki&amp;nbsp; migdałów w słupkach, pół filiżanki rodzynek, pół filiżanki bułki tartej, kumin, sól, pieprz, olej do smażenia, jogurt naturalny, chili, 1 ząbek czosnku (opcjonalnie), sok cytrynowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszałam mięso, drobniutko posiekaną (można utrzeć na tarce) cebulę, podprażone na patelni bez tłuszczu migdały, rodzynki (jeśli są bardzo duże, należy je przekroić), bułkę tartą, natkę, sól, pieprz i kumin. Wymieszałam, formowałam kulki nieco mniejsze od piłeczek pingpongowych. Smażyłam na oleju na średnim ogniu na rumiano. Osączyłam na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Można jeść na ciepło lub na zimno, najlepiej z sosem jogurtowym (jogurt naturalny, kumin, chili, sok cytrynowy, zmiażdżony czosnek). &lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;link do przepisu na blogu Orangette &lt;a href="http://orangette.blogspot.com/2005/02/man-who-knows-meatballs.html"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;(klik)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; &lt
