Dla tych, którzy kochają serniki, uwielbiają pistacje i przepadają za chałwą. Czyli dla zdecydowanej większości populacji;) Bardzo efektowny wizualnie i oryginalny smakowo sernik z lewantyńską nutą.
Sernik chałwowy
(na tortownicę o średnicy 24 cm)
120 g herbatników, 100 g pistacji bez łupinek, 60 g tartych migdałów, 30 g orzechów włoskich, 50 g jasnobrązowego cukru Demerara, jedna kostka (200 g) masła, 680 g twarogu sernikowego (użyłam Piątnicy), jedna tabliczka (100 g) białej czekolady, 3 jajka, 40 g cukru białego, 1 łyżka soku cytrynowego, 1 łyżeczka Amaretto, 180 g chałwy, 3 łyżki gęstej tłustej śmietanki (użyłam 30% Łaciatej), 4 łyżki miodu, ciasto kadaifi (mrożone).
Kadaifi wyjęłam z zamrażarki (potrzebuje 2 godzin w temperaturze pokojowej, by się całkowicie rozmrozić). Piekarnik nastawiłam na 180 stopni. 140 g masła stopiłam w garnuszku.
Przygotowałam spód: herbarniki wsypałam do plastikowego woreczka i rozdrobniłam tłuczkiem do mięsa. Podobnie potraktowałam orzechy włoskie i 80 g pistacji. Dodałam połowę tartych migdałów, cukier i przestudzone masło. Powstałą masą wylepiłam spód i boki tortownicy o średnicy 24 cm. Schłodziłam przez kwadrans w lodówce, a potem upiekłam 10 minut.
Przygotowałam masę sernikową: czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej (w miseczcze postawionej na garnku z gotującą się wodą tak, aby nie dotykała powierzchni wody). Zmiksowałam ser z chałwą, cukrem, potem dodałam jajka, sok cytrynowy, Amaretto i resztę tartych migdałów oraz przestudzoną czekoladę Ostrożnie wyłożyłam na przestudzony spód. Sernik piekłam "metodą gazetową". Dwie stronice gazety złozyłam w paski o szerokości boku tortownicy. Papier dobrze namoczyłam, owinęłam boki tortownicy. Piekarnik podgrzałam do 250 stopni i wstawiłam ciasto na 10 minut. Potem wyjęłam, schłodziłam piekarnik do 160 stopni, ponownie namoczyłam paski papieru, owinęłam boki tortownicy i piekłam sernik jeszcze 50 minut. Po tym czasie piekarnik wyłączyłam, ale ciasta nie wyjmowałam jeszcze przez godzinę.
W tym czasie przygotowałam "gniazdka" z kadaifi i sos miodowy. Z ciasta odcięłam nożyczkami pięć porcji "włosów", uformowałam kółka i upiekłam przez kwadrans w temperaturze 160 stopni. W garnuszku zagotowałam śmietankę z masłem i miodem, schłodziłam i wstawiłam do lodówki. Sernik wyjęłam z piekarnika, wystudziłam, polałam sosem miodowym i wstawiłam na kilka godzin do lodówki.
Przed podaniem ozdobiłam rozdrobnionymi pistacjami i "gniazdkami" z kadaifi.
- przepis z izraelskiego bloga The Cookie Fairy, przetłumaczony i zmodyfikowany przez Joannę z forum Cin Cin. Moja wersja jest bliższa oryginałowi, jednak zmniejszyłam znacznie ilość cukru w masie serowej
- "gazetowy" sposób pieczenia sernika jest naprawdę godny polecenia: ciasto nie przykleja się do blachy, nie przypala, jest leciutkie niczym ptasie mleczko. Trzeba jednak pamiętać, żeby zaopatrzyć się w prawdziwey gazet (typu Wyborcza czy Nasz Dziennik:D), a nie kolorowe błyszczące magazyny czy gazetki reklamowe - papier ma być miękki i nie za gruby. Z "gazetową" metodą spotkałam się na kilku forach, świetnie opisała ją wspomniana Joanna z Cin Cin
- kto nie przepada za bardzo słodkimi ciastami, może w ogóle pominąć cukier w masie sernikowej i/lub zrezygnować z sosu miodowego
- dodatek kadaifi nie jest konieczny - to raczej element wizualny, bez większego znaczenia dla smaku ciasta. Popularne w Grecji, Turcji, Bułgarii kadaifi/kataifi to ciasto filo uformowane w cienkie nitki (włosy). Można je kupić mrożone np. w Makro










Napiszę tylko:jeeeeej! Bo dostałam ślinotoku...
OdpowiedzUsuńJa chcę kawałek!!! I to duży :D
OdpowiedzUsuńWygląda prze prze prze prze pysznie :D
O matkoooooo jaki fajny!!!
OdpowiedzUsuńA gdzie to ciasto kadaifi można nabyć?
OdpowiedzUsuńcudnie sie prezentuje, ja mimo ze lubie i chałwe i sernik to to połączenie w jednym mi nie leży , ale moze po prostu kiepska ze mnie kucharka:)
OdpowiedzUsuńVisell, Aga napisała, gdzie kupiła. Ja widziałam w Bomi albo w Piotrze i Pawle.
OdpowiedzUsuńCiasto wygląda fantastycznie, jak z najlepszej cukierni w Istanbule (tak mi się kojarzy)
Lidka K.
Lidko Mnie też się to ciasto kojarzy z Turcją, chociaż najczęściej jadałam je w Grecji:)
OdpowiedzUsuńSova Ja z kolei nie jestem wielką fanką chałwy, a w serniku się zajadałam:)
Visell W Makro:)
EVE, Trzcinowisko, Anonimowy Dziękuję:) Sernik jest faktycznie swietny, aż mi go szkoda było kroić:D
o rany, robi piorunujące wrażenie! :)
OdpowiedzUsuńtoż to spełnienie moich kulinarnych marzeń o.0
OdpowiedzUsuńWow, prezentuje się rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńno nie, tego jeszcze nie widziałam !!! Ani nie słyszałam !!! serniki uwielbiam !!! a jak z jego słodkością ? nie jest zbyt zabójcza ? pozdrawiam, ewa
OdpowiedzUsuńBoski, ślinka leci już na sam widok...:)
OdpowiedzUsuńWykrywaczu Smaku, Gruszko z Fartuszka, Haniu, Aniu :))) Cieszę się, że Wam się podoba, sama jestem z niego dumna (a raczej byłam, bo został kawałek:D).
OdpowiedzUsuńEwamaison Owszem, jest słodki, ale nie przesadnie. Można go naprawdę dużo zjeść i nie zasładzana amen:D Dziewczyny z Cin Cin nie dawały w ogóle cukru do masy serowej, ja dałam dwie- trzy łyżki i nie żałuję. Ale można go zrobić mniej "wystawnie" - bez cukru i sosu miodowego (którego jednak byłoby szkoda, bo jest boski).
Pozdrawiam!
PS. W linku na CIn Cin jest zdjęcie tego sernika w ogóle bez dodatków, też wygląda smakowicie - i na pewno nie jest za suchy, bo dzięki "metodzie gazetowej" ma soczystą jedwabistą strukturę:)
OdpowiedzUsuńniezwykle dekoracyjny..
OdpowiedzUsuńna pewno pyszny i do tego ślicznie udekorowany :]
OdpowiedzUsuńFantastyczny, jak z profesjonalnej cukierni! I wygląda przy tym na pyszny!
OdpowiedzUsuńPzdr
Doris
Ojej , faktycznie cud miód :D
OdpowiedzUsuńwow! jak pieknie sie prezentuje i w smaku tez jest na pewno pyszny:)
OdpowiedzUsuńSmakowicie wygląda
OdpowiedzUsuńNo i znów atakuję i proszę o kontakt na maila elturlej@gmail.com
OdpowiedzUsuńJestem dziennikarką, chcę namówić Panią na wywiad, wysyłałam maila, ale nie dostałam odpowiedzi :( sory, że maltretuję w ten sposób, ale może jest szansa, że to Pani przeczyta :) Ela
Widocznie Aga nie chce udzielac wywiadow
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie komentarze i odwiedziny na blogu, to bardzo miłe:))
OdpowiedzUsuńAnonimowy Już odpisałam p. Elżbiecie;)
Obłędny i nic więcej powiedzieć nie mogę :)
OdpowiedzUsuńZakochałam się. Wygląda obłędnie, przepiękny!!!
OdpowiedzUsuńNo kolezanko prawdziwy HIT. Bossski jest! Otwieraj knajpe!
OdpowiedzUsuńUla Cz-ka
JAKIE CUDO!!!!! jejku...muszę go zrobić , chociaż na pewno nie dorówna Twojemu...
OdpowiedzUsuń