środa, 23 marca 2011

EuroGastro 2011


    Czy jest jakaś blogerka kulinarna, która nie marzyła o własnej knajpce? Niedużej, z klimatem, coś w stylu kazimierskiej herbaciarni u Dziwisza albo książkowej Kawiarenki pod Pierożkiem z Wiśniami?:) Ja marzyłam! Pyszna kawa, książki, gazety, może obrazy albo bibeloty, no i rzecz jasna ciasta i ciasteczka pieczone przeze mnie osobiście albo przynajmniej według moich przepisów. Oczywiście nie stałabym za ladą, raczej doglądała niezobowiązująco interesu, plotkowała ze stałymi bywalcami i czerpała same przyjemności z faktu bycia właścicielką tak uroczego przybytku;)
    Kiedy już zorientowałam się, że moje wyobrażenie o własnej kawiarence mocno się kłóci z szarą rzeczywistością, zrezygnowałam - przynajmniej chwilowo:)

    O tym moim niespełnionym marzeniu myślałam dziś na targach EuroGastro, na których pokazano wszystko, czego potrzeba, aby stworzyć, wyposażyć i prowadzić kawiarnię, pub, restaurację, hotel. Nie wystarczy upiec pyszne ciasteczka - potrzebne są firmowe papilotki i serwetki, witryna, patery, noże, widelczyki, talerzyki, profesjonarna zmywarka, dozownik na mydło dla personelu i dziesiątki innych przyborów, urządzeń, gadżetów. To wszystko trzeba wybrać, kupić i umieć obsługiwać:)
    Targi są gigantyczne, odbywają się na nich dziesiątki pokazów, konkursów, prezentacji i seminariów.
    Z plikiem ulotek, próbek, objedzona, napatrzona, będę sobie teraz układała w głowie to, co zobaczyłam.

    Kilka impresji, na gorąco:

    Na targach prezntują się setki firm wyspecjalizowanych w drobnych wycinkach gastronomicznego biznesu

    Pyszności do obejrzenia, dotknięcia i spróbowania

     Kolorowy zawrót głowy:)



    Baristka na stoisku Makro pokazuje, jak przygotować idealną latte. Robusta lepsza od arabiki, bo ma obfitszą cremę. Mleko podgrzać do 60 stopni. Zaparzyć espresso, z 7-9 gram świeżo zmielonej kawy. A potem - bagatela - narysować mlekiem serduszko albo drzewko. I tak kilkaset razy dziennie:D



    XV Międzynarodowe Targi Gastronomiczne odbywają się dziś, jutro i pojutrze w Centrum MT Polska (ul. Marsa 56c). Tu (klik) można o nich wszystko przeczytać. 
    Za zaproszenie dziękuję firmie Makro

    16 komentarze:

    1. Chyba takie targi to raj dla osoby interesujacej sie kulinariami?
      Pzdr
      Doris

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    2. Targi są co prawda dla profesjonalistów, ale z pzyjemnością je zwiedziłam, oglądałąm pokazy, zawody baristów, degustowałąm rózne pyszne rzeczy:) POzdrawiam

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    3. Ja również z przyjemnością zwiedziłam te targi, mimo że były bardzo profesjonalne. Pewnie jutro lub pojutrze umieszczę swoją relację. A marzenie o własnym kulinarnym zakątku towarzyszy chyba wielu z nas.

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    4. Ja nie mogę przeboleć, że mnie choroba do łóżka położyła :((( Tak bardzo chciałam tam być. Dobrze, że chociaż mogę o tym u Ciebie poczytać.
      Uściski :)

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    5. Świetne zdjęcia, jak zwykle! Mnie gastronomia aż tak nie interesuje, ale fajnie się czyta relację:-)

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    6. Fajne foty. Po ich obejrzeniu jeszcze bardziej żałuję, że nie mogłam być na targach. Nie spodziewałam się, że aż takie cuda można tam obejrzeć.

      Kiedyś mi się marzyło, aby mieć bar sałatkowy albo knajpkę, ale przeszło mi po przeczytaniu książki "Kill grill". Wolę, aby gotowanie było tylko hobby, bo jako praca to ciężki kawałek chleba.

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    7. Haniu Ja ciągle gdzieś tam mam marzenie o kawiarence, ale ktoś by mi musiał pomagać w tych wszystkich upierdliwych sprawach:D A na targach faktycznie były cuda - świetne garnki, noże, różne urządzenia, a wszystko pięknie wyeksponowane.

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    8. oj tez marzyłam o takiej knajpce, ale mąż sprowadził mnie na ziemię :)

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    9. fajnie macie w warszawie:( ja nie mam bloga ale przymierzam sie do malej pierogarni, mysle, ze to by w moim miescie wypalilo. takie targi bym chciala zobaczyc, tyle ciekawych wystaw

      anonimka

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    10. właśnie, dokładnie, jak ta herbaciarnia u Dziwisza! i ciągle marzę po cichutku, że kiedyś się uda...

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    11. Emma Jest świetna, prawda? Bez zadęcia, a z klimatem i jaka pyszna szarlotka:) Ja też po cichutku jeszcze marzę...
      Anonimka Dobra pierogarnia chyba wszędzie ma szanse na sukces:)
      Joasia A mój mnie namawiał, ale stchórzyłam:)

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    12. O ja też chciałam mieć kawiarenkę:-)
      Też na diecie

      OdpowiedzUsuń na zawsze
    13. Akasyuixhjxzx naskmadjiaydusshyd78s89asnas

      OdpowiedzUsuń na zawsze

    Dziękuję za odwiedziny na blogu i komentarz:)))